Reklama

Choć w finale nie brakowało spektakularnych choreografii i napięcia do ostatnich sekund, po ogłoszeniu zwycięzców atmosfera na chwilę całkowicie się zmieniła. Gamou Fall i Hanna Żudziewicz sięgnęli po Kryształową Kulę, a aktor wygłosił poruszające przemówienie. Mówił o ludziach, którzy tworzą program, o autentyczności i o swojej rodzinie.

Finał "Tańca z Gwiazdami" już za nami. Wielkie emocje i wygrana Gamou Falla oraz Hanny Żudziewicz

Ostatni odcinek tej edycji "Tańca z Gwiazdami" od początku zapowiadał się wyjątkowo emocjonująco. Finaliści dali z siebie wszystko, a poziom występów był niezwykle wyrównany. Widzowie śledzili każdy taniec z ogromnym zaangażowaniem, a media społecznościowe przez cały wieczór żyły komentarzami dotyczącymi choreografii, stylizacji i finałowych ocen jurorów.

Ostatecznie to Gamou Fall i Hanna Żudziewicz okazali się najlepszą parą tej edycji. Ich droga przez program była pełna konsekwencji, pracy i wyraźnej chemii na parkiecie. Widzowie doceniali nie tylko rozwój aktora w kolejnych odcinkach, ale również jego naturalność i spokój, które wyróżniały go na tle innych uczestników.

Gamou Fall, Hanna Żudziewicz, Warszawa, 10.05.2026.
Gamou Fall, Hanna Żudziewicz, Warszawa, 10.05.2026. Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Przemówienie Gamou Falla po wygranej poruszyło publiczność. Padły niezwykle osobiste słowa

Tuż po ogłoszeniu wyników Gamou Fall zabrał głos i już od pierwszych zdań było jasne, że nie będzie to standardowe podziękowanie. Aktor zwrócił uwagę przede wszystkim na ludzi stojących za sukcesem programu i atmosferę, która panowała podczas tej edycji.

"Chciałbym podziękować wszystkim, którzy tworzą ten program. Wszystkim, którzy są za kamerami, którzy są tutaj, uczestnikom. Naprawdę. To była edycja, w której było niesamowicie wielu wspaniałych ludzi".

W dalszej części przemówienia podkreślił, jak ważne było dla niego doświadczenie wspólnej pracy z uczestnikami i ekipą programu: "Dziękuję wam wszystkim za to, że mogłem spędzać czas z wami, że mogłem uczyć się od was wielu wspaniałych rzeczy. Naprawdę jesteście pięknymi ludźmi".

Jednym z najbardziej komentowanych momentów finału były słowa o autentyczności i pozostawaniu wiernym sobie. Gamou Fall podkreślił, że program dał mu możliwość pokazania prawdziwego "ja", bez scenariusza i bez grania.

"Wszystkim ludziom, dzięki którym mogłem przyjść tutaj i pokazać siebie, jakim jestem — nie na deskach teatru, nie w serialu. Daliście mi platformę do tego, żebym dał poznać się wam. (...) Dzisiaj, stojąc tutaj, jestem pewien, że opłaca się być zawsze sobą od początku do końca".

Największe emocje pojawiły się jednak pod koniec przemówienia. Gamou Fall zwrócił się wtedy bezpośrednio do swojej partnerki Elizy i opowiedział o tym, jak wyglądało ich życie podczas trwania programu. Na widowni trudno było ukryć wzruszenie, a kamery uchwyciły poruszenie także wśród uczestników i jurorów.

"Najważniejsze — moja Eliza, bo nie byłbym tutaj, gdyby nie ona. (...) Mamy sześciomiesięczną córkę. Od 4,5 miesiąca wychowuje ją praktycznie sama. Jest wielką bohaterką i to jest nasze tutaj zwycięstwo. Kocham cię nad życie i to jest wszystko dla was. Mojej mamie ukochanej i mojemu bratu" — mówił poruszony zwycięzca.

Eliza Koźlak, Gamou Fall
Eliza Koźlak, Gamou Fall Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Źródło: Plejada.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...