Po ponad 20 latach powróciły na scenę Eurowizji! Vanilla Ninja były kiedyś fenomenem, teraz znów reprezentują Estonię
Vanilla Ninja po ponad 20 latach wróciły na scenę Eurowizji i ponownie wywołały ogromne emocje. Estońska grupa wystąpiła w Wiedniu z utworem „Too Epic To Be True”, przypominając fanom o swoim wielkim fenomenie sprzed lat.

Vanilla Ninja ponownie pojawiły się na eurowizyjnej scenie i wywołały ogromne emocje wśród fanów konkursu. Estońska grupa, która podbijała listy przebojów na początku XXI wieku, wystąpiła w Wiedniu podczas jubileuszowej Eurowizji 2026 z utworem „Too Epic To Be True”. Ich powrót po dwóch dekadach stał się jednym z najgłośniejszych momentów tegorocznego konkursu.
Vanilla Ninja wystąpiły na Eurowizji 2026 w Wiedniu
Powrót Vanilla Ninja na Konkurs Piosenki Eurowizji 2026 stał się jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń tegorocznej edycji. Kultowy estoński zespół po ponad 20 latach znów pojawił się na scenie konkursu i tym razem reprezentował własny kraj – Estonię. Grupa wykonała utwór „Too Epic To Be True” podczas jubileuszowej, 70. edycji wydarzenia organizowanego w Wiedniu.
Występ Vanilla Ninja wzbudził ogromne emocje wśród fanów pamiętających początki kariery zespołu. Dla wielu widzów był to sentymentalny powrót do czasów, gdy estońska formacja należała do najpopularniejszych grup pop-rockowych w Europie. Wiedeńska hala Wiener Stadthalle ponownie stała się miejscem, gdzie artystki przypomniały o swoim charakterystycznym brzmieniu i scenicznym wizerunku.
W obecnym składzie Vanilla Ninja znajdują się Lenna Kuurmaa i Piret Järvis z pierwotnego składu oraz Kerli Kivilaan, młodsza siostra dawnej basistki grupy. Powrót zespołu po latach sprawił, że ich eurowizyjny występ był jednym z najmocniej wyczekiwanych momentów konkursu.

„Too Epic To Be True” zapewniło Estonii wielkie emocje
Droga Vanilla Ninja do Eurowizji 2026 nie była łatwa. Zespół zwyciężył w estońskich preselekcjach dopiero po dramatycznym finale głosowania. W pierwszej rundzie, w której decydowali zarówno jurorzy, jak i telewidzowie, grupa zajęła trzecie miejsce.
O wszystkim przesądziła dogrywka i głosowanie samej publiczności. To właśnie wtedy Vanilla Ninja wygrały zaledwie jednym punktem procentowym, zapewniając sobie bilet do Wiednia. Emocje wokół wyboru reprezentanta Estonii tylko podgrzały zainteresowanie ich powrotem.
Utwór „Too Epic To Be True” szybko stał się jednym z najgłośniejszych numerów związanych z Eurowizją 2026. Fani konkursu zwracali uwagę nie tylko na nostalgiczny charakter powrotu zespołu, ale również na energię i widowiskowość samego występu.
Tak Vanilla Ninja wróciły po ponad 20 latach przerwy
Historia Vanilla Ninja rozpoczęła się w Tallinnie w 2002 roku. Zespół błyskawicznie zdobył popularność w Estonii, a chwilę później zaczął odnosić sukcesy również poza granicami kraju. Już rok po debiucie grupa wzięła udział w krajowych eliminacjach do Eurowizji z piosenką „Club Kung-Fu”.
Choć publiczność była zachwycona zespołem, jury umieściło Vanilla Ninja na ostatnim miejscu. Mimo tego ich debiutancki album okazał się wielkim sukcesem komercyjnym. Płyta trafiała na szczyty list sprzedaży nie tylko w Estonii, ale także w państwach niemieckojęzycznych.
Największy przełom nastąpił w 2005 roku. Wtedy Szwajcaria zdecydowała się wysłać estoński zespół na Eurowizję w Kijowie. Decyzja wywołała ogromne zaskoczenie w muzycznym świecie. Występ Vanilla Ninja zakończył się jednak sukcesem – grupa zajęła wysokie ósme miejsce podczas jubileuszowej, 50. edycji konkursu.
Dla Szwajcarii był to najlepszy wynik od lat. W tamtym okresie Vanilla Ninja stały się jednym z najgorętszych europejskich zespołów młodego pokolenia.
CZYTAJ TEŻ: Prowadzący Eurowizji 2026 ma polskie korzenie? Michael Ostrowski i zaskakujący sekret jego nazwiska

Od Tallinna do Eurowizji – historia fenomenu Vanilla Ninja
Po sukcesach na Eurowizji zespół kontynuował karierę także poza Estonią. Rok po konkursie Vanilla Ninja pojawiły się w Polsce i zajęły piąte miejsce na Festiwalu w Sopocie. Grupa została również nominowana do nagród MTV Europe.
Artystki nagrały także singiel z Perem Gessle z Roxette. Później próbowały ponownie dostać się na Eurowizję w 2007 roku, jednak bez powodzenia. Z czasem zespół zniknął z mediów na wiele lat.
Powrót nastąpił dopiero w 2021 roku, kiedy Vanilla Ninja wydały album „Encore”. To właśnie wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały, że grupa może ponownie spróbować swoich sił na eurowizyjnej scenie.
Ich udział w Eurowizji 2026 stał się symbolicznym powrotem jednej z najbardziej rozpoznawalnych formacji początku XXI wieku. Dla wielu fanów był to jeden z najbardziej nostalgicznych momentów całego konkursu.
Eurowizja 2026 w Wiedniu przejdzie do historii konkursu
Jubileuszowy, 70. Konkurs Piosenki Eurowizji odbył się w dniach 12, 14 i 16 maja w wiedeńskiej hali Wiener Stadthalle. Austria została gospodarzem wydarzenia dzięki ubiegłorocznemu zwycięstwu.
W tegorocznej edycji udział wzięło 35 delegacji. Była to najniższa frekwencja od 2003 roku. W konkursie pojawiła się również reprezentantka Polski – Alicja Szemplińska z utworem „Pray”.
Mimo wielu emocji związanych z konkursem, to właśnie Vanilla Ninja stały się jedną z największych sensacji Eurowizji 2026. Powrót zespołu po dwóch dekadach przyciągnął uwagę zarówno dawnych fanów, jak i młodszych widzów, którzy dopiero poznają historię estońskiej grupy.
Dla Vanilla Ninja występ w Wiedniu okazał się wyjątkowym momentem i symbolicznym powrotem na jedną z największych muzycznych scen Europy.
Źródło: SuperExpress