Z ŻYCIA GWIAZD

Paulina Smaszcz-Kurzajewska i Maciej Kurzajewski rozwodzą się? Byli małżeństwem przez 23 lata... 

Przypominamy historię ich miłości

Gabriela Czernecka 8 października 2019 13:51

Historia miłości Pauliny Smaszcz-Kurzajewskiej i Macieja Kurzajewskiego to istny scenariusz na film. Poznali się w styczniu 1996 roku, a osiem miesięcy później już byli małżeństwem. Niestety wszystko wskazuje na to, że ich miłość dobiegła końca. Według magazynu Party para wspólnie podjęła decyzję o rozstaniu i niedawno wniosła do sądu prośbę o rozwód. Żadne z małżonków nie będzie jednak płaciło alimentów. Starszy syn, 22-letni Franek studiuje za granicą i jest samodzielny, a młodszy, 13-letni Julian będzie na zmianę pod opieką mamy i taty. „Uzgodnili, że rozwiodą się za porozumieniem stron, dogadali się też w sprawie podziału majątku i opieki nad młodszym synem, więc rozwód powinien być orzeczony już na pierwszej rozprawie”, twierdzi źródło Party dodając, że data rozprawy rozwodowej nie jest jeszcze znana. Dlaczego małżeństwo pary się rozpadło?

Paulina Smaszcz-Kurzajewska i Maciej Kurzajewski rozwodzą się?

Redakcja magazynu Party podaje, że Paulina Smaszcz-Kurzajewska chce zacząć swoje życie od nowa i już rozpoczęła poszukiwania nowego mieszkania. Para nie chce jednak komentować przełomu w swoim życiu. Małżeństwo niespodziewanie ogłosiło, że po 23 latach małżeństwa postanowili się rozstać, a dla wielu przez lata byli wzorem idealnej pary. Kiedy Paulina Smaszcz-Kurzajewska zobaczyła Maćka Kurzajewskiego po raz pierwszy w życiu, pomyślała, że to fascynujący facet, ale oboje byli wtedy w innych związkach.

Paulina Smaszcz-Kurzajewska i Maciej Kurzajewski historia miłości

„Poszliśmy na pierwszą randkę pojeździć na łyżwach, wyobrażasz sobie coś takiego? Zakopane, noc, puste lodowisko i my dwoje. Ja miałam wtedy chłopaka, patafiana, Maciek dziewczynę, ale oboje dojrzewaliśmy do rozstania. Po trzech miesiącach – do tej pory śmiejemy się z tego – pierwsza do niego zadzwoniłam: „Może się spotkamy?”. Poszliśmy na jakiś film do kina Polonia. Po seansie mówię: „To chodź, trochę jeszcze posiedzimy u mnie”. Maciek wynajmował mieszkanie na Woli, ja na Ursynowie. „Nie mam potem jak stamtąd wrócić, nie będzie żadnego autobusu”. Ja na to: „Ale kto powiedział, że musisz w nocy wracać…?” (śmiech). Przyszedł na noc, został na zawsze. Staliśmy się nierozłączni. Poznaliśmy się w styczniu, ja do niego zadzwoniłam w marcu, we wrześniu wzięliśmy ślub”, mówiła w wywiadzie VIVY! w styczniu 2019 roku. 

Początki ich związku nie były łatwe. Musieli zmierzyć się z przeciwnościami losu: „Suknię ślubną wzięłam na raty. Nie było nas stać, żeby wejść do sklepu i ją kupić. Pierwsza ciąża, z Frankiem, była dla mnie bardzo ciężka, musiałam całą przeleżeć w domu, a końcówkę na patologii ciąży. Nie miałam pracy w telewizji, bo pewna wredna suka, która do tej pory nie ma dzieci i nigdy nie wyszła za mąż, kiedy zaszłam w ciążę, po prostu wykreśliła mnie z grafiku. Nie miałam etatu w PZU. Maciek był początkującym dziennikarzem… byliśmy na zerze. Oczywiście rodzice pomagali nam jak mogli, ale nigdy im się nie przelewało. Staliśmy z Maćkiem przed dylematem, jak kupować, żeby wystarczyło na moje leki, rachunki i na jedzenie. My w ogóle nie znamy życia pełnego balang, imprez, wakacji, wydawania pieniędzy. Największym naszym stresem było wzięcie kredytu na 30 lat”, opowiada. 

Gdy w końcu udało się im spłacić kredyt, odetchnęli z ulgą. Największy sprawdzian w związku przeszli jednak, gdy Paulina Smaszcz-Kurzajewska była w ciąży bliźniaczej: „Prawdopodobnie dzisiaj można by ich było uratować, wtedy się nie udało. Nikt nie umiał rozmawiać z matką, która musiała urodzić dwójkę martwych chłopców, która wciąż ma wielkie piersi pełne mleka i totalną depresję”, mówiła Beacie Nowickiej dla magazynu VIVA!. Nie było łatwo, ale wspólnie pozbierali się po tej tragedii. Dziś są rodzicami dwóch wspaniałych synów: 22-letniego Franka i 13-letniego Julka.

Niestety wszystko wskazuje na to, że ich małżeństwo przechodzi do historii. Według magazynu Party, para wspólnie podjęła decyzję o rozstaniu, i to już pod koniec ubiegłego roku… A ten nie był łatwy dla Pauliny.  Śmierć taty, przyjaciółki z dzieciństwa, dwie operacje... To wszystko odcisnęło piętno na jej życiu, ale jak mówi „Życie mnie testuje”. Co planuje teraz? „Przede wszystkim zacznę wreszcie spełniać marzenia, czyli skupiam się i rozwijam moje szkolenia dla pracowników i pracodawców, kobiet i mężczyzn, wykłady, programy motywacyjne, bo ja nie tylko jestem teoretykiem, ale też praktykiem z 25-letnim doświadczeniem i specjalistą od komunikacji. Chcę robić ważne rzeczy dla kobiet i mam taką potrzebę, może ktoś powie, że jestem głupia i naiwna, trudno. Ale przede wszystkim chcę się nażyć, pożyć, pooddychać, kochać i jeszcze uśmiechać się szelmowsko do losu, grając z moim Julkiem w planszówki, a z Frankiem pogadać o jego planach na przyszłość. Tak, na to zasłużyłam!”.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie de Luxe VIVA!, a w nim: ANJA RUBIK o tym, jak się czuje w roli singielki i o planach na przyszłość. Intymna sesja KINGI KORTY z synkiem GREYSONEM i inspirująca rozmowa na temat późnego macierzyństwa. Skandalista i geniusz – ELTON JOHN. RODZINA KOKCZYŃSKICH, właścicieli Park Cafe w Konstancinie, o tym, jak stworzyć „fajne miejsce”.