Partnerka Łukasza Litewki opublikowała poruszające życzenia w dniu jego urodzin. "Moim domem zawsze byłeś Ty"
Partnerka zmarłego Łukasza Litewki opublikowała na Instagramie niezwykle emocjonalny wpis z okazji jego urodzin. Wspomnienie ostatniej niespodzianki, refleksje o czasie i przejmujące wyznanie o pustce po stracie poruszyły internautów. Jej słowa trudno czytać bez wzruszenia.

Wpis opublikowany przez ukochaną Łukasza Litewki stał się intymnym listem o tęsknocie, żałobie i miłości, która — mimo śmierci — wciąż pozostaje obecna w codzienności. W relacji opublikowanej na Instagramie wróciła pamięcią do ostatniej imprezy niespodzianki, którą wspólnie zorganizowali dla niego kilka miesięcy wcześniej. To właśnie wtedy padły słowa, które dziś nabrały wyjątkowo bolesnego znaczenia.
Partnerka Łukasza Litewki wróciła wspomnieniami do ostatniej niespodzianki
W pierwszej części instagramowej relacji partnerka Łukasza Litewki przypomniała wydarzenie z 1 lutego — ostatnią imprezę niespodziankę, którą przygotowali wspólnie dla niego bliscy i przyjaciele. Jak wyznała, przemowę na tamten wieczór pisała „prosto z serca”, mając świadomość, że dla Litewki największą wartością była obecność ludzi i wspólnie spędzony czas.
To właśnie motyw czasu najmocniej wybrzmiał w jej słowach. Podkreśliła, że ukochany nie oczekiwał od innych prezentów ani wielkich gestów. Najważniejsze było dla niego to, że ktoś chciał po prostu być obok. Dziś te wspomnienia nabrały jeszcze bardziej symbolicznego znaczenia.
"Nikt z Was tak naprawdę nie musiał tutaj być, mogliście spędzić miły wieczór w rodzinnym gronie, odpocząć po ciężkiej pracy… ale jesteście, więc dajecie Łukaszowi coś, czego nikt już wam nigdy nie odda, coś, czego nie kupicie za żadne pieniądze…. czas… Jest to najpiękniejszy prezent". To słowa przemowy, którą pisałam prosto z serca na ostatnią imprezę niespodziankę, którą zorganizowaliśmy dla Ciebie wspólnie 1 lutego. Wiedziałam, że nie oczekujesz od innych niczego więcej niż czas. Czas, który uciekał Ci przez palce. Czas, który był dla Ciebie cenniejszy niż złoto. Czas, który się skończył…" - napisała Natalia.
- ZOBACZ TEŻ: Łukasz Litewka skończyłby dziś 37 lat. Tak zapisał się w pamięci ludzi i zwierząt, którym pomagał

"Moim domem zawsze byłeś Ty". Przejmujące słowa opublikowane na Instagramie
Największe emocje wywołała jednak druga część wpisu, w której partnerka Łukasza Litewki opisała codzienność po jego odejściu. W relacji nie zabrakło niezwykle osobistych wyznań o tęsknocie i ciszy, która pojawiła się w miejscu, które wcześniej nazywała domem.
"Szukam Cię w każdym oddechu, w każdym szumie wiatru, w każdym śpiewie ptaków - czuję, choć nie mogę dotknąć, a tępa cisza w miejscu, które nazywałam domem, wyżera od środka, bo moim domem zawsze byłeś Ty. Choć pochłonęła mnie całkowita ciemność, w którą nigdy nie chciałam zajrzeć - wiem, że Ty odnalazłeś już swój błękit. Swoje niebo" — czytamy...
Na końcu relacji dodała jeszcze jeden symboliczny fragment, który szczególnie poruszył obserwatorów. Zapewniła ukochanego, że nadal pielęgnuje wszystkie domowe rośliny, które były jego oczkiem w głowie. "Możesz być spokojny" — napisała, zamykając wpis prostymi słowami, za którymi kryje się ogrom emocji.
Internauci nie kryli wzruszenia. Wielu przyznało, że słowa partnerki Łukasza Litewki trudno przeczytać bez łez...
- SPRAWDŹ TEŻ: To uczucie nie odeszło razem z nią. Robert Wolański o Agnieszce Maciąg w poruszającej opowieści o miłości bez końca

