Znachor, pierwowzór
Fot. materiał prasowy Netflix
O tym się mówi!

W nowej wersji ''Znachora'' jest błąd. Widzowie zwrócili uwagę na nieścisłości

Co pominęli twórcy z Netflixa?

Aleksandra Frankowska 14 października 2023 14:51
Znachor, pierwowzór
Fot. materiał prasowy Netflix

Film "Znachor" to jedna z najważniejszych produkcji w historii polskiego kina. Historia Antoniego Kosiby, znanego jako "Znachor", fascynuje widzów od lat i doczekała się licznych adaptacji. Jednakże, po premierze najnowszej wersji filmu na Netflix, pojawiły się głosy krytyki z powodu błędu, który wydaje się przeszkadzać niektórym fanom. Co dokładnie stało się w nowej wersji "Znachora"?

ZOBACZ TEŻ: Zachwycił w nowej odsłonie „Znachora”. Oto, co wiemy o Łukaszu Szczepanowskim!

Znachor robi furorę na Netflix

Przede wszystkim, film ten trafił na międzynarodową arenę Netflix, co wymagało nadania mu angielskiego tytułu. Oryginalnie znany jako "Znachor", tytuł przetłumaczono na "Forgotten Love". To tłumaczenie, choć dosłownie poprawne, odbiega znacznie od ducha oryginału, który można by przetłumaczyć jako "Zapomniana miłość". To już wystarczyło, by niektórzy fani filmu byli niezadowoleni.

Anna Szymańczyk, Leszek Lichota, „Znachor”, Netflix
Fot. Bartosz Mrozowski / Netflix

Błąd w nowej produkcji Netflixa?

Jednak to nie jedyny błąd, który został zauważony w nowej wersji filmu. Po przeprowadzeniu swoistego "śledztwa" przez jednego z czytelników serwisu gazeta.pl, wykryto błąd związany z datami. Akcja filmu "Znachor" rozgrywa się w dwudziestoleciu międzywojennym. To istotny kontekst, ponieważ w jednej ze scen widzowie widzą nekrolog profesora Rafała Wilczura, który zmarł w 1920 roku. Następnie film przeskakuje o "15 lat później", co umiejscawia akcję w 1935 roku.

Tutaj pojawia się problem. Jeden z widzów zauważył rozbieżność w datach. W scenie, w której Marysia przyjeżdża do Radoliszek po śmierci matki, pojawia się płot z napisem "K+M+B 1936". Ten napis symbolizuje Święto Trzech Króli, które przypada 6 stycznia, co oznacza, że rok w filmie musi być już 1936. To jest wyraźny błąd chronologiczny, który może przeszkadzać widzom dbającym o szczegóły.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Znachor” Jerzego Hoffmana i Michała Gazdy. Tak wyglądają bohaterowie w nowej odsłonie produkcji

Problem z datami w filmie "Znachor" na Netflix wywołał mieszane reakcje wśród fanów. Jedni widzą to jako drobną niedokładność, która nie wpływa na ogólną jakość filmu. Inni natomiast uważają, że taki błąd może zepsuć przyjemność z oglądania i obniżyć wartość artystyczną produkcji.

Jerzy Bińczycki, Leszek Lichota, „Znachor”
Fot. Materiały prasowe, Netflix/INPLUS/East News

Nie bez powodu takie błędy w filmach są krytykowane. Widzowie oczekują, że produkcje będą spójne i staranne pod względem detali, zwłaszcza jeśli chodzi o filmy historyczne, które muszą oddać ducha i atmosferę danej epoki. Mimo tego błędu "Znachor" nadal cieszy się popularnością na platformie Netflix, jednak warto zwracać uwagę na szczegóły, aby zachować autentyczność i spójność fabuły. 

TAGI #Znachor

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Bogna Sworowska o pracy w modelingu kiedyś i dziś…

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

FILIP CHAJZER w poruszającej rozmowie wyznaje: „Szukam swojego szczęścia w miłości, w życiu, na świecie…”. GOŁDA TENCER: „Ludzie młodzi nie znają historii. Patrzą do przodu (…). A ja robię wszystko, by ocalić pamięć”, mówi. JAN HOLOUBEK i KASPER BAJON: reżyser i scenarzysta. Czego nie nakręcą, staje się hitem. A jak wyglądają ich relacje poza planem filmowym? MONIKA MILLER od lat zmaga się z depresją i chorobą dwubiegunową, ale teraz za sprawą miłości pierwszy raz w życiu jest szczęśliwa.