Reklama

W ostatnich miesiącach Łatwogang stał się symbolem internetowej mobilizacji i bezinteresownej pomocy. Po rekordowych akcjach charytatywnych oraz wyczerpujących projektach, które angażowały miliony Polaków, zdecydował się zrobić krok w tył. Jak się jednak okazuje, była to jedynie przerwa od publikowania treści, a nie od ludzi, którym od dawna poświęca swój czas i uwagę.

Łatwogang ogłosił przerwę, ale nie odwrócił się od swoich podopiecznych

29 maja Łatwogang poinformował fanów, że potrzebuje chwili oddechu. Po miesiącach intensywnej pracy i kolejnych inicjatywach pomocowych postanowił zrobić krok w tył i ograniczyć swoją obecność w Internecie. Decyzja była szeroko komentowana przez jego społeczność, która od dawna obserwuje, jak dużą część swojej działalności poświęca na działania charytatywne.

Przerwa nie oznaczała jednak całkowitego zniknięcia. Jak podkreślali jego obserwatorzy, influencer nadal utrzymywał kontakt z osobami, które poznał dzięki swoim akcjom. W dalszym ciągu odwiedzał podopiecznych, spotykał się z dziećmi w szpitalach i poświęcał czas rodzinom, które wcześniej otrzymały wsparcie jego społeczności. To właśnie podczas jednego z takich spotkań poznał Maję – dziewczynkę, która wkrótce miała stać się bohaterką jego kolejnej inicjatywy.

Łatwogang
Łatwogang fot. Filip Naumienko/REPORTER

„Przerwa w przerwie”. Łatwogang ogłosił nową akcję dla Mai i postawił fanom ambitny cel

Kilka dni po ogłoszeniu odpoczynku influencer niespodziewanie pojawił się w nowym nagraniu. Już na początku z charakterystycznym dla siebie dystansem nawiązał do wcześniejszej deklaracji: „Witam was bardzo serdecznie na mojej przerwie w przerwie. Co tutaj się dzieje? Miała być przerwa”.

Chwilę później wyjaśnił powód swojego powrotu. Jak zdradził, jakiś czas temu poznał Maję, która opowiedziała mu o swoim największym marzeniu: „Jakiś czas temu poznałem dziewczynkę Maję. I powiedziała mi ona, że jej marzeniem byłoby nagrać wspólną piosenkę. Dlatego tak też zrobiliśmy i nagraliśmy wspólną piosenkę, która wychodzi dziś o północy, ale to nie koniec”.

Jak się okazuje, muzyczny projekt to zaledwie pierwszy etap całej inicjatywy. Maja marzy również o tym, by rozwijać się jako twórczyni internetowa i zostać tiktokerką. Właśnie dlatego Łatwogang postanowił zaangażować do akcji swoją społeczność.

Streamer ogłosił, że jeśli profil dziewczynki na TikToku osiągnie milion obserwujących, podejmie się wyzwania, które już teraz budzi ogromne emocje. W planach ma przebiegnięcie aż 24 maratonów w ciągu 24 dni. To przedsięwzięcie, które wymagałoby nie tylko ogromnej determinacji, ale również znakomitego przygotowania fizycznego.

W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy osób, które deklarują wsparcie dla akcji i zachęcają innych do obserwowania profilu Mai. Wielu internautów zwraca uwagę, że to kolejny przykład działań, które łączą internetową rozrywkę z realną pomocą. Sam Łatwogang po raz kolejny pokazuje natomiast, że nawet podczas zapowiedzianej przerwy trudno mu pozostać obojętnym na marzenia małych wojowników.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...