Józef Fajkowski, jam otw
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
POŻEGNANIE

Jolanta Fajkowska w żałobie. Zmarł jej ojciec, zasłużony mjr Józef Fajkowski

W dniu śmierci były minister miał 96 lat

Maria Elas 28 grudnia 2023 15:25
Józef Fajkowski, jam otw
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Zmarł Józef Fajkowski. Był ceniony historykiem, pedagogiem, działaczem państwowym i dyplomatą, a prywatnie także ojcem znanej prezenterki Jolanty Fajkowskiej. Rodzina poinformowała o szczegółach oraz podała datę pogrzebu. 

TEKST W AKTUALIZACJI

Nie żyje Józef Fajkowski. Ojciec Jolanty Fajkowskiej zmarł w wieku 96 lat 

Podczas niemieckiej okupacji w wieku zaledwie 17 lat Józef Fajkowski wstąpił do Armii Krajowej, gdzie przyjął pseudonim „Krakus”. Po wojnie działał w konspiracji niepodległościowej. W 2004 r. został mu nadany tytuł  Weterana Walk o Wolność i Niepodległość Ojczyzny. W latach 1972–1976 był także posłem na Sejm, gdzie sprawował funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Kultury i Sztuki. Ponadto z wykształcenia był historykiem i pedagogiem, a także doktorem nauk humanistycznych. W okresie powojennym był także nauczycielem historii, języka angielskiego i łaciny.

Niestety 22 grudnia na profilu na Facebooku ojca prezenterki pojawiła się smutna wiadomość informująca o śmierci zasłużonego majora. „Z ogromnym bólem informujemy, że mjr Józef Fajkowski ps. Krakus zmarł wczoraj, otoczony miłością rodziny” czytamy. Bliscy podzielili się także informacją na temat ostatniego pożegnania. Uroczystość odbędzie się 2 stycznia 2024. o godz. 10 w kościele św. Apostołów Piotra i Pawła przy ul. Szumiącej 5 w Warszawie. 

Zobacz także: Krzysztof Respondek miał plan na przyszłość. Tym chciał zajmować się na emeryturze

Józef Fajkowski spędził życie u boku ukochanej żony

Józef Fajkowski poznał swoją żonę, gdy byli jeszcze nastolatkami. Nie spodziewali się, że ich miłość przetrwa prawie siedem dekad. „W sierpniu 1955 r. – czas gonił – postanowiłem się ożenić z Marią Chojnowską, pochodzącą ze wsi Lipnik, gm. Szczuczyn, ze znanej i cenionej w środowisku rodziny. Znałem Marysię już wcześniej m.in. z kontaktów rodzinnych, jako uroczą, piękną i mądrą dziewczynę. Ponadto była spokrewniona w pewnym stopniu z moim szwagrem, Piotrem Dobrzyckim” pisał w 2022 r. Dodał także, że zakochał się w niej bez pamięci. „Kochałem ją, tęskniłem do niej. Jej fotografia była zawsze umieszczona na moim biurku w mieszkaniu, gdzie przebywałem w Lęborku. Koledzy, odwiedzający mnie, zwracali na to uwagę. Ślub odbył się w Szczuczynie (24 VIII 1955 r.), a wesele w Lipniku, w mieszkaniu rodziców Marysi. Drużbantami byli moja siostra Krystyna i brat Marysi, Jerzy. I tak jesteśmy już 67 lat razem. Wszystkim życzę tak pięknych chwil, jakie my przeżyliśmy!” wspominał. 

Józef Fajkowski z żoną
Fot. facebook.com/fajkowskijozef

Józef Fajkowski z żoną Marią Chojnowską (archiwum prywatne)

Para na świecie przywitała dzieci, wśród nich dziennikarkę Jolantę Fajkowską. Prezenterka dzieciństwo wspomina bardzo ciepło. W rozmowie dla magazynu Weranda wspominała, że jej rodzina mieszkała w Olsztynie, gdzie jej ojciec był dyrektorem Muzeum Warmińskiego. „Mieliśmy mieszkanie w kamienicy przy ulicy Mazurskiej, wielkie, trzypokojowe, z szerokimi parapetami, dużymi oknami. Do dziś pamiętam numer telefonu! I znów obrazki-flesze: pali się choinka, która zajęła się od świeczek (wtedy jeszcze nie było lampek elektrycznych), a wujek gasi ją wodą z garnka. Mój brat wspinający się na serwantkę i chwilę potem przysypany szkłem z potłuczonych kryształów i porcelany, wszyscy krzyczą przerażeni. Albo znowu on, czteroletni brzdąc – rozkłada strzelbę taty (wtedy jeszcze polował)” opowiadała.  

Zobacz także: Tomasz Karolak w żałobie. Nie żyje jego bratanica, Helenka Karolak

Józef Fajkowski z żoną i dziećmi
Fot. facebook.com/fajkowskijozef

Józef Fajkowski z żoną i dziećmi (archiwum prywatne)

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.