Reklama

Od ponad dwóch miesięcy na oficjalnym profilu Łukasza Litewki panowała cisza. Dlatego piątkowa publikacja zaskoczyła wszystkich, którzy wciąż zaglądali tam z nadzieją na jakikolwiek sygnał. Pojawiło się archiwalne nagranie, a wraz z nim szczery i poruszający komunikat podpisany przez rodzinę oraz najbliższych współpracowników. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu minut wpis zgromadził tysiące reakcji i setki komentarzy. Bliscy po raz pierwszy tak otwarcie opowiedzieli o trudnych miesiącach, które mają za sobą, i przekazali, jaką decyzję podjęli, by kontynuować misję Łukasza Litewki.

Nagranie z Łukaszem Litewką wywołało ogromne emocje

Kilku miesięczna cisza sprawiła, że nowa publikacja na oficjalnym profilu Łukasza Litewki natychmiast przyciągnęła uwagę internautów. W piątek, 17 czerwca, pojawiło się archiwalne nagranie, któremu towarzyszył wyjątkowo osobisty komunikat podpisany przez rodzinę i wieloletnich współpracowników. Już pierwsze zdania nie pozostawiały wątpliwości, że będzie to jeden z najbardziej poruszających wpisów ostatnich tygodni. Autorzy komunikatu przyznali, że ostatnie trzy miesiące były dla nich wyjątkowo trudnym okresem. Jak podkreślili, mierzyli się nie tylko ze stratą bliskiej osoby, lecz także z komplikacjami.

Na pewno w tym momencie mocniej zabiło Wam serce…. widzicie post Łukasza – niestety to już nie On. Ostatnie 3 miesiące były dla nas niezwykle trudne. Oprócz straty najbliższej nam osoby zderzyliśmy się z komplikacjami natury prawnej i rozbieżnością w wizji i fundamentalnych wartościach, jakie miała nieść misja Łukasza”, napisano.

Czytaj też: Pilna akcja Dody. Wokalistka alarmuje: "To jest jakaś masakra". Pojechała do Kancelarii Prezydenta

W opublikowanym oświadczeniu bliscy i wieloletni współpracownicy przyznali, że wypracowanie rozwiązania, które pozwoli kontynuować misję rozpoczętą ponad 13 lat temu, wymagało od nich wiele wysiłku. „Kosztowało nas wiele wysiłku by to, co rozpoczęliśmy z Łukaszem ponad 13 lat temu, mogło być kontynuowane w zgodzie z nami i jego najbliższymi, których zdanie od samego początku było i jest dla nas najważniejsze. Wiemy jak wielkim szacunkiem Łukasz darzył swoją rodzinę, którą mieliście okazję niejednokrotnie widzieć na tym profilu. Zrobiłby dla niej wszystko, czytamy.

Warszawa, 13.11.2023. 1. posiedzenie Sejmu X kadencji.N/z: posel Lewicy Lukasz Litewka
Warszawa, 13.11.2023. 1. posiedzenie Sejmu X kadencji.
N/z: posel Lewicy Lukasz Litewka Wojciech Olkusnik/East News

Powstała Fundacja im. Łukasza Litewki. Jasna deklaracja bliskich

Najważniejszą informacją przekazaną w opublikowanym wpisie było ogłoszenie, że 9 lipca powołano Fundację im. Łukasza Litewki. Jak wyjaśnili autorzy komunikatu, właśnie ta fundacja ma stać się jedyną możliwą formą kontynuowania misji, której przez lata poświęcał się poseł. Na zakończenie podziękowano wszystkim za cierpliwość, wyrozumiałość i wsparcie, podkreślając, że to właśnie ludzie od początku stanowili największą siłę całej inicjatywy.

„Dlatego 9 lipca wspólnie powołaliśmy Fundację imienia Łukasza Litewki. Jest to dla nas jedyna możliwa forma kontynuowania Jego misji. Zrobiliśmy w pewnym sensie krok wstecz - organizacyjnie oraz prawnie zaczynamy od nowa, ale sytuacja nas do tego zmusiła.

Nikt z nas nie miałby śmiałości, by próbować zastąpić Łukasza, naśladować ani wypowiadać się w Jego imieniu. Tym, co traktujemy jak nasz obowiązek i co pragniemy zrobić, jest oddanie Mu hołdu oraz niedopuszczenie do tego, by dzieło Jego życia - zjednoczenie w jednym miejscu tak wyjątkowej społeczności jak Team Litewka, setek tysięcy serc bijących w podobnym rytmie - zostało zaprzepaszczone.

05.08.2025. Łukasz Litewka
05.08.2025. Łukasz Litewka Wojciech Olkusnik/East News

Pragniemy z całego serca podziękować Wam za okazaną wyrozumiałość i cierpliwość. Podczas gdy my robiliśmy wszystko co w naszej mocy, by wrócić do Was z tym komunikatem, Wy - razem z nami - wstrzymaliście oddech i kibicowaliście. Dziękujemy za liczne gesty wsparcia, było to dla nas niezwykle ujmujące i motywujące w chwilach słabości i przykrości, która nas spotkała. To nie miejsce, a ludzie są mocą, którą nieraz wspólnie udowadnialiśmy! Wiemy, że dzięki Wam – „tego nie da się zatrzymać”!

Dotychczasowi współpracownicy Łukasza i Rodzina”, dodano.

Odzew pojawił się niemal natychmiast. Pod publikacją zaczęły przybywać dziesiątki tysięcy reakcji i tysiące komentarzy, wypełnionych słowami wzruszenia, wsparcia i wspomnień. Skala zaangażowania pokazała, że wokół Łukasza Litewki przez lata powstała wyjątkowa społeczność, która mimo upływu czasu wciąż pozostaje zjednoczona. Opublikowane nagranie stało się nie tylko impulsem do wspomnień, lecz także dowodem na to, że misja, którą budował przez lata, nadal porusza i jednoczy tysiące ludzi.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...