Janusz Leon Wiśniewski, VIVA! 8/2021, Janusz Leon Wiśniewski, Ewelina Wojdyło,VIVA! 8/2021
Fot. Szymon Szcześniak
Niezwykłe historie

Mówią o sobie Linka i Nuszek, planują ślub - oto historia miłości pisarza Janusza L. Wiśniewskiego i polonistki Eweliny Wojdyło

On jest autorem słynnej „Samotności w sieci”. Ona pełną pasji polonistką. O swojej drodze do siebie opowiadają dziennikarce „VIVY!” Krystynie Pytlakowskiej

Krystyna Pytlakowska 23 kwietnia 2021 09:11
Janusz Leon Wiśniewski, VIVA! 8/2021, Janusz Leon Wiśniewski, Ewelina Wojdyło,VIVA! 8/2021
Fot. Szymon Szcześniak

Poznali się dziesięć lat temu, właściwie dzięki głośnej powieści Janusza L. Wiśniewskiego „Samotność w sieci”. Ewelina zachwyciła się tą książką. Zaskoczyło ją, że ktoś, kto ma ścisłe wykształcenie - a Janusz L. Wiśniewski jest naukowcem, dr. chemii i informatykiem - potrafi tak rozumieć i tak świetnie pisać o emocjach. Powieść zrobiła na niej takie wrażenie, że gdy kilka lat później pisarz zajechał do jej rodzinnego Konina, poszła na spotkanie z nim. Odbyło się w… przedszkolu, bo wynajęta wcześniej sala okazała się za mała.

Zobacz też: Wymodliła go, poderwała i doprowadziła do ślubu: o miłości Aliny Janowskiej i Wojciecha Zabłockiego

Miłość w sieci

Kiedy do niego podeszła, by wziąć autograf i chwilę porozmawiać, Janusz zagadnął nieoczekiwanie: „Pojechałaby Pani za mną do Krakowa na Targi Książki?”. Zaskakująca i dosyć odważna propozycja wstrząsnęła nią. „Odparłam, że nie pojadę, ale mogę wypić z nim kawę, jak skończy podpisywać książki”, wspomina Ewelina. „Z tym Krakowem to nie wiem, co mi przyszło do głowy”, mówi Janusz. Ale pamięta też, że w Ewelinie było coś fascynującego i nie chciał się z nią rozstawać. Ich znajomość mogła się na tej gafie zakończyć, ale widocznie los chciał inaczej. Bo jednak Ewelina odnalazła Janusza na Facebooku, przeprosiła, że wyszła bez pożegnania. A jego ta wiadomość od niej bardzo ucieszyła. Zaczęli korespondować i poznawać się coraz lepiej w sieci. Obiecaną kawę wypili w Gdyni, zjedli wtedy kolację, zabalowali. Dużo rozmawiali. „Miałam wrażenie, że znamy się prawie od zawsze. To dziwne uczucie, prawie metafizyczne”, opowiada Ewelina.

Janusz Leon Wiśniewski, VIVA! 8/2021, Janusz Leon Wiśniewski, Ewelina Wojdyło,VIVA! 8/2021
Fot. Szymon Szcześniak

Życiowe rewolucje

Oboje mieli swoje historie, swoje życie. Ewelina, choć w jej małżeństwie nie układało się najlepiej, na początku nie myślała o wielkich zmianach. Im bardziej jednak rozwijała się jej miłość i bliskość z Januszem, tym bardziej czuła, że nie chce dłużej tkwić w nieudanym związku. Wiedziała, że sama nieszczęśliwa, może unieszczęśliwić wszystkich, nawet swoich synów. „To był proces niełatwy dla każdego z nas. Okupiony łzami, rozstaniami, trudnymi rozmowami”, opowiada o rozstaniu z pierwszym mężem. Janusz od lat mieszkał i pracował we Frankfurcie, wykładał też na uczelni w Słupsku, przemierzał mnóstwo kilometrów. Do Eweliny wyjeżdżał po pracy w czwartek, w niedzielę wracał do Niemiec. To był, jak mówi, „etap ich wędrowania do siebie”. Był wtedy „singlem zepsutym wolnością". Opowiada: „Wyjeżdżałem, kiedy chciałem, wracałem, kiedy chciałem, nie musiałem nikogo pytać o zgodę”. Życie z pozoru idealnie ułożone, córki odchowane, a jednak czegoś w nim bardzo było brak. Kiedy postanowili, że będą razem, wiedzieli, że nie poradzą sobie z codziennością podzieloną między dwoma miastami. Janusz chciał  przenieść się dla ukochanej  do Konina. Ale Ewelina wiedziała, że to nie jest miejsce, gdzie poczuje się szczęśliwy, bo był przyzwyczajony do życia w wielkim mieście.  Dlatego to ona zostawiła wszystko, co miała  – znajomych, pracę, wybudowany dom, ukochany ogród. Swój wspólny, nowy dom zbudowali w Gdańsku, a kiedy zaakceptowali go synowie Eweliny, wiedzieli, że znaleźli swoje miejsce na ziemi. Oboje nikogo tu nie znali, zaczynali więc razem, od nowa.

Przeczytaj również: Maria Winiarska i Wiktor Zborowski obchodzą 45. rocznicę ślubu! Oto ich niezwykła historia miłości

Janusz Leon Wiśniewski, VIVA! 8/2021, Janusz Leon Wiśniewski, Ewelina Wojdyło,VIVA! 8/2021
Fot. Szymon Szcześniak

Podróż przedślubna

Ewelina tłumaczy, że wreszcie spotkała mężczyznę, dla którego jest najważniejsza. Zmieniła się. „Poczułam w sobie silną kobietę”, opowiada Krystynie Pytlakowskiej. „Janusz we mnie to odkrył i otworzył mą kobiecość na świat. Znalazł do mnie klucz. Niesamowicie mnie rozwinął, a może pozwolił, bym mogła się rozwijać, tak jak chciałam?”. Dzieli ich 21 lat. Ale jak mówi Ewelina „Wiek mamy tylko w głowie”. Janusz zachwyca się urodą, ciepłem, zmysłowością Eweliny. Oboje mają pasję nie tylko do książek. Ale też do podróżowania. Zobaczyli już razem trochę świata, pojechali w podróż życia, o której wspólnie napisali książkę „Podróż przedślubna. Nowa Zelandia”. Ten tytuł wiele znaczy. Bo we wrześniu Ewelina Wojdyło i Janusz L. Wiśniewski biorą ślub. Mają już zaplanowany termin i miejsce – to będzie Mauritius i rodzinna  ceremonia na plaży. W obecności synów Eweliny, a może też dorosłych już córek Janusza. Może swoją kolejną książkę zatytułują „Podróż poślubna”.

Magda Gessler, VIVA! 8/2021, okładka MNIEJSZA, NIE UŻYWAĆ PONOWNIE
Fot. Filip Zwierzchowski/Das Agency

Cała rozmowa Krystyny Pytlakowskiej z Eweliną Wojdyło i Januszem L. Wiśniewskim w najnowszym, 8 numerze dwutygodnika „VIVA!” 

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.