Michał Wiśniewski, VIVA! październik 2013
Fot. Voyo Bakiewicz
O TYM SIĘ MÓWI

Michał Wiśniewski był uzależniony od alkoholu przez 22 lata: "Piłem codziennie. Trzęsły mi się ręce”

Artysta nie był w stanie wykonać sam najprostszych czynności

Rafał Kowalski 4 lutego 2021 13:51
Michał Wiśniewski, VIVA! październik 2013
Fot. Voyo Bakiewicz

Michał Wiśniewski od ponad 20 lat jest jedną z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Miliony na koncie, tysiące fanów, setki koncertów rocznie mogłyby wskazywać na to, że życie gwiazdora jest idealne. Nie zawsze jednak tak było. Wokalista wielokrotnie publicznie rozliczał się z trudną przeszłością  pełną problemów finansowych, związkowych i związanych z alkoholem. Lider Ich Troje wygrywa swoją walkę z alkoholem, ale droga do sukcesu była ciężka.

Michał Wiśniewski o chorobie alkoholowej. Jak udało mu się wygrać?

Bohaterami najnowszego odcinka programu Polsatu Raport były osoby uzależnione od alkoholu. Temat został przybliżony przez redakcję, ponieważ dla wielu osób pandemia jest na tyle ciężkim czasem, że to właśnie napoje wysokoprocentowe mogą dawać złudne poczucie spokoju i ukojenia. Jednym z rozmówców był Michał Wiśniewski. „Przez 22 lata piłem 0,7 dziennie, nie piłem tylko przed lotami, no i w trakcie, naprawdę ja piłem bardzo, bardzo dużo”, mówił szczerze na antenie.

Okazuje się, że choć fani nie widzieli tego, by piosenkarz nie radził sobie z codziennymi prostymi czynnościami, te jednak były dla niego problematyczne. „Zaczęły mi się trząść ręce, nie byłem w stanie osłodzić herbaty, żona mi to robiła. Nie byłem w stanie zjeść zupy, zamawiałem barszczyk, bo można było wziąć go w obie ręce, bo nie mogłem sam jedną ręką utrzymać łyżki”, wyznał w Polsacie muzyk. „Oszukiwałem siebie, to było trudne, bo w momencie, kiedy zaczynasz oszukiwać samego siebie, to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy twoje wartości pokrywają się z tym, co robisz, a kłamstwa nie zniosę”, dodał.

Od sześciu lat Michał Wiśniewski prowadzi życie bez alkoholu. Pomógł mu w tym specjalny zabieg. „Ja się zaszywam, wszywam sobie disufarin. To tabletki pod mięsień pośladkowy mój tyłek wygląda jak u wikinga, jak po bitwie, ja co pół roku robię to, mogę potem odreagować i nie oszukuję siebie” , mówił wokalista o metodzie, która choć nie jest polecana przez większość lekarzy, jemu pomaga.

Dziś gwiazdor ma się za innego człowieka i jest z tego dumny. „Myślałem, że nie mogę zagrać koncertu na trzeźwo, a potem okazało się, że one lepiej wychodzą mi niż po setce, nauczyłem się na nowo żyć”, powiedział na koniec reportażu Michał Wiśniewski dając nadzieję innym, którzy za często zaglądają do kieliszka.

Mamy nadzieję, że szczerość popularnego artysty przełoży się na sukcesy zdrowotne wielu osób, które potrzebują pomocy. 

Michał Wiśniewski, 2009

Michał Wiśniewski o uzależnieniu od alkoholu, 2009,
Fot. Piotr WYGODA/East News

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.