Martyna Wojciechowska, VIVA! kwiecień 2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF Photo
Z ŻYCIA GWIAZD

Martyna Wojciechowska walczy z uzależnieniem! Czym jest fonoholizm?

Dziennikarka zdobyła się na wyjątkową szczerość

Damian Brillowski 14 października 2021 11:21
Martyna Wojciechowska, VIVA! kwiecień 2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF Photo

Martyna Wojciechowska nie boi się trudnych społecznych tematów: od rasizmu, po uchodźstwo i wykluczenie na tle religii czy orientacji seksualnej. Szczególnie bliskie są jej tematy związane z kobietami, które porusza w swoim autorskim programie „Kobieta na krańcu świata”. Nie unika również tych związanych bezpośrednio z młodymi ludźmi. W końcu sama jest mamą 13-letniej córki Marysi. Przed czym ostrzega podróżniczka młodzież i ich rodziców? Okazuje się, że gwiazda musi z tym uzależnieniem również walczyć!

 

Martyna Wojciechowska: fonoholizm to istotny problem wśród młodzieży

 

Dla podróżniczki nie istnieją tematy tabu. Bezdomność, uzależnienie od alkoholu i narkotyków, czy też okrucieństwo wobec zwierząt. To tylko mały ułamek tego, o czym rozprawia na swoich mediach społecznościowych. Tym razem w jednym z ostatnich wywiadów zwróciła uwagę na ważny problem wśród młodzieży, w którego szpony sama wpadła.

 

Martyna Wojciechowska w rozmowie z dziennikarką jastrząbpost.pl przyznała, że współczesna młodzież musi zmagać się nie tylko z uzależnieniami od różnych substancji psychoaktywnych czy trunków wysokoprocentowych, ale też z nadmiernym używaniem telefonów i mediów społecznościowych. W psychologii takie uzależnienie określane jest jako fonoholizm.

 

„To jest bardzo ciekawy temat, który jest zupełnie bagatelizowany. Mówimy o uzależnieniach od różnych substancji i środków, a tak naprawdę uzależnienie od telefonu i nowych mediów jest dokładnie tym samym. Działa na bazie tego samego mechanizmu, czyli wyrzutu dopaminy, tj. uczuciu pewnej satysfakcji. Tylko, że nie myślimy o tym w ten sposób. Fonoholizm jest bardzo powszechnym dzisiaj uzależnieniem. My dorośli jeszcze pamiętamy czasy analogowe i mamy do czego wrócić w tych wspomnieniach, o tyle dzieciaki nie mają tych wspomnień. Wychowują się z telefonem”, słusznie zauważyła podróżniczka.

 

Czytaj także: Martyna Wojciechowska po wypadku na Islandii: „leżałam na łóżku i chciałam umrzeć”

Martyna Wojciechowska jest uzależniona od fonoholizmu

 

Okazuje się, że Martyna Wojciechowska miała ważny powód, aby głośno o tym powiedzieć. A wszystko dzięki kampanii „Piękno bez filtra”, w której mogła się przyjrzeć temu, co dzieje się z młodym pokoleniem, gdy nadużywają telefonów. „Skłoniła mnie do tego cała kampania piękno bez filtra i takie przyjrzenie się temu, co się dzieje z młodym pokoleniem. Jak bardzo te social media wpływają na ich samoocenę, a właściwie jej obniżenie. Jak często to porównywanie się nie tylko z rówieśnikami ze szkoły, z klasy, ale w ogóle z drugiego krańca świata, to scrollowanie tego feedu na Instagramie, Facebooku jak bardzo obniża nastrój. To jest palący problem do rozwiązania. Bo nie chodzi o to, że sam telefon jest zły, czy social media są złe, tylko to, w jaki sposób ich używamy”, stwierdziła.

 

Podróżniczka otwarcie przyznaje, że sama ma problem z nadużywaniem telefonów i eksplorowaniem mediów społecznościowych. „Poczułam się w obowiązku, aby przyznać się, że sama jak się nad tym głębiej zastanowiłam, to zdałam sobie sprawę, że za dużo jest tego w moim życiu. Czas to kontrolować. Ale przede wszystkim chciałabym skłonić wszystkich rodziców do tego, abyśmy towarzyszyli dzieciom w tej eksploracji świata cyfrowego bardziej skutecznie”, wyznała podczas wywiadu.

 

Na swoim Instagramie również poruszyła temat fonoholizmu, przyznając, że sama jest uzależniona. Jednocześnie zaapelowała do rodziców, aby mieli na uwadze ile czasu ich dzieci poświęcają na używanie telefonów i jakie treści w nich przeglądają. Czasami warto nabrać dystansu do cyfrowego świata i rozejrzeć się, co akurat dzieje się w świecie realnym. 

 

"Mam na imię Martyna. Mam 47 lat. JESTEM UZALEŻNIONA. A Ty?
Ile godzin dziennie spędzasz przy telefonie? Tak szczerze.
Ja z niego korzystam w pracy, podróży, podczas zakupów, do czerpania wiedzy i dla zwykłej przyjemności. Ze 2-3 godz. dziennie na pewno, ale pierwszy telefon kupiłam sobie kiedy miałam 20 lat. Nasze dzieci w większości nie wyobrażają sobie życia bez nowych technologii, z telefonami są obeznane niemal od urodzenia. Niektóre spędzają w wirtualnym świecie nawet 8 godz dziennie! 
BYWA, ŻE NASTOLATKI ZAGLĄDAJĄ DO TELEFONU NAWET… 80 RAZY DZIENNIE!!!
Masz nad tym kontrolę? Łatwy dostęp do sieci pozwolił nam na komunikację właściwie z całym światem. W internecie jest mnóstwo wartościowych treści, ale jest też mnóstwo niebezpieczeństw. Tak, jak w życiu realnym. Tylko nad cyfrowym światem mamy zdecydowanie mniejszą kontrolę i mniejszy wpływ na to, co poznają w nim młodzi ludzie. Dlatego tak ważna jest praca Fundacji DBAM O MÓJ ZASIĘG, która pomaga złapać zdrowy dystans do cyfrowego świata i uczy, jak zdrowo się po nim poruszać. Żeby nie zwariować i być czujnym na pułapki. Świat się zmienia, telefon i social media nie są złe same w sobie. To od nas zależy jak z nich korzystamy i czego uczymy nasze dzieci", napisała dziennikarka.

 

Czy Wy również nadużywacie telefonów i mediów społecznościowych?  

 

Czytaj także: Martyna Wojciechowska opowiedziała o chorobie. Dziennikarka zdobyła się na wzruszające wyznania

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.