Martyna Wojciechowska, Jerzy Błaszczyk
Fot. Niemiec/Akpa
HISTORIA MIŁOŚCI

Założyli rodzinę, później rozstali się w zgodzie. Oto historia Martyny Wojciechowskiej i Jerzego Błaszczyka

Jak wyglądała ich relacja?

Karol Sowa 4 sierpnia 2022 19:59
Martyna Wojciechowska, Jerzy Błaszczyk
Fot. Niemiec/Akpa

Mimo że jej jedynym mężem był Przemysław Kossakowski, to z Jerzym Błaszczykiem zdecydowała się na dziecko. Życie Martyny Wojciechowskiej nie było usłane różami. Gdy była nastolatką usłyszała, że z powodu przebytej choroby nowotworowej nigdy nie będzie mogła zostać matką. Ale los napisał dla niej inny scenariusz. U boku Jerzego Błaszczyka uwierzyła, że może stworzyć prawdziwą rodzinę. Jak wyglądała ich relacja?

Historia miłości Martyny Wojciechowskiej i Jerzego Błaszczyka 

Tuż po maturze musiała zmierzyć się z wielkim wyzwaniem. Dramatyczna diagnoza wstrząsnęła Martyną Wojciechowską i jej najbliższymi. Dopiero chemioterapia i druga trudna operacja pomogły jej pokonać nowotwór. Ale na tym nie koniec. Nie dość, że musiała stoczyć walkę z chorobą to jeszcze usłyszała od lekarza, że nigdy nie będzie mogła urodzić dziecka. Ekstremalne doświadczenie zdrowotne sprawiło, że zmieniła postrzeganie wszystkiego. Żyła z dnia na dzień, chcąc doświadczyć jak najwięcej. Nigdy poważnie nie zastanawiała się nad założeniem rodziny. Nie spodziewała się, że jedna osoba, którą spotka, wszystko zmieni...

Jerzy Błaszczyk był utalentowanym płetwonurkiem, rekordzistą w nurkowaniu głębinowym, który oczarował piękną podróżniczkę. Poznali się w Egipcie. Uczucie między nimi wybuchło nagle, było jak grom z jasnego nieba. Razem odnaleźli szczęście i miłość. Co najważniejsze, a zarazem zaskakujące, wspólnie doczekali się córki o imieniu Marysia. Ich mała pociecha przyszła na świat w kwietniu 2008 roku. Niedługo po narodzinach dziecka rozstali się, zachowując przy tym dobry kontakt.

Wtedy na Jerzego Błaszczyka posypały się gromy. Zarzucano mu, że porzucił matkę z córką, żeby realizować swoje pasje. W pewnym momencie przerwał milczenie. Stwierdził wtedy, że od nurkowania miał dwuletnią przerwę oraz przez ten czas zajmował się dzieckiem. „Od ponad roku we wszystkich gazetach pada obok Martyny moje imię ze stwierdzeniem, że ciągle nurkuję, zostawiłem ciężarną kobietę, partnerkę życiową, dziecko...”, wyznał w rozmowie z Faktem. „Cały czas opiekuję się Marysią, a teraz kiedy jej matka jest na Antarktydzie, dziecko jest ze mną”, deklarował.

Warto wspomnieć, że wyprawa, o której wspominał Jerzy Błaszczyk, miała w założeniu trwać dwa tygodnie, zakończyła się przez załamanie pogody dopiero po półtora miesiąca! „Po raz pierwszy w życiu doświadczyłam tęsknoty. Realnej, psychicznej, fizycznej. Po raz pierwszy zastanowiłam się, co by było, gdybym w tych górach zginęła. Poczułam pierwotny lęk”, zwierzała się Martyna Wojciechowska.

Mimo rozstania utrzymywali przyjacielskie relacje i zgodnie dzielili się rodzicielskimi obowiązkami. Zawsze wiedzieli, że mogą na siebie liczyć... Aż do 27 lutego 2016 roku.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Agnieszka Włodarczyk o trudach macierzyństwa: „Połowa znajomych się poobrażała”

Martyna Wojciechowska, Jerzy Błaszczyk
Fot. Niemiec/Akpa

Martyna Wojciechowska, Jerzy Błaszczyk
Fot. Wojtalewicz Jarosław/Akpa

Jerzy Błaszczyk zmarł po walce z nowotworem. Martyna Wojciechowska spełniła jego marzenie

Wówczas na dziennikarkę i jej córkę spadł bolesny cios. Dowiedziały się, że Jerzy Błaszczyk nie żyje. Zmarł po długiej i wyczerpującej walce z chorobą nowotworową. „Razem z córką przyszło nam zmierzyć się z ogromną stratą, której w żaden sposób nie da się wytłumaczyć”, ubolewała. Martyna Wojciechowska zmieniła plany, anulowała zawodowe zobowiązania i chciała jedynie być przy dziecku i je wspierać. „Plany wyjazdowe nie miały już żadnego znaczenia. W tak ekstremalnych sytuacjach robi się tylko jedno - jest się przy dziecku. Rzuciłam wszystko”, wyznała wstrząśnięta.

Największym marzeniem jej ojca było przekazanie swoich pasji i zainteresowań małej Marysi. Niestety, nie było mu to dane... Martyna Wojciechowska postanowiła zrealizować ostatnie marzenie męża. Zdecydowała się pokazać Marysi podwodny świat, gdy była w odpowiednim wieku. Wybrały się do Egiptu, do miejsca, gdzie słynna prezenterka poznała swojego ukochanego. „Stało się to w wyjątkowym dla nas miejscu w Egipcie, czyli w Dahab. W bazie Planet Divers, w której wiele lat temu poznałam jej tatę i w której Jurek Błaszczyk w 2007 roku przygotowywał się do swojego nurkowania na 231 metrach! Był to ówczesny rekord Polski w nurkowaniu głębokim i wynik ze światowej czołówki uhonorowany nagrodą Travelery National Geographic w kategorii Wyczyn Roku”, wyznała w rozmowie dla tygodnika Na żywo. 

Od 2016 roku Martyna Wojciechowska wychowuje Marysię samotnie. Choć rodzicielstwo to dla niej priorytet nie ukrywa, że nie zawsze jest kolorowo... „W momencie, kiedy wydawało mi się, że już się podnoszę, przychodziła kolejna fala, silniejsza. To był okres, gdy byłam chora, zmarł tata Marysi, miałam wypadek i piętrzyły się jeszcze inne, różne rzeczy, o których nie chcę opowiadać”, wyliczała w rozmowie z miesięcznikiem „Pani”. Ale jej nic nie jest w stanie złamać. „Ani przez chwilę nie pomyślałam, że sobie z tym nie poradzę. Wiedziałam, że wstanę z kolan”, podkreśla. 

Dziś Marysia jest szczęśliwą nastolatką, która realizuje plany, marzenia i pasje. I wie, że zawsze może liczyć na ukochaną mamę...  

CZYTAJ TEŻ: Joanna Krupa o relacji z mamą: „Chyba nigdy nie odetniemy pępowiny”. Niemal 40 lat mieszkały razem

Martyna Wojciechowska, Jerzy Błaszczyk
Fot. Niemiec/Akpa

Martyna Wojciechowska, Jerzy Błaszczyk
Fot. Niemiec/Akpa

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o magii sceny, dorastaniu na oczach widzów, manii kontroli i miłości. ADRIANNA BIEDRZYŃSKA i MICHALINA ROBAKIEWICZ – Matka i córka opowiadają, jak gra się im na jednej scenie i nosi... te same ubrania. JERZY SKOLIMOWSKI: Artysta wszechstronny – reżyser, scenarzysta, poeta i malarz, w szczerej rozmowie o życiowej rewolucji. W cyklu Kobiety ikony – co się dzieje z… SOPHIA LOREN, bogini kina, zjawiskowa piękność, która na swoje miejsce na Ziemi wybrała Rzym zamiast Hollywood. W cyklu Podróże – gdzie jeżdżą gwiazdy: Greckie wyspy. Tu odpoczywają JOANNA PRZETAKIEWICZ, ANNA PUŚLECKA i RITA ORA. Sztuka gotowania JOANNY BRODZIK.