Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER
O TYM SIĘ MÓWI

Maria Prażuch-Prokop zmagała się z poważną chorobą. Co dolegało żonie Marcina Prokopa?

„Moje leczenie farmakologiczne trwało trzy lata”

Damian Brillowski 5 lutego 2022 07:54
Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER

Marcina Prokopa nikomu przedstawiać nie trzeba. Gwiazdor od wielu lat święci triumfu na antenie TVN prowadząc takie programy jak: „Mam talent” czy „Dzień Dobry TVN”. Z kolei w życiu prywatnym od 11. lat tworzy szczęśliwe małżeństwo z Marią Prażuch-Prokop. Niestety, kobieta od trzech lat zmaga się z poważną chorobą. Na co cierpi żona prezentera? Jak wygląda proces leczenia? Maria Prażuch-Prokop  po raz pierwszy ujawniła prawdę o podstępnej choroby. 

Żona Marcina Prokopa diametralnie zmieniła swoje życie

Marcin Prokop poznał swoją przyszłą żonę Marię Prażuch na jednej z imprez w 2003 roku. Uczucie było na tyle silne, że po ośmiu latach bycia razem stanęli na ślubnym kobiercu. Ceremonia odbyła się w stolicy Portugalii, słonecznej Lizbonie. W 2006 roku na świat przyszło ich jedyne dziecko, córka Zofia, która w tym roku skończy 16 lat. 

W życiu zawodowym żona Prokopa przez 15 lat pracowała w dużej korporacji jako specjalistka ds. marketingu. Praca ta wywoływała w kobiecie ogromne pokłady stresu. Niejednokrotnie miała skołatane nerwy. Aby odreagować negatywne emocje związane z pełnionym zawodem, zaczęła uprawiać biegi. Niestety, w trakcie jednego z treningów zasłabła. W karetce pogotowia zamiast pomyśleć o swoim zdrowiu, myślała tylko o tym, jak przedsiębiorstwo poradzi sobie bez niej. To był punkt zwrotny w jej karierze. Stwierdziła, że nie może poświęcać własnego zdrowia dla pracy. W związku z tym, że nie czuła się w korporacji zbyt szczęśliwa, złożyła rezygnację. Od tej chwili jej życie nabrało nowego znaczenia. Przewartościowała swoją hierarchię wartości i w pełni skupiła się na zdrowiu. Po odejściu z firmy zaczęła praktykować jogę, by później sama jej nauczać. 

Czytaj także: Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop byli sobie pisani. Oto niezwykła historia ich miłości

Marcin Prokop żona
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER

Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop 

Maria Prażuch-Prokop cierpi na nerwicę napadowo-lękową

Maria Prażuch-Prokop była ostatnio gościem w programie „Dzień Dobry TVN”, w którym zdradziła się, że cierpi na nerwicę napadowo-lękową. Jak się okazuje, dzięki systematycznemu uprawianiu jogi oraz leczeniu farmakologicznemu kobiecie udało się zminimalizować chorobę. Jednocześnie poradziła, aby osoby zmagające się z podobnymi lękami skorzystały z pomocy psychologa. 

„Ani sam oddech by nie podołał, ani farmakologia sama. Dla mnie to była mieszanka dwóch rzeczy. Kiedy moja nerwica się rozkręciła, to tak się rozhuśtała, że bez interwencji farmakologicznej trudno byłoby ją opanować. Ludzie do mnie piszą często, że boją się leków i co mają robić, bo mają ataki paniki i nerwicy. Odpowiadam, że nie jestem psychologiem, ale znajdź psychologa. Nie wiem, skąd bierze się strach przed farmakologią”, zwierzyła się. 

Żona Marcina Prokopa ujawniła, że jej leczenie trwało trzy lata. Najbardziej pomogła jej w powrocie do zdrowia praktyka oddechowa. „Gdybym miała powiedzieć, która praktyka pomoże najbardziej, to poleciłabym praktykę oddechową. Wyjście z takiej choroby jak nerwica staje się wtedy gładsze. Nie zostajemy sami, potrafimy pracować za pomocą oddechu. Moje leczenie farmakologiczne trwało trzy lata. W pewnym momencie czułam, że mogę już sama te stany regulować i kontrolować. Zostałam szefową własnego układu nerwowego”.

Życzymy Marii Prażuch-Prokop dużo pozytywnej energii i zdrowia.  

Czytaj także: Żona Marcina Prokopa o relacji z mężem i 15-letniej córce! Piękne słowa

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KAROLINA PISAREK i ROGER SALLA: tuż przed ślubną ceremonią modelka opowiada o niespodziewanych oświadczynach, swoim związku i przygotowaniach do ślubu. MICHAŁ WIŚNIEWSKI: po co mu ten ślub?! Wyznania mężczyzny, który pięć razy mówił „tak”. AGATA TUSZYŃSKA często przedkładała wszystko nad kolejne książki. Czy to był dobry wybór? Czy nie żałuje? I czy w ogóle umie żyć inaczej? Do refleksji. ŚLUBY WSZECH CZASÓW: Kelly i książę Rainier, Beaulieu i Presley, Yoko Ono i Lennon, Diana i książę Karol… Ich śluby zawładnęły zbiorową wyobraźnią.