Reklama

Marcin Prokop znów znalazł się w centrum uwagi. Tym razem emocje rozgrzały jego życie prywatne. Kilka dni temu dziennikarz ogłosił rozstanie z żoną, Marią Prażuch-Prokop, po 20 latach małżeństwa. Choć sam komunikat był utrzymany w spokojnym, pełnym szacunku tonie, lawina plotek ruszyła niemal natychmiast.

Marcin Prokop dodał wymowny wpis. Zdjęcie, które rozpaliło internet

W sieci zaczęły pojawiać się spekulacje o rzekomym romansie prezentera z Mery Spolsky. Internauci i media nie szczędzili domysłów, a nazwisko gwiazdora „Dzień dobry TVN” odmieniano przez wszystkie przypadki. Prokop postanowił nie milczeć, ale zrobił to w swoim stylu: z dystansem, ironią i charakterystycznym poczuciem humoru.

CZYTAJ TEŻ: W szczerym wyznaniu opowiedział o nowej drodze życiowej. “Nie mogłem nagrać niczego nowego, bo nie miałem na to pieniędzy”

Marcin Prokop, VIVA! 2017
fot. BARTEK WIECZOREK/LAF AM

Plotki o romansie i reakcja Marcina Prokopa

Na Instagramie opublikował wpis, który szybko obiegł sieć. Już na wstępie uderzył w żartobliwy ton, podsumowując swoją 25-letnią karierę w show-biznesie. Wymienił programy, książki, wywiady i nagrody, nie zapominając nawet o wspólnym zdjęciu z Britney Spears. Jednak pointa była zaskakująca. „Pracuję w szołbiznesie od 25 lat. Nagrałem w tym czasie kilkadziesiąt różnych programów, byłem naczelnym kilku gazet, napisałem kilkanaście książek, udzieliłem setek wywiadów (w których czasem mówiłem niegłupie rzeczy), dostałem parę nagród (w tym tak prestiżową i oczywiście w pełni zasłużoną jak "viva najpiękniejsi") oraz stałem na zdjęciu obok Britney Spears, ale nigdy nikt nie interesował się mną nawet w połowie tak bardzo, jak w momencie kiedy zmieniłem stan cywilny", napisał, nie kryjąc rozbawienia całą sytuacją.

„Chyba muszę przemyśleć swoją pracę i przewartościować wiele rzeczy. Dziękuję opiniotwórczym mediom i ich czytelnikom za pchnięcie w ramiona tej autorefleksji oraz za wasze eksperckie opinie, fantazyjne clickbaity, małżeńskie porady oraz wnikliwe śledztwa. love", czytamy. "PS: a oko? no cóż. Maria wróciła do Polski i usłyszała od grażyny w zieleniaku o Mery Spolsky", podsumował.

Tym jednym zdaniem Prokop uciął spekulacje, jednocześnie pokazując, że do całej medialnej burzy podchodzi z dużym dystansem. Choć jego życie prywatne stało się tematem numer jeden, on sam zdaje się nie tracić równowagi. I jak zawsze potrafi obrócić wszystko w żart.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Michał Marszał ze "Szkła kontaktowego" o relacji z żoną mówił wprost. "Zastanawiam się, jak ona to zniosła"

Marcin Prokop, VIVA! grudzień 2017
Bartek Wieczorek/LAF AM

Authors

Reklama
Reklama
Reklama