VIVA! Tylko u nas

Jak się kochają Małgorzata Rozenek–Majdan i Radosław Majdan?

Czego nie wiecie o najgorętszej parze show–biznesu

Katarzyna Piątkowska 16 lutego 2018 16:17

Jedna z najgorętszych par show-biznesu Małgorzata Rozenek–Majdan i Radosław Majdan wie jak podgrzać atmosferę wokół siebie. Już wkrótce będziemy ich oglądać w programie „Iron Majdan” i wygląda na to, że będzie hit. Tymczasem udzielili wywiadu miesięcznikowi Cosmopolitan, w którym opowiedzieli o miłości, rockandrollowym życiu, o tym dlaczego zdecydowali się na ślub i patchworkowej rodzinie.

„Z Małgosią zazwyczaj jestem zgodny, ale też nikt mnie tak nie wyprowadza z równowagi jak ona”,

opowiadał Radosław Monice Finotello. I zachwycony wyznał, że Małgosia ma poczucie humoru podobne do jego i potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji - można z nią konie kraść i iść do biblioteki.
Małgorzata nie była mu dłużna i podkreśliła, że jej mąż jest ciepły, szarmancki i spokojny (do czasu).
Okazuje się, że Radosław zawsze zakłada dobrą wolę drugiej strony. „To jest tak ważne, bo dzięki temu on zawsze ma pozytywne nastawienie. I dlatego czuję się z nim tak bezpiecznie”, mówi Małgosia.

Ślub jak z bajki

Gdy okazało się, że Małgorzata Rozenek spotyka się z Radosławem Majdanem wszyscy z niedowierzaniem kręcili głowami. I sugerowali, że ten związek nie ma szans na przetrwanie. I się pomylili. Dlaczego oboje zdecydowali się na małżeństwo (w obu przypadkach trzecie)? „Nie chciałam myśleć o Radosławie jako o moim wiecznym narzeczonym czy też - nie daj Boże- chłopaku. Chcę czuć się jego żoną, a nie dziewczyną. To było usankcjonowanie naszej relacji. Nadanie jej odpowiedniej wartości. I też pewnego rodzaju deklaracja wobec siebie samych i innych osób, że to jest naprawdę ważny dla nas związek”.

Radosław odpowiedział, że nie jest człowiekiem, który stwierdził, że „nigdy więcej”. „Nie, bo uważam, że w życiu na pewne sytuacje nie mamy wpływu i być może takie właśnie jest nasze przeznaczenie. Ślub to była dla mnie przede wszystkim taka deklaracja w stosunku do samego siebie. Uważałem, że to jest następny naturalny krok w naszym związku. I znak, że jesteśmy naprawdę rodziną”.

Wspólne życie

Dzięki małżeństwu z Małgorzatą Radosław dostał to o czym zawsze marzył - szczęśliwą rodzinę: „Wcześniej być może nie czułem tego w taki sposób, że mam rodzinę, że mam dom, w którym czeka na mnie żona, że są dzieci. Teraz to wszystko jest takie prawdziwe, jak zresztą było w moim rodzinnym domu”. Wraz z synami Małgorzaty z małżeństwa z Jackiem Rozenkiem tworzą naprawdę szczęśliwą rodzinę. „Jestem szczęśliwy, kiedy budzę się rano i słyszę, że chłopaki już rozrabiają, psy szczekają, a Małgosia jest obok mnie…”.

Ukochane dzieci

Radosław przestawił się z imprezowego życia na rodzinne i nie żałuje, choć znajomi sugerowali mu, że długo tak nie wytrzyma. Ale jemu się udało, bo od początku z synami Małgosi miał świetne relacje: „To wszystko było dla mnie naturalne. Bez jakiegoś poświęcenia”.

Radosław podsumowuje: „Między nami jest energia, chemia, bliskość. To jest nasze, szczere, prawdziwe. Tutaj nie ma kalkulacji”. A Małgorzata dodaje: „Nasz związek pokazuje, że niezależnie od wieku albo od tego, jak ci się życie potoczyło, zawsze każdy ma szansę na miłość” i dodaje: „My ewidentnie gramy do jednej bramki. Jesteśmy partnerami we wszystkim”.   ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Joanna Przetakiewicz o tym, jak być szczęśliwą po 50.! A także trendy w modzie i urodzie na wiosnę i lato!