Krzysztof Ibisz, Anna Nowak-Ibisz
Fot. Kurnikowski/AKPA
Z ŻYCIA GWIAZD

Anna Nowak-Ibisz i Krzysztof Ibisz są przykładem na to, że przyjaźń po rozwodzie jest możliwa

Daleko im do typowych eksmałżonków... Co mówią o swojej relacji?

Redakcja VIVA! 10 października 2021 09:00
Krzysztof Ibisz, Anna Nowak-Ibisz
Fot. Kurnikowski/AKPA

Anna Nowak-Ibisz i Krzysztof Ibisz nie są małżeństwem już od ponad dekady. Wychowują jednak wspólnie syna, Vincenta. Chociaż rozwód dla obojga był bolesny, ostatecznie nie tylko udało im się nawiązać nić porozumienia, ale i zbudować trwałą relację na nowych zasadach. O swojej przyjaźni opowiadali jakiś czas temu w programie Uwaga: Kulisy Sławy. Daleko im do typowych eksmałżonków.

Anna Nowak-Ibisz i Krzysztof Ibisz o swojej relacji po rozwodzie

Na ślubnym kobiercu stanęli w 2005 roku, natomiast rok później powitali na świecie syna Vincenta. Ich znajomość sięga jednak znacznie dalej w przeszłość. "My się z Krzyśkiem znamy od kiedy mamy 17 lat", podkreśliła Anna Nowak-Ibisz w poświęconym jej odcinku programu Uwaga: Kulisa Sławy. Tak z kolei wspominała pierwsze spotkanie ze swoim przyszłym mężem w rozmowie z Magdą Mołek dla TVN Style: "To było w Teatrze Ochota. Pamiętam do dzisiaj, jak go zobaczyłam. Stanął na schodach i pomyślałam - koniec, Matko Boska, to jest ten". 

Niedługo później oboje znaleźli się w tej samej szkole wyższej. "Byliśmy razem w szkole filmowej w Łodzi, ja byłem rok wyżej, Ania przyszła rok później (...) To jakieś przeznaczenie, że my się ciągle w tym życiu spotykaliśmy i potem, po 20 latach niewidzenia nagle spotkaliśmy się w Juracie i wtedy to wszystko do mnie wróciło i odnalazłem tę eteryczną i piękną dziewczynę, w której kochałem się w liceum", opowiadał Krzysztof Ibisz w Kulisach Sławy

Ich związek nie przetrwał jednak próby czasu. Małżeństwem byli przez cztery lata. Chociaż dla obojga rozstanie było bolesnych doświadczeniem, z czasem odbudowali swoją relację. Dzisiaj wydaje się ona lepsza, niż kiedykolwiek.

"Czy jest drugie takie eksmałżeństwo, gdzie drugi eksmąż zna kod do telefonu swojej żony?", podkreślał ewenement swojej relacji z byłą żoną. Oboje przyznają, że łączy ich silna przyjaźń. Jak sami po czasie się zorientowali, Anna Nowak-Ibisz i Krzysztof Ibisz okazali się znacznie lepszymi kumplami, niż małżonkami.  „Krzysiek dobrze wie, że mój dom zawsze będzie dla niego otwarty, a ja dobrze wiem, że zawsze będę mogła na niego liczyć”, mówiła w ostatnim wywiadzie VIVY! Pani Gadżet.

Sprawdź też: Krzysztof Ibisz opowiedział o planach na przyszłość swoich synów. Ma powody do dumy!

W rozmowie z Katarzyną Piątkowską Anna Nowak-Ibisz tak opowiadała o relacji z Krzysztofem Ibiszem. Poniżej publikujemy jej fragment. 

Czytałam, że jest Pani w przyjacielskich stosunkach z byłym mężem Krzysztofem Ibiszem.

To prawda. Panią to dziwi?

Trochę, bo to nie zdarza się często. Przy rozstaniu ludziom przecież towarzyszą zazwyczaj negatywne emocje.

Każda rozwiedziona osoba to wie, że to jest bardzo trudny czas. Szczególnie dla kobiety, która zostaje z małym dzieckiem. W pojedynkę jest to bardzo ciężkie, a ja nie miałam wsparcia najbliższych, a bardzo by mi się w tym momencie przydało. Ale moi rodzice zmarli przed narodzinami Vincenta, a przyjaciółki, jak to przyjaciółki, mają swoje życie, swoje dzieci, swoich mężów, swoje problemy. Ze wszystkim musiałam sobie poradzić sama, a żeby to zrobić, trzeba być bardzo poukładaną i ogarniętą osobą. Ale też, co ważniejsze, trzeba umieć improwizować w biegu.

Nie było nikogo, kto by Pani pomógł?

Czasem się zastanawiam nad tym, jak dałam sobie wtedy radę. Po prostu musiałam. [...] Nie od razu, ale po latach udało nam się dogadać z Krzyśkiem, bo przecież łączy nas syn. Vincent jest naszym wspólnym dobrem. I ja wiem, że gdyby cokolwiek mu się złego stało, to ja będę pierwsza, która da się za niego pociąć, a Krzysiek będzie stał tuż za mną. I zawsze to Vincentowi powtarzam: „Pamiętaj, że gdyby cokolwiek ci się wydarzyło złego, na ojca możesz liczyć na milion procent. On kosmos zwiedzi, żeby cię z czarnej dziury wyciągnąć”. Myślę, że ta świadomość jest dla Vincenta bardzo ważna. Poza tym Krzysztof bardzo dobrze mnie zna i potrafi bardzo pięknie o mnie mówić.

Poznaliście się już, kiedy byliście nastolatkami?

Tak, w Ognisku Teatralnym „U Machulskich” na warszawskiej Ochocie. Mieliśmy wtedy po 17 lat. Krzysiek jest moją pierwszą miłością. Potem jednak wiele razy się rozstawaliśmy i wracaliśmy do siebie. Tak że rozwód to nie było nasze pierwsze rozstanie. Poza tym, biorąc ślub, mogłam się tego spodziewać.

Zakładała Pani, że się rozwiedziecie?

Każdy, biorąc ślub, może się spodziewać rozwodu.

[...]

Pani wiedziała, a mimo to się zdecydowała.

Krzysiek bardzo nalegał. Pewnego dnia, gdy byłam na planie mojego serialu „Lindenstrasse”, zadzwonił i powiedział, że termin już jest wyznaczony, 24 czerwca i w ogóle nie ma tematu i nie ma na co czekać.

Żałuje Pani?

Absolutnie nie! Nasz ślub był przepięknym momentem w moim życiu. Jednak szłam do niego ze świadomością, że różnie może być.

Zobacz też: Anna Nowak-Ibisz i Krzysztof Ibisz opowiedzieli o swojej relacji po rozwodzie

Anna Nowak-Ibisz, VIVA! 11/2021
Fot. Marlena Bielinska/Move Picture

Anna Nowak-Ibisz i Krzysztof Ibisz o swoim synu Vincencie

Syn jeszcze wówczas małżeństwa urodził się w 2006 roku. Jak sama Anna Nowak-Ibisz przyznawała, Vincent znajduje się przede wszystkim pod jej opieką, jednak świetną relację utrzymuje także ze swoim ojcem. "Pamiętaj Vincent, może się nie widujecie, różnie bywa, ale musisz wiedzieć jedną rzecz, że gdyby cokolwiek ci się stało, to twój tata poruszy niebo i ziemię, żeby ci pomóc, żeby cię znaleźć. On zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby było ci dobrze. Może być zajęty, zapracowany, ale w sytuacjach kryzysowych jest nieoceniony", powtarza swojej synowy Anna Nowak-Ibisz. Wyznała to w rozmowie z Dobrym Tygodniem

Co prawda, nie oznacza to, że zawsze było idealnie. Rodzice Vincenta nie ukrywają, że ich rozwód odbił się właśnie na nim. Najważniejsze jednak, że udało im się odnaleźć w tej sytuacji i zbudować relacje oparte na partnerstwie i wzajemnym szacunku.

"Oboje rozumiemy, że dobro naszego syna jest najważniejsze - domowy spokój, wzajemny szacunek. On widzi, jak ze sobą rozmawiamy, jakie mamy relacje. On to potem będzie niósł jako wielki kapitał na życie. (...) uważam, że to, co zbudowaliśmy, ma ogromną wartość i takie relacje, jakie mamy, są po prostu wspaniałe. Wymagało to pracy obu stron i przyszło z czasem, ale Ania wie, że zawsze może na mnie liczyć", wyznał w programie Uwaga: Kulisa Sławy Krzysztof Ibisz. „Jest niezłomny i ma to po mnie. Ma też w sobie wariactwo i komediowość, również po mnie, ale i po Krzyśku”, mówiła w VIVIE! o Vincencie. 

Wideo

Justyna i Jakub Przygońscy: „jesteśmy zapracowanymi rodzicami”. Tak zmieniły ich dzieci

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

One nas inspirują! Kobiety sukcesu, w wieku od 30 plus do 70 plus: KAMIŃSKA, DERESZOWSKA, SWOROWSKA, KASPRZYK, DUDZIAK w szczerych, zaskakujących rozmowach o dojrzałości, poczuciu atrakcyjności i seksualności. „Wiek nie ogranicza apetytu na seks”, mówi wybitny seksuolog ANDRZEJ DEPKO i przełamuje tabu. IRIS APFEL ikoną stylu została po... osiemdziesiątce. Prowokuje: „Młodość jest przereklamowana!”. 88-letnia JOAN COLLINS i 56-letni PERCY GIBSON burzą stereotypy o związku starszej kobiety z młodszym partnerem. W cyklu PODRÓŻE wyprawa do indyjskich spa i centrów duchowych po młodość.