Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM
Z ŻYCIA GWIAZD

„Są dzieci z brzuszka i są dzieci z serduszka”. Oto historia Renaty Przemyk i jej adoptowanej córki Klary

Artystka od 20 lat jest dumną mamą!

Damian Brillowski 14 maja 2022 14:00
Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Renata Przemyk uchodzi za jedną z bardziej tajemniczych polskich artystek. Jej przebój „Babę zesłał Bóg” zna każdy. Ale nie każdy wie, że piosenkarka ma wielkie serce. W wieku 36 lat adoptowała małą dziewczynkę o imieniu Klara, gdy ta miała zaledwie osiem tygodni. Dzień, w którym zobaczyła i wzięła po raz pierwszy w ramiona swoje dziecko uznała za najważniejszy dzień w swoim życiu. „Są dzieci z brzuszka i są dzieci z serduszka, są takie aniołki, które zsyła Pan Bóg. Każdy matka i dziecko są sobie przeznaczone tylko nie zawsze od razu się znajdują. Czasem mama rodzi dziecko a czasem musi je znaleźć, bo gdzieś po prostu chwilowo się zagubiło i tu najistotniejsza jest więź, miłość, czułość…”, opowiadała. Poznaj niezwykłą historię Renaty Przemyk i jej adoptowanej córki. 

Renata Przemyk adoptowała córkę Klarę

Renata Przemyk poza tym, że jest cenioną i uzdolnioną artystką wiedzie również szczęśliwe życie rodzinne. Od ponad 20 lat jest dumną mamą córki Klary. Dziewczynka pojawiła się w życiu artystki poprzez adopcję. O tym jak bardzo chciała zostać mamą i ile dało jej macierzyństwo opowiedziała podczas wywiadu z dziennikarzem Romanem Praszyńskim dla magazynu VIVA! w 2017 roku. 

Wokalistka przyznała, że to Bóg dał jej wyraźny znak w kwestii rodzicielstwa. „Nieraz miałam tak w życiu, że prosiłam o coś i rezultat przechodził moje najśmielsze wyobrażenie. Tak było też z Klarą”. Na adopcję zdecydowała się w wieku 36 lat. Czuła, że mimo spełnienia zawodowego, czegoś jej ciągle brakuje, za czymś tęskni. Zamiast szukać idealnego mężczyzny postanowiła stworzyć dom dla dziecka. Czuła, że ma dużo do zaoferowania małej istocie. „Miałam 36 lat i byłam spełniona zawodowo. Nagrywałam płyty, miałam nagrody, dużo występowałam. Kochałam swoją muzykę, a jednocześnie czułam tęsknotę, emocjonalne niezaspokojenie. I powoli traciłam nadzieję, że spotkam mężczyznę, który będzie w stanie mnie dopełnić idealnie. Pomyślałam, że z dzieckiem moje życie też może być kompletne. Nie chodziło mi o egoistyczne posiadanie, czułam, że mam dużo do zaoferowania”, stwierdziła.  

Artystka bardzo chciała być mamą, ale myślała, że jako samotna matka nie ma szans. „Nawet do głowy mi nie przyszło, że mogę pójść do jakiegoś ośrodka i się ubiegać. Zupełnym przypadkiem od znajomych dowiedziałam się, jakie są procedury, a niedługo potem, że jest taka samotna istotka. Sprawy potoczyły się błyskawicznie i w ciągu paru miesięcy Klara była w domu, a ja zwariowałam. Raz ze szczęścia, a dwa z oszołomienia, że to wszystko jest możliwe. Gdy po raz pierwszy ją zobaczyłam, miała osiem tygodni, patrzyła na mnie uważnie i nie zapłakała. Nawet nie mrugnęła!”, wspominała na łamach VIVY gwiazda, jednocześnie dodając, że najważniejszym dniem życia był dzień pojawienia się dziecka. „Dzień, w którym zobaczyłam i wzięłam pierwszy raz w ramiona swoje dziecko”, podkreśliła.

Renata Przemyk nigdy nie ukrywała przed córką, że jest adoptowana. „Moje dziecko nie musiało nigdy pytać, bo od samego początku wprost mówiłam i nie było to żadną tajemnicą”, przyznała. Co ciekawe, gdy sama była dzieckiem, również była przekonana, że rodzice ją adoptowali. Tak bardzo różniła się wizualnie od rodziny. W jaki zatem sposób wokalistka powiedziała dziecku prawdę. Najprościej jak umiała. „Są dzieci z brzuszka i są dzieci z serduszka, są takie aniołki, które zsyła Pan Bóg. Każdy matka i dziecko są sobie przeznaczone tylko nie zawsze od razu się znajdują. Czasem mama rodzi dziecko a czasem musi je znaleźć, bo gdzieś po prostu chwilowo się zagubiło i tu najistotniejsza jest więź, miłość, czułość, to poczucie że jesteśmy naprawdę razem, że jesteśmy dla siebie. Nigdy nie było to dla nas najmniejszym problemem, ani dla mnie, ani dla Klary”, stwierdziła. 

Czytaj także: „Są dzieci z brzuszka i są dzieci z serduszka”. TYLKO U NAS Renata Przemyk o adopcji swojej córki

Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017 rok

Adopcja przewartościowała życie Renaty Przemyk

Adopcja Klary diametralnie zmieniła życie wokalistki. Nie było lekko. Pierwsza zmiana pieluch skończyła się wymiotowaniem! „Nie mogłam przestać się zachwycać i dziękować Bogu, że to się dzieje. I zaczął się kolejny przełom w moim życiu. Po całości. Od spraw głęboko duchowych na najwyższym poziomie po te na najniższym – zmienianie brudnych pieluch. Przy pierwszej zmianie pieluchy z kupą zwyczajnie zwymiotowałam. Sama się z tego śmiałam i wszyscy moi znajomi. Trzeba było sobie poradzić z podstawowymi rzeczami, z opieką. Zaspokoić wszystkie potrzeby maleństwa. Dać radę”, zdradziła.

Pomimo że macierzyństwo kosztowało ją sporo wyrzeczeń nigdy nie pomyślała w kategoriach: „Na co mi to było?”. Gdy sobie nie radziła to zaczęła podpatrywać inne matki i czerpać od nich wiedzę. „Myślałam, że sobie nie radzę, bo coś ze mną nie tak. Że muszę pomóc sobie inną metodą, zmienić plan. Zaczęłam obserwować, jak inne matki to robią. Jak nigdy wcześniej nie zauważałam ludzi z małymi dziećmi, tak potem śmiali się ze mnie znajomi, że sfiksowałam na punkcie kupek i zupek”, ujawniła. 

Macierzyństwo nauczyło artystkę przede wszystkim cierpliwości. „Jestem cierpliwsza, niż sądziłam. A może dopiero teraz stałam się cierpliwsza. Paradoksalnie uspokoiłam się, bo wcześniej miałam poczucie, że czas nieuchronnie biegnie, a ja nie zrobiłam czegoś ważnego. Wciąż gonitwa, koncert, płyta, promocja – to dawało mi satysfakcję, ale na jakiś czas. A tu zaczęło się dziać coś, co nie ma końca. Co jest linearne, trwałe i w tej swojej zwyczajności wielkie. Jak się zostaje matką, to jest się nią do końca życia. Zaczęły mnie cieszyć zwyczajne rzeczy – zabawa, czytanie książek. Wspólne śniadanie. Przestałam mieć poczucie zmarnowanego czasu. Stałam się bardziej uważna, uczyłam się słuchać”, przyznała.

Czytaj także: Renata Przemyk: „Bycie matką obudziło we mnie prawdziwą kobietę. Oswoiłam tę kobiecość”

Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017 rok

Córka Renaty Przemyk to już dorosła kobieta

Córka Renaty Przemyk, Klara w tym roku skończy 20 lat. Podczas wywiadu artystka przyznała, że okres dorastania u córki był dość trudny. Na szczęście matka mając w pamięci swoje występki wykazuje się sporą wyrozumiałością wobec własnego dziecka. „Dorastanie jest trudnym czasem dla nastolatki. Na szczęście mam dobrą pamięć, też byłam nastolatką. Miałam skoki nastrojów, byłam strasznie uparta. Obserwuję córkę, przypominam sobie, jaka byłam, i jestem dla niej łagodniejsza”. 

Jak się okazuje, Klara typem urody przypomina księżniczkę, zaś pod względem charakteru jest bardzo uparta i nadużywa słowa „nie”. „Klara od początku była cudowna, ale uparta jak diabli. Z wyglądu aniołek – długie, gęste blond włosy, niebieskie oczęta. Księżniczka. I nadużywane słowo – NIE. Pierwsza zabawka to ciężarówka, potem wożony na niej miś, potem lalki, ale różowe sukienki też musiały być”, stwierdziła, po czym dodała, że ona jako mama też nosiła kolorowe sukienki, buty i kwiaty we włosach. Dzięki macierzyństwu wokalistka mogła obudzić w sobie wewnętrzne dziecko, nie przejmując się o swój dotychczasowy wizerunek. „Jeżeli ona miała warkoczyki czy kwiatki we włosach, ja też. Miałam w końcu usprawiedliwienie dla swojego infantylizmu. Mogłam bezkarnie oglądać kino familijne, wygłupiać się, tarzać po trawie. W dzieciństwie byłam nad wiek poważna. Teraz uwolniło się we mnie prawdziwe dziecko. Od kiedy jest Klara, rozwinęłam się duchowo i otworzyłam na ludzi”, opowiadała dumna mama. 

Czytaj także: „Skakałam chłopakom po brzuchach!” - niesamowite wyznanie Renaty Przemyk. TYLKO U NAS!

Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017 rok

Renata Przemyk znalazła mężczyznę idealnego

To właśnie dziecko otworzyło artystkę na życie z mężczyzną. „Dopuściłam do siebie łagodność, akceptację. Bycie matką obudziło we mnie prawdziwą kobietę. Oswoiłam tę kobiecość, wyostrzyły się zmysły, poszerzył świat. W moim życiu pojawiły się kolory”, oznajmiła. Wkrótce po adopcji w jej życiu pojawił się mężczyzna o imieniu Krzysztof. „Jestem zakochana. Szczęśliwa, spełniona. Mam komplet. Cieszę się chwilą. I wykorzystuję wszystko, czego się nauczyłam przy dziecku. Cierpliwość, łagodność i nieprzejmowanie się pierdołami”, zwierzyła się w wywiadzie dla VIVY!. 

Zanim jednak para się w sobie zakochała musiało minąć aż 18 lat od pierwszego spotkania. „Zabawna historia, bo poznaliśmy się z Krzysztofem 20 lat temu na rajdach samochodów terenowych, a potem nasze drogi się rozjechały. Nie byliśmy na siebie gotowi. Musieliśmy popełnić parę błędów, nauczyć się czegoś o sobie, żeby po 18 latach spotkać się ponownie, już jako inni ludzie. Najpierw zaskoczenie: „O, to ty?”. A potem już poszło błyskawicznie”, wspominała moment poznania ukochanego, Renata Przemyk.

Córka dość szybko zaakceptowała nowego partnera mamy. Pomogły w tym zdolności plastyczne Krzysztofa, który z zawodu jest grafikiem. „Jest uzdolniony plastycznie. Kiedyś na początku potrzebowała pomocy przy narysowaniu czegoś na zajęcia plastyczne. I była pod dużym wrażeniem, jak szybko mu to poszło. Od tej pory ma go w komórce zapisanego pod „miszczu””, powiedziała dumna wokalistka. 

Czytaj także: „Jestem zakochana. Szczęśliwa. Mam komplet”. Zakochana Renata Przemyk planuje małżeństwo!

Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Renata Przemyk, VIVA! wrzesień 2017 rok

Spekulowano, że Renata Przemyk jest lesbijką. Prawda była zupełnie inna

Renata Przemyk przez dość długi okres życia nie była widywana z żadnymi mężczyznami u boku, dlatego w mediach zaczęto spekulować, że kobieta może być osobą homoseksualną. „Nie informowałam na bieżąco o swoim życiu prywatnym w mediach, nie było ślubów w gazetach. Głośno mówię o feminizmie, bo o prawa kobiet wciąż trzeba walczyć. Ludzie często oceniają po pozorach, wydaje im się, że wiedzą lepiej. Ja kocham ludzi, mam przyjaciół różnych orientacji i mam w sobie dużą tolerancję na inność. Szukam porozumienia na wielu poziomach. Między kobietami porozumienie jest inne, mam cudowne przyjaciółki. Są wśród nich lesbijki. Zdarzyło się, że po koncercie przyszły do mnie dziewczyny, namawiając, żebym zrobiła coming out, bo im by się to przydało. Wytłumaczyłam, że nie mogę być kimś innym, niż jestem, tylko dlatego, że komuś by to pomogło. Że popieram prawo każdego do życia według własnych pragnień, ja też żyję tak, jak czuję, jestem hetero. Już nie słuchały, odeszły, obraziły się”, wyznała. 

Wokalistka podczas rozmowy z magazynem VIVA! przyznała, że gdyby była lesbijką, to powiedziałby o tym bez zahamowań. „Nawet kiedyś przez moment się zastanawiałam, że skoro nie jestem w stanie na dłużej stworzyć związku z facetem, to może coś jest na rzeczy? Przyjrzałam się sobie dobrze. Mam przyjaciółki od serca i platoniczną bliskość. Ale natury nie da się nagiąć. Porozumienie dusz wspaniałe, ale ja chciałam mieć wszystko. Duszę i ciało”, podkreśliła. 

Renata Przemyk obchodzi dziś 56. urodziny. Życzymy jej wszystkiego, co najpiękniejsze.  

Czytaj także: „Papryka dodaje pikanterii związkowi” - Renata Przemyk TYLKO U NAS o miłości do mężczyzny!

Renata Przemyk, Krakow, 12.06.2021.Final Festiwalu Zaczarowanej Piosenki w Krakowie
Fot. Artur BARBAROWSKI/East News

Renata Przemyk, Finał Festiwalu Zaczarowanej Piosenki w Krakowie, 12.06.2021 rok

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA WACHOWICZ o życiu po pięćdziesiątce, ukochanej córce i tym, co daje jej równowagę. MIKA URBANIAK I VICTOR DAVIES. Ona – wokalistka, malarka, córka Urszuli Dudziak i Michała Urbaniaka. On – ceniony brytyjski kompozytor. Opowiadają o niełatwej relacji. KRZYSZTOF BARANOWSKI o czerpaniu siły z miłości – do morza i do kobiety. JOANNA JAKUBAS o swojej muzycznej drodze i pierwszej płycie. Ponadto także: Czy biografia SHARON STONE ujawni całą prawdę o jej życiu?