Z ŻYCIA GWIAZD

Ida Nowakowska poruszająco o śmierci taty. Nie mogła powstrzymać łez

Kim był ojciec prezenterki?

Konrad Szczęsny 11 stycznia 2020 18:44

Mimo że od jego śmierci minęło już niemal 6 lat, Ida Nowakowska wciąż nie może się podnieść. Marek Nowakowski, wybitny pisarz i scenarzysta, zmarł w maju 2014 roku. Dla prezenterki i tancerki był to ogromny cios. Jak podkreśla, z rodzicami od dziecka miała wyjątkowo silną więź. Wspierali ją i pomagali rozwijać pasje i spełniać marzenia...

Ida Nowakowska o ojcu. Kim był Marek Nowakowski?

Gdy przyszła na świat, miał 55 lat. Przez długi czas jego rodziną były książki i słowo pisane. Dopiero gdy poznał jej mamę, zakochał się i był przekonany, że chce założyć rodzinę i mieć dzieci. Ida Nowakowska urodziła się w 1990 roku. Mimo że przez wiele lat jej tata był kojarzony m.in. z barem kawowym Piotruś przy Nowym Świecie w Warszawie, w którym przesiadywał godzinami, po jej przyjściu na świat uspokoił się. Całkowicie poświęcił się swoim dwóm miłościom: córce oraz pisarstwu.

Często odbierał małą Idę ze szkoły, zabierał ją do księgarni, kupował książki. Chodzili także razem do kawiarni, w których czytał jej na głos. Jak podkreślała w rozmowie z Marzeną Rogalską dla „Urody Życia” we wrześniu zeszłego roku, uwielbiała to. Tata zawsze znajdował dla niej czas. Dużo rozmawiali i dyskutowali. Pytał nawet, co sądzi o opowiadaniach, które pisał!

„Moje pojawienie się na świecie bardzo odmłodziło tatę, lubiłam w nim to, jaki był nowoczesny. Bardzo często odbierał mnie ze szkoły baletowej i zapraszał razem z koleżankami na obiad, opowiadał różne historie, pytał nas o wiele rzeczy, bo był ciekawy, co jest ważne dla młodego pokolenia”, zwierzała się Ida Nowakowska.

Marek Nowakowski tłumaczył córce świat, dużo rozmawiali o wartościach i wyzwaniach współczesności. Miał otwarty umysł, pytał córkę, gdzie młodzi ludzie chodzą się bawić, co robią w wolnym czasie, jakie miejsce są uważane za modne i najlepsze. Jednak nie chodziło tylko o rozrywkę. Tancerka podkreśla, że rodzice wiele opowiadali jej o minionych czasach, komunizmie i walce o wolność w wyrażaniu poglądów.

„Rodzice tłumaczyli mi, co to są wartości. Mój tata w czasach komunizmu siedział w więzieniu, walczył o wyższe wartości, tak samo walczyła o nie mama. Wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale moi rodzice tyle mówili o komunie i walce o wolność, że mam wrażenie, jakbym dorastała w tamtych czasach, chociaż urodziłam się w 1990 roku, tuż po żelaznej kurtynie”, wyjaśnia.

Śmierć ojca Idy Nowakowskiej

Marek Nowakowski odszedł 16 maja 2014 roku. Dla Idy był to wielki cios, załamała się, miała pretensja do Boga, że zabrał jej ukochanego tatę.

„Jak tata umarł, to dla mnie był koniec świata. To się stało w 2014 roku, tuż przed moim dyplomem na studiach w Stanach. Mnie się wtedy zawaliło wszystko, łącznie z wiarą w Boga”, zwierzała się Marzenie Rogalskiej.

Dodała, że od tamtej pory często sięga po wywiady z tatą. Czyta też jego książki, odkrywa to, czego wcześniej nie widziała. Dojrzała. Ma jeszcze jedną misję...

„Zawsze mówił, że zależy mu na tłumaczeniach jego książek – teraz to moje zadanie, moja misja, żeby przetłumaczyć je na angielski. Poza tym chciałabym, żeby mój mąż mógł przeczytać wszystkie książki mojego taty”, ujawniła Ida Nowakowska.

Odkąd tata odszedł, często – tak jak on – spaceruje po Warszawie. Jednak miasto jest dla niej bez niego puste. Gdy żył, często spotykali się gdzieś w tłumie i spontanicznie szli na kawę.

„Pamiętam, że czasami wyławiałam z tłumu ten jego charakterystyczny kaszkiet. Zresztą miałam taki nawyk, że go wypatrywałam. Bo on bronił się przed telefonem komórkowym. Nie można się było do niego dodzwonić, więc jak go zauważałam na ulicy, to biegłam z radością i krzyczałam: „Tato, tato!”. „To co robisz – pytał – może pójdziemy na kawę?” Przysiadaliśmy gdzieś, rozmawialiśmy”, wspomina tancerka.

W trakcie tych spotkań często zdarzało mu się... tworzyć!

„Czasem się zdarzało, że coś mu opowiadałam, a on nagle mówił: „Czekaj”, po czym brał serwetkę ze stołu, coś na niej zapisywał i chował do kieszeni marynarki. A ja zaciekawiona pytałam: „Co tam zapisałeś?”. Brakuje mi bardzo tych naszych spontanicznych spotkań”, podkreśla Ida.

Dodaje, że największy żal do losu ma o to, że jej mąż, Jack Herndon, nie miał okazji zbudować trwałej i mocnej relacji z Markiem Nowakowskim.

„Tak bardzo marzyłam, żeby tata odprowadził mnie do ołtarza... Mój mąż, Jack, tylko raz z moim tatą rozmawiał przez Skype’a. Żałuję, że nie mogli poznać się lepiej. Żałuję tych wszystkich rozmów, których nie odbyli”, zaznacza.

Od odejścia jej ukochanego taty minęło niemal sześć lat. Wciąż o nim pamięta. Ale czas zagoił rany i Ida Nowakowska pogodził się z tą wielką stratą.

„W którymś momencie dotarło do mnie, że ta pustka nigdy nie będzie zapełniona i że muszę zbudować nowe życie. Wiem, że mój tato nie chciałby, żebym rozpaczała. Życzyłby sobie, żebym dalej szła i robiła rzeczy, z których może być dumny”, zwierza się.

Ida Nowakowska o śmierci taty w The Voice Kids

W jednym z odcinków „The Voice Kids” Ida Nowakowska wróciła wspomnieniami do śmierci taty. Wszystko za sprawą historii jednej z uczestniczek, Anastazji Maciąg. Dziewczynka również straciła w młodym wieku ojca, o czym opowiedziała przed kamerami.

„Mój tata, kiedy miałam pięć lat, zmagał się z nowotworem. Niestety przegrał tę walkę”, wyznała i zaznaczyła, że miłość do śpiewu i muzyki zawdzięcza właśnie jemu.

Ta szczerość niezwykle poruszyła Idę Nowakowską. Sama zwierzyła się, że odejście ukochanego taty odmieniło ją na zawsze.

„Mój tata też zmarł i mam wrażenie, że od tego czasu… Zaraz się popłaczę… Mam wrażenie, że od tego czasu w jakimś sensie jestem osobą silniejszą. Jest coś takiego, że mimo że nie ma osoby z tobą, jest gdzieś tam na górze i non stop cię wspiera”, przekonywała rozemocjonowana Ida Nowakowska.

Dodała, że odkąd jej tata odszedł, czuje niezwykle silną więź z mamą...

Ida Nowakowska o mamie. Kim jest?

Mama Idy Nowakowskiej przez długi czas mieszkała za oceanem. Odnosiła tam duże sukcesy zawodowe. Jak zdradza córka, „pracowała dla „New York Timesa”, robiła grafiki dla największych firm amerykańskich, studiowała reżyserię i miała praktyki w CNBC TV”. Marka Nowakowskiego poznała w Paryżu, gdy była już dojrzałą, spełnioną kobietą. Od najmłodszych lat pilnie obserwowała córkę, przede wszystkim to, co lubi i robiła wszystko, by Ida rozwijała swoje pasje. Często mówiła „kocham cię” i przytulała. W intymnej rozmowie z Marzeną Rogalską tancerka podkreśla, że jej mama jest bardzo mądrym, wartościowym człowiekiem i umie wybaczać. Stanowi dla swojej córki wielki wzór.

W wywiadzie dla „Urody Życia” zaznaczyła, że choć mąż jest dla niej wsparciem i najlepszym przyjacielem, to ma poczucie, że mama darzy ją bezwarunkową i silną miłością.

„Teraz jestem jeszcze bliżej z mamą. Nie mam już taty i czuję, że każda chwila z mamą jest bezcenna. Niczego się nie boję, bo wierzę w życie w niebie, ale boję się, że nie będę w stanie przeżyć śmierci mamy. Mimo że mam męża, który jest moim najlepszym przyjacielem, to myślę, że mama jest jedyną osobą na tym świecie, która skoczyłaby za mną w ogień”, zapewnia.

I dodaje, że martwi się często o swoją mamę. Wtedy chwyta za telefon i szybko się z nią kontaktuje, by sprawdzić, czy wszystko w porządku.

„Czasem siedzę w domu i dopada mnie lęk – i piszę natychmiast do mamy, czy wszystko OK, że jak coś jej się stanie, to ja wtedy umrę, nie przeżyję tego. A mama na to zawsze odpowiada tak samo: „Iduniu, dlaczego się boisz, jesteś przedłużeniem mojego życia, więc chcę, żebyś dalej żyła i była szczęśliwa. Wiedz, że zawsze będę czuwać przy tobie, ja się nie boję, że gdzieś odejdę, jeśli odejdę, to w lepsze miejsce”, relacjonuje Ida Nowakowska.

Wyjaśniła również, że to mama nauczyła jej tatę czułości. I mimo że Marek Nowakowski nie był człowiekiem wylewanym i uczuciowym, potrafił powiedzieć „kocham Cię” córce i adorował jej mamę, przynosząc kwiaty.

„Nieśmiało uczył się czułych gestów, gestów mamy, która nie bała się okazywać uczuć. Czasem wychodziło to trochę niezgrabnie, ale ja to doceniałam i rozumiałam. Często mnie przytulał i mówił, że jest ze mnie dumny, a jak go pytałam: „Kochasz mnie?”, odpowiadał: „No”. „To powiedz to”, a tata: „Tak!”. To ja znowu: „Tata, no to powiedz to!”. I on wtedy mówił: „Kocham cię. Bardzo”. Wiem, że tata nie rzucał takich słów na wiatr i wiem, że to była zasługa mojej mamy, bo to ona uruchamiała w nim pokłady takiej czułości. Pokazała mu, że to także jest męskie”, zwierza się tancerka.

Zanim jej mama odejdzie, chciałaby urodzić dzieci, aby seniorka rodu pomagała jej w ich wychowywaniu i przekazała potomkom swoją mądrość. 

„Mama jest dla mnie wielką inspiracją do bycia w przyszłości dobrą mamą. Jak będę miała kiedyś dzieci, to chcę być dla nich tak dobra, jak moja mama dla mnie. I chciałabym mieć dzieci, póki mama jest jeszcze aktywna, żeby je trochę powychowywała, żeby im tę swoją magię przekazała”, tłumaczy Ida Nowakowska.

I podkreśla, że wierzy, że tata wciąż się nią opiekuje i patrzy na nią z góry, czego doświadcza wielokrotnie w codziennych, zwyczajnych sytuacjach  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Córka ANNY PRZYBYLSKIEJ, OLIWIA BIENIUK, w jedynym takim wywiadzie: „Kiedy mama umarła, wchodziłam w najtrudniejszy okres dojrzewania i ono się trochę zatrzymało”. PIOTR BECZAŁA i KATARZYNA BĄK-BECZAŁA. Światowej sławy muzyk i utalentowana mezzosopranistka, która zamieniła karierę na rolę żony. Czy żałuje? KEANU REEVES, aktor, który chodzi własnymi ścieżkami. IZABELA TROJANOWSKA w czasach PRL-u szokowała ostrym, rockowym wizerunkiem. Ile dziś zostało z tamtej niepokornej dziewczyny? W CYKLU EXTRA Świat mody z powodu koronawirusa znalazł się na krawędzi.