Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 25/2021
Fot. Marta Wojtal
DZIECI GWIAZD

Syn Joanny Racewicz chodzi do wyjątkowej szkoły. Szesnastolatek nie odrabia pracy domowej

„Potrafi szanować czas, który jest na naukę w szkole i ten, który jest na odpoczynek”

Maria Elas 8 lutego 2024 07:55
Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 25/2021
Fot. Marta Wojtal

Jakiś czas temu Joanna Racewicz udzieliła VIVIE.pl wywiadu, w którym opowiedziała, że jej syn Igor Janeczek chodzi do wyjątkowej szkoły, w której uczniowie nie są oceniani, a po skończonych zajęciach mogą zapomnieć o szkole: nie jest im zadawana żadna praca domowa. Teraz zdecydowała się przybliżyć, jaki wpływ taki system ma na wyniki w nauce szesnastolatka. 

Syn Joanny Racewicz nie odrabia pracy domowej: „nie zauważyłam, żeby opuścił się w rozwoju i edukacji”

Joanna Racewicz przyznała, że jej syn Igor Janeczek chodzi do bardzo wyjątkowej szkoły, w której w ciągu roku nie ma w ogóle ocen, a po całym dniu w szkole nauczyciele nie zadają pracy domowej. „To jest fantastyczny koncept. Podczas roku szkolnego są informacje zwrotne dla młodych ludzi i po części dla rodziców. Chociaż dla nas trochę mniej, dlatego że młodzi ludzie uczeni tam są odpowiedzialności za siebie, za własne osiągnięcia, za własne sukcesy; Uczeni również podążania swoją drogą, a nie ścigania się, kto dalej, kto lepiej, kto mocniej. Każdy jest w czymś dobry i te ich umiejętności są tam niezwykle doceniane i hołubione. Jak się okazało, że mój syn zaczyna grać w szachy, a radzi sobie coraz lepiej, zaczyna ogrywać mistrzów szachowych, to jest w tym wzmacniany i jest w tym wspierany niezwykle”, mówiła w zeszłym roku VIVIE.pl Joanna Racewicz.

Teraz w wywiadzie dla Plejady ponownie zabrała głos w tej sprawie. Przyznała, że wbrew powszechnemu przekonaniu, że prace domowe są kluczowe dla rozwoju ucznia, jej syn wcale nie opuścił się w nauce. Jego wyniki są lepsze niż zadowalające. „Powtórzę, od dwóch lat mój Igor nie ma zadawanych prac domowych i nie zauważyłam, żeby opuścił się w rozwoju i edukacji. Wręcz przeciwnie, potrafi szanować czas, który jest na naukę w szkole i ten, który jest na odpoczynek czy na rozwijanie swoich pasji, na treningi w domu” mogliśmy przeczytać. Dziennikarka jest zwolenniczką tego, by taki system został wprowadzony także  do innych szkół. 

Czytaj także: Emilia Dankwa nie spotyka się na co dzień z rówieśnikami. "Uczęszczam do szkoły w chmurze"

Szkoła bez pracy domowej ma coraz więcej zwolenników 

Ostatnio w mediach coraz częściej pojawia się dyskurs na temat zadawania uczniom pracy domowej. Wybrana kilka miesięcy temu nowa ministra edukacji Barbara Nowacka zaproponowała szereg zmian w polskim szkolnictwie. Jedną z jej propozycji było odejście od obowiązkowych prac domowych. Według ministry nauczyciele mogliby ją zadawać, jednak nie powinna być ona obowiązkowa i oceniana. Coraz więcej osób zgadza się z tym poglądem: rodzice zauważają, jak przytłoczone nauką są ich pociechy. Dokładnie takie samo zdanie na ten temat ma Joanna Racewicz. 

„Proszę pamiętać, że młodzi ludzie są w szkole tyle, ile my jesteśmy w pracy. To są bardzo często nawet dłuższe dnie pracy szkolnej. Potem jeszcze przynoszą ją do domu i muszą odrabiać słupki albo rysować bezsensowne szlaczki, jak to się dzieje w szkole podstawowej w pierwszych klasach. Ja rozumiem, że chodzi o wyrobienie ręki, ale ten czas powinien być zamknięty do tego momentu szkolnego” tłumaczyła w rozmowie z Plejadą. Dodała również, że taka sytuacja pozytywnie odbiłaby się na relacjach rodziców z ich dziećmi. „Cudownie, jeśli rodzice odzyskają swoje dzieci w domu i będą mieli szansę na spędzanie z nimi czasu na wyjazdy, na wyjścia, choćby na pójście do kina. Jest tyle fantastycznych propozycji, tyle pomysłów na spędzanie czasu. Pytanie, czy wszyscy rodzice będą umieli z tego dobrze skorzystać, ale to już zupełnie inna sprawa” mogliśmy przeczytać.  

Zobacz również: Dzieci Leszka Lichoty i Ilony Wrońskiej po latach nauki w domu powróciły do szkoły. Szybko się rozczarowały

Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 25/2021
Fot. Marta Wojtal

Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 25/2021

Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 25/2021
Fot. Marta Wojtal

Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 25/2021

Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 2010
Fot. Iza Grzybowska

Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 2010

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.