Joanna Przetakiewicz, VIVA! 19/2019
Fot. Zdjęcia Mateusz Stankiewicz/Samesame
O TYM SIĘ MÓWI

Joanna Przetakiewicz otrzymała od ukochanego niezwykłą niespodziankę!

Wszystko z okazji drugiej rocznicy wspólnego mieszkania

Gabriela Czernecka 23 stycznia 2020 19:00
Joanna Przetakiewicz, VIVA! 19/2019
Fot. Zdjęcia Mateusz Stankiewicz/Samesame

Poznali się dziewięć lat temu, przed pierwszym pokazem marki La Mania. Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens wtedy nie mieli okazji pogłębić swej znajomości. Po latach jedno spotkanie sprawiło, że oboje poczuli, że to coś więcej niż przypadkowa znajomość. W niedawnym wywiadzie dla magazynu Pani wspominali początki relacji. Znajomi ostrzegali ją przed nim, ale ona poszła za głosem intuicji i dziś niczego nie żałuje! Właśnie minęły 2 lata, od momentu, gdy zaczęli zaczęli razem mieszkać. Z tej okazji partner przygotował dla niej wyjątkową niespodziankę...

Prezent z okazji drugiej rocznicy

Popularna projektantka i znany producent są parą od ponad trzech lat. Właśnie obchodzili drugą rocznicę mieszkania razem. Z tego powodu Rinke zaskoczył swoją ukochaną wyjątkowym pomysłem. Gdy wychodziła ze swojego mieszkania w Londynie, nad drzwiami widniał napis z balonów zapełnionych helem o treści Wonder Woman. Metr dalej Joanna znalazła balonowe przejście w kształcie serca.

Gwiazda opublikowała na Instagramie filmik ukazujący wyjątkowy prezent. Napisała: „NIESPODZIANKA z rodzaju #szał i #obłęd Rinke Rooyens kochany! Ty zawsze myślisz jak mnie zaskoczyć, jak zrobić mi przyjemność. Dzisiaj jest nasza szczególna rocznica. Minęły dwa lata od kiedy mieszkamy razem. Najbardziej kocham w Tobie to, że tak bardzo dbasz i troszczysz się o innych. Serce, siła i mądrość w jednym. Kochane moje”.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

♥️ NIESPODZIANKA z rodzaju #szał i #obłęd ♥️ @rinkerooyens kochany! Ty zawsze myślisz jak mnie zaskoczyć, jak zrobić mi przyjemność. Dzisiaj jest nasza szczególna rocznica. Minęło 2 lata od kiedy mieszkamy razem ♥️ Najbardziej kocham w Tobie to, że tak bardzo dbasz i troszczysz się o innych. Serce, siła i mądrość w jednym ♥️ Kochane moje, @eranowychkobiet_klub nie dajcie sobie wmówić, ze prawdziwych facetów już nie ma! Zacznijmy w siebie wierzyć. Dajmy sobie szanse. Oznacz lub opisz proszę w komentarzu mężczyznę, którego chciałabyś docenić #doceniamy #mężczyzn ♥️ #eranowychkobiet #wonderwoman

Post udostępniony przez Joanna Przetakiewicz (@joannaprzetakiewicz)

Joanna Przetakiewicz o Rinke 

Projektantka wspomniała w wywiadzie m.in. swoją pierwszą randkę z ukochanym: „To było 14 grudnia 2017 roku. Uprzedziłam go, że wkrótce wyjeżdżam na dłużej, więc lepiej, żebyśmy potraktowali to jako spotkanie z serii romantycznej kolekcji chwil. Od progu zaniemówiłam! Mnóstwo zapalonych świec, kadzidełka, setki kwiatów, muzyka, szampan i truskawki. Tego wieczoru Rinke oddziaływał na wszystkie moje zmysły. Nie spodziewałam się aż tak wielkiej czułości. Bliskości”, mówi Joanna Przetakiewicz w wywiadzie dla magazynu Pani.

Rinke Rooyens zrobił na niej ogromne wrażenie, ale niektórzy znajomi ją przed nim ostrzegali: „Uważaj na niego, on jest jakiś dziwny”, mówili. Joanna konsekwentnie powtarzała jednak, że będzie podejmować wszystkie decyzje zgodnie z tym, co podpowiada jej intuicja. Szybko zaczęła dostrzegać jego kolejne zalety. Co ją w nim ujęło? „Siła i delikatność, temperament i wrażliwość, odpowiedzialność i poczucie humoru, dystans do siebie. I coś, co cenię najbardziej: wielka empatia”, zaznacza.

Parę słów o ich związku powiedział także sam Rinke. Wyznał wprost, że Joanna już dawno temu wpadła mu w oko, ale jak przyznaje, nigdy nie sądził, że kiedykolwiek będą razem. Jak on pamięta ich pierwsze wspólne chwile? „Wreszcie doszło do spotkania, które zmieniło wszystko. Czasem nasze wyobrażenie o kimś może runąć, gdy spędzimy ze sobą wiele godzin. Tutaj było odwrotnie. Asia nie mogła znikną z moich myśli. Napisałem: >>Jesteś dla mnie jak narkotyk!<<. I kiedy przyleciałem do niej do Londynu, zostaliśmy parą”, opowiada.

Dziś Rinke Rooyens mówi wprost dla magazynu Pani: „Joanna jest dla mnie ucieleśnieniem chłopięcego marzenia, niczym kobieta z plakatu”. To dzięki niej, zaczął akceptować siebie i swoje życiowe wybory, a jak sam przyznaje, to pierwszy krok do udanego związku: „Najważniejsze jest jednak to, że Joanna stworzyła mi dom, że o mnie dba. Moi rodzice rozstali się w burzliwy sposób, jak miałem 6 lat. Nie wiedziałem nawet, jak dom powinien wyglądać".

„Przez kolejne lata zdarzały się różne momenty. Dzisiaj czuję, że wszystko układa się tak, jak powinno. Bliscy zauważyli, że stałem się bardziej pogodny, szczęśliwy. Usłyszałem od kolegi, że wreszcie śmieją mi się oczy. A co ja daję Asi? Miłość! Pełen wachlarz uczuć, atencję, opiekuńczość. Jestem przy niej, kiedy tylko mogę, dużo rozmawiamy, doradzamy sobie nawzajem”, zdradza. „Nie rzuciłam się w ten związek jak na głęboką wodę. Nie byłam pewna, czy chcę przestać być singielką. Życie dojrzałem spełnionej zawodowo kobiety, która ma odchowane dzieci, jest bajką i przygodą”, opowiada w wywiadzie dla Pani.

Joanna Przetakiewicz przyznaje, że uczyła się na błędach, a tych, popełniła niemało, ale jak mówi: „Jestem po dwóch rozwodach, prowadzę własne firmy. Moje priorytety się zmieniały. Budowałam swoje życie kilka razy. Jako żona, rozwódka, pracująca mama trzech synów rozumiem kobiety. Pokazuję na moim przykładzie, że w każdym wieku można zacząć życie na nowo. A najważniejsze, że szczęścia można się nauczyć. Wystarczy chcieć.” 

Joanna Przetakiewicz, Rinke Rooyens
Fot. ONS

Walentynki, Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens
Fot. Instagram @joannaprzetakiewicz

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Ciąża Małgosi to ukoronowanie tego, o co walczyliśmy”, mówi RADOSŁAW MAJDAN i nie ukrywa, że z powodu epidemii on i jego żona są pełni obaw. LESZEK MILLER z wnuczką MONIKĄ o tym, jak dziś wygląda ich życie po bolesnej stracie syna i ojca. Legendarny aktor WITOLD SADOWY niedawno skończył sto lat i zdobył się na niezwykle szczere wyznanie. „Widziałam, jak czai się śmierć” – ELISABETH REVOL wspomina ostatnie chwile z TOMKIEM MACKIEWICZEM podczas wspinaczki na Nanga Parbat.