Reklama

Jeremy Clarkson od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych osobowości telewizyjnych na świecie. Tym razem jednak nie mówi o samochodach, rolnictwie ani kolejnych projektach zawodowych. W najnowszym sezonie swojego programu ujawnił, że mierzy się z poważną chorobą. Słowa prezentera poruszyły fanów.

Gwiazdor telewizji walczy z agresywnym nowotworem. Poruszające wyznanie Jeremy’ego Clarksona

W piątym sezonie „Clarkson’s Farm” Jeremy Clarkson zdecydował się opowiedzieć przed kamerami o problemach zdrowotnych, które od pewnego czasu wpływają na jego życie. Prezenter wyznał, że zdiagnozowano u niego agresywnego raka prostaty. "Miałem badania, pamiętasz, w maju. Zniknąłem ostatnio i miałem biopsję, i to rak, i jest agresywny, ale jest naprawdę wcześnie", powiedział w programie.

W nowych odcinkach widzowie mogą zobaczyć nie tylko codzienne życie Clarksona na farmie, ale również momenty związane z jego leczeniem. Kamery zarejestrowały m.in. przygotowania prezentera do zabiegu. To właśnie dlatego sam zainteresowany przyznał później, że część materiału może być dla odbiorców wyjątkowo trudna. Poruszające słowa padły również pod koniec jednego z nagrań. Clarkson zwrócił się bezpośrednio do widzów, nie ukrywając niepewności związanej z przyszłością. "Jeśli to wszystko się powiedzie, zobaczymy się w szóstym sezonie. A jeśli nie, to nie. Trzymajcie się wszyscy", powiedział.

Fani szybko zareagowali na jego wyznanie, przesyłając słowa wsparcia i życzenia powrotu do zdrowia. Dla wielu osób była to jedna z najbardziej emocjonalnych wypowiedzi, jakie prezenter kiedykolwiek wygłosił publicznie.

CZYTAJ TEŻ: Fani nie byli gotowi na tę wiadomość. Wojewódzki poinformował, że to koniec podcastu i żegna Piotra Kędzierskiego

Jeremy Clarkson
Jeremy Clarkson John Phillips/Getty Images for The Other Songs

Jeremy Clarkson nie pierwszy raz zmaga się z problemami zdrowotnymi

Ostatnie lata nie należały do najłatwiejszych dla gwiazdora. Jeremy Clarkson, który przez dekady zdobywał popularność jako prowadzący kultowy program „Top Gear”, już wcześniej musiał zmierzyć się z poważnymi kłopotami zdrowotnymi. W 2024 roku przeszedł pilną operację serca po tym, jak podczas wypoczynku na niewielkiej wyspie na Oceanie Indyjskim zaczął odczuwać niepokojące objawy. Jak relacjonował, pojawił się u niego „uścisk w klatce piersiowej” oraz „mrowienie w lewym ramieniu”. Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji medycznej.

Choć Clarkson wielokrotnie udowadniał, że potrafi zachować dystans i poczucie humoru nawet w trudnych momentach, tym razem jego słowa wybrzmiały wyjątkowo poważnie. Diagnoza agresywnego nowotworu sprawiła, że zarówno widzowie, jak i współpracownicy z niepokojem śledzą kolejne informacje dotyczące jego stanu zdrowia. Obecnie prezenter skupia się na leczeniu i walce o powrót do pełni sił. Jego szczere wyznanie stało się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni, a fani na całym świecie mają nadzieję, że już wkrótce zobaczą go ponownie na ekranie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Bała się, że nikt nie pokocha jej z dzieckiem. Dziś Sandra Kubicka nie kryje wzruszenia u boku nowego partnera

Jeremy Clarkson
Jeremy Clarkson Qian Jun/MB Media/Getty Images

Authors

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...