Jeden z najlepiej opłacanych piłkarskich sędziów na Mundialu w ogniu miażdżącej krytyki!
Światowe media i piłkarscy eksperci grzmią o katastrofalnym błędzie, który ich zdaniem popełnił jeden z najlepszych i najlepiej opłacanych sędziów piłkarskich świata – Szymon Marciniak. Chodzi o decyzję, która według komentatorów mogła mieć istotny wpływ na wynik meczu Argentyna – Algieria, a w konsekwencji także na układ tabeli i walkę o awans do dalszej fazy mundialu.

- Małgorzata Lewandowska
Co takiego niewybaczalnego miał zrobić polski arbiter? Zdaniem krytyków nie ukarał czerwoną kartką ośmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki i kapitana reprezentacji Argentyny, Lionela Messiego, za brutalny faul na Algierczyku Aissie Mandim.
Warto przypomnieć, że czerwona kartka podczas mistrzostw świata oznacza automatyczne wykluczenie zawodnika z co najmniej jednego kolejnego meczu. W zależności od wagi przewinienia Komisja Dyscyplinarna FIFA może dodatkowo wydłużyć karę do dwóch, trzech lub nawet większej liczby spotkań.
Krytycy decyzji Marciniaka przekonują, że sędzia nie chciał brać na siebie odpowiedzialności za usunięcie z boiska jednej z największych gwiazd światowego futbolu. To właśnie Messi od lat przyciąga na stadiony tłumy kibiców, generuje ogromne zainteresowanie i wpływa na komercyjną wartość turnieju.

Wysokie zarobki i wielka presja
W efekcie nieukarania Argentyńczyka czerwoną kartką 38-letni napastnik skompletował hat-tricka, a obrońcy tytułu sprzed czterech lat pokonali Algierię 3:0. Trudno jednak nie zadać pytania: czy ktokolwiek wyobraża sobie mundial bez Lionela Messiego, jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii?
Za prowadzenie tego spotkania Szymon Marciniak miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 100 tys. dolarów, czyli około 367 tys. zł. Do tej kwoty mogą dojść dodatkowe premie, jeśli Polak będzie prowadził mecze fazy pucharowej.
W porównaniu z poprzednim mundialem, podczas którego Marciniak sędziował finał, arbitrzy mogą liczyć na znacznie wyższe wynagrodzenia. Według hiszpańskiego dziennika „AS” podczas mistrzostw świata w Katarze otrzymywali oni podstawowe wynagrodzenie w wysokości 70 tys. dolarów, co odpowiadało wówczas około 257 tys. zł.
