Z ŻYCIA GWIAZD

Dominika Kulczyk: „Mój tato często powtarzał, że kocha się nie za coś, ale...”

Jakim ojcem był Jan Kulczyk?

Gabriela Czernecka 31 marca 2018 19:55
Dominika Kulczyk, VIVA!
Fot. ZUZA KRAJEWSKA I BARTEK WIECZOREK/LAF AM

Dominika Kulczyk, córka zmarłego ponad dwa lata temu miliardera Jana Kulczyka, odziedziczyła po tacie 8 miliardów złotych. Od tamtej pory nie opuszcza pierwszego miejsca w rankingu najbogatszych Polek. Teraz zdobyła się na szczere wyznanie. O tym, jakim ojcem był Jan Kulczyk zdradza w najnowszym wywiadzie dla Wysokich Obcasów,

Jakim ojcem był Jan Kulczyk?

Dominika Kulczyk, córka zmarłego w 2015 roku milionera, udzieliła wywiadu Wysokim Obcasom, w którym  zdradza, jakim ojcem był Jan Kulczyk. Czego jej nauczył i co uważa za najważniejsze? „Mój tato zawsze wznosił toasty za miłość i często powtarzał, że kocha się nie za coś, ale pomimo czegoś. Rodzice wpoili mi, że każdy z nas ma w sobie wyjątkowy pierwiastek i naszym zadaniem jest go pielęgnować, by uszczęśliwić siebie oraz innych”, mówi po czym dodaje: 

„Dlatego staram się, żeby ludzie, wśród których żyję, byli szczęśliwi. Nie tylko moje dzieci, które, co oczywiste, kocham najbardziej. Przypuszczam, że w to, co ja robię dla innych ludzi, jest też wpisana miłość własna. Bo żeby kochać innych, trzeba kochać siebie”.

Dominika Kulczyk przez 12 lat była żoną księcia Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego. Małżeństwo pary niestety się rozpadło. Dominika zaangażowała się w działalność charytatywną. Od lat prowadzi program Efekt Domina, w którym dociera w najdalsze i najbardziej niebezpieczne miejsca, zmieniając życie różnych społeczności na lepsze. Program Dominiki Kulczyk cieszy się ogromną popularnością. 

„Już w dzieciństwie lubiłam wiedzieć, że mogę ludziom zorganizować rzeczywistość i wziąć ich pod swoje skrzydła (...). Czułam, że mam w sobie siłę, by udźwignąć ich sprawy. Prawdopodobnie stała za tym obowiązkowość, ale i potrzeba wyrównywania sytuacji innych w stosunku do tej, w której znaleźliśmy się jako rodzina”, mówi. 

Jako mała Dominika żyłam w poczuciu, że muszę spłacić dług

Córka miliardera wyznała, że od małego miała poczucie, że musi tłumaczyć się ze swojego statusu materialnego. Dziś wie, że dobrem (nie tylko materialnym), które posiada wystarczy się dzielić z innymi. 

„Dziś jako dorosła kobieta wiem, że nie musimy się nikomu tłumaczyć z naszego statusu materialnego, ale jako mała Dominika żyłam w poczuciu, że muszę spłacić dług. Bo jadę na wakacje do Hiszpanii, mam te słynne mandarynki albo buty, których nie mają moi rówieśnicy. To chyba dobrze, że czułam się przez to zobowiązana, a nie na przykład lepsza”, mówi w rozmowie z Wysokimi Obcasami.

Prawdziwą lekcję życia otrzymała od rodziców, którzy, jak mówi: „Tłumaczyli mi, że dostajemy różne talenty i różne dary i ja tych darów mam bardzo wiele. Nie muszę się nimi udławić, przejeść, przepić, przekonsumować, tylko mogę się podzielić”. 

Dominika Kulczyk z tatą Jan Kulczyk
Fot. East News

Dominika Kulczyk z tatą Jan Kulczyk
Fot. East News

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Blanka Lipińska  o swojej misji, seksualnych preferencjach i związku, Andrzej Chyra o ojcostwie po 50-tce i Roksana Węgiel o zwycięstwie w Eurowizji Junior i cenie sławy.