Iga Świątek i Maja Chwalińska grają o fortunę. Tyle mogą zgarnąć już za pierwszy mecz Wimbledonu
Rekordowe premie, prestiż i wielkie sportowe emocje. Już 29 czerwca rusza Wimbledon 2026, w którym o wielkoszlemowy tytuł i milionowe nagrody powalczą m.in. Iga Świątek oraz Maja Chwalińska. Nawet przegrana w pierwszej rundzie oznacza imponującą wypłatę, a zwycięzcy turnieju zgarną fortunę.

Wimbledon od lat uchodzi za najbardziej prestiżowy turniej tenisowy świata, ale emocje rozgrywają się nie tylko na korcie. Tegoroczna edycja to również rekordowa pula nagród, która sprawia, że walka o kolejne rundy nabiera jeszcze większego znaczenia. Wśród zawodniczek, które powalczą o wielkoszlemowe trofeum i milionowe premie, są Iga Świątek oraz Maja Chwalińska.
Wimbledon 2026. Rekordowa pula nagród i milionowe premie dla tenisistów
Już 29 czerwca rusza Wimbledon, czyli trzeci turniej wielkoszlemowy w sezonie. Polscy kibice z ogromną uwagą będą śledzić przede wszystkim występ Igi Świątek. Liderka światowego tenisa przed rokiem zachwyciła formą na trawiastych kortach All England Club i sięgnęła po tytuł. Teraz stanie do rywalizacji jako obrończyni trofeum.
Duże zainteresowanie wzbudza także Maja Chwalińska. Finalistka tegorocznego French Open ponownie stanie przed szansą na udowodnienie, że jej sukces w Paryżu nie był przypadkiem. Już w pierwszej rundzie zmierzy się z tajską kwalifikantką Mananchayą Sawangkaew.


Iga Świątek i Maja Chwalińska rozpoczynają walkę o wielkoszlemowy tytuł
Organizatorzy przygotowali najwyższą w historii turnieju pulę nagród. Łącznie do tenisistów i tenisistek trafi aż 64,2 mln funtów, czyli około 320 mln zł. Największa nagroda czeka na triumfatorów rywalizacji singlowej. Zwyciężczyni i zwycięzca otrzymają po 3,6 mln funtów (blisko 18 mln zł). Finaliści wzbogacą się o 1,8 mln funtów (około 9 mln zł), natomiast półfinaliści zarobią 900 tys. funtów, czyli około 4,5 mln zł.
Tak prezentują się premie za kolejne etapy turnieju:
- ćwierćfinał – 480 tys. funtów (ok. 2,4 mln zł),
- czwarta runda – 300 tys. funtów (ok. 1,5 mln zł),
- trzecia runda – 185 tys. funtów (ok. 920 tys. zł),
- druga runda – 126 tys. funtów (ok. 630 tys. zł).
Co ciekawe, nawet zawodnicy, którzy zakończą udział już po pierwszym meczu, wyjadą z Londynu z imponującą premią. Za sam występ w pierwszej rundzie przysługuje 80 tys. funtów, czyli około 400 tys. zł.
Maja Chwalińska rozpocznie rywalizację już w poniedziałek. Dzień później na korcie pojawi się Iga Świątek, która w pierwszym meczu zmierzy się z Amerykanką Taylor Townsend. Łącznie w singlowej rywalizacji zobaczymy sześcioro reprezentantów Polski. Oprócz Igi Świątek i Mai Chwalińskiej o jak najlepszy wynik powalczą także Magda Linette, Magdalena Fręch, Hubert Hurkacz oraz Kamil Majchrzak.
Przed polskimi kibicami zapowiada się tydzień pełen sportowych emocji. Stawką będzie nie tylko prestiżowy wielkoszlemowy tytuł, ale także rekordowe nagrody finansowe, które w tym roku osiągnęły niespotykany dotąd poziom.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Robert Lewandowski może zgarnąć fortunę w nowym klubie. Aż trudno wyobrazić sobie taką kwotę. W Chicago sporo zarobi też jego żona

