Reklama

To nie jest zwykły transfer i nie jest to zwykły kontrakt. W Chicago Fire nikt nie ukrywa, że pozyskanie Roberta Lewandowskiego ma być wydarzeniem, które odmieni przyszłość klubu. Dyrektor finansowy Paweł Szynalik ujawnił szczegóły wynagrodzenia polskiego napastnika, a liczby pokazują skalę przedsięwzięcia. W klubie już mówią o pierwszych efektach zainteresowania kibiców, a oczekiwania wobec nowego lidera są równie imponujące jak warunki jego umowy.

Robert Lewandowski podpisał największy kontrakt w historii Chicago Fire

Chicago Fire nie pozostawia wątpliwości – sprowadzenie Roberta Lewandowskiego jest jednym z najważniejszych momentów w historii organizacji. Podczas rozmowy opublikowanej przez WP SportoweFakty dyrektor finansowy klubu, Paweł Szynalik, ujawnił szczegóły porozumienia z reprezentantem Polski.

„Robert Lewandowski to największy piłkarz w historii Chicago Fire. Mieliśmy Bastiana Schweinsteigera, ale jednak co innego witać napastnika takiego jak Robert. […] Już czujemy efekt Lewandowskiego, właściwie od momentu jak pojawiły się pogłoski, że może dołączyć do Fire, sprzedało się kilkadziesiąt. tysięcy biletów, nie tylko na mecz z Vancouver, ale także na kolejne spotkania”, mówił dyrektor finansowy w rozmowie z WP SportoweFakty.

Jak podkreślił, jest to największy kontrakt, jaki kiedykolwiek podpisał zawodnik Chicago Fire. W ocenie Szynalika umowa ustępuje w całej Major League Soccer jedynie kontraktowi Leo Messiego. Już samo to pokazuje, jak ogromne znaczenie klub przypisuje pozyskaniu jednego z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy świata.

„Wszystko teraz dzieje się bardzo szybko, ciekaw jestem co przyniosą następne lata, już gdy mamy Roberta u nas. To jest największy kontrakt w historii klubu”, dodawał. Chicago Fire traktuje ten ruch nie tylko jako wzmocnienie sportowe, ale również jako inwestycję w rozwój marki, zainteresowanie kibiców i dalszą budowę pozycji klubu na rynku amerykańskiej piłki.

Czytaj też: Robert Lewandowski zdecydował w sprawie dalszej gry w reprezentacji Polski. Kibice nie będą zadowoleni

Robert Lewandowski, Chicago, 2026
Robert Lewandowski, Chicago, 2026 Jayden Mack/Getty Images

Ile zarobi Robert Lewandowski? Padły konkretne kwoty

Największe zainteresowanie wzbudziły oczywiście liczby. Paweł Szynalik poinformował, że podstawowe wynagrodzenie Roberta Lewandowskiego wynosi około 16 mln dolarów rocznie. To jednak nie koniec. Jak wyjaśnił dyrektor finansowy Chicago Fire, umowa obejmuje również prawa marketingowe oraz bonusy. W rezultacie całkowita wartość wynagrodzenia może sięgnąć ponad 20 mln dolarów.

„Robert będzie miał regularną stawkę, ujętą w kontrakcie rejestrowanym w MLS, plus prawa marketingowe i bonusy. Stawka jest informacją publiczną, to będzie około 16 mln dolarów rocznie, plus wpływy z marketingu plus bonusy. Myślę, że łącznie to może być nawet ponad 20 mln. Myślę, że ten kontrakt jest drugim największym w lidze po umowie Leo Messiego”, opowiadał na łamach WP SportoweFakty.

To właśnie te informacje odbiły się szerokim echem i sprawiły, że kontrakt Polaka stał się jednym z najgłośniejszych tematów związanych z MLS. W klubie nie ukrywają, że skala inwestycji odpowiada randze zawodnika, który przez lata budował swoją pozycję na światowych boiskach.

Sprawdź też: Anna Lewandowska nie żegna się z Barceloną. "Tutaj mamy swój dom". Zdradziła, co planują z Robertem

Robert Lewandowski, Hiszpania, 2026
Robert Lewandowski, Hiszpania, 2026 Pedro Salado/Getty Images

Transfer przygotowywano znacznie wcześniej

Kulisy negocjacji pokazują, że projekt sprowadzenia Roberta Lewandowskiego nie powstał z dnia na dzień. Paweł Szynalik ujawnił, że Anna Lewandowska rok temu odwiedziła bazę treningową Chicago Fire i spotkała się z trenerem Greggiem Berhalterem. Klub deklaruje również wsparcie dla jej działalności biznesowej.

Ania tutaj była w ubiegłym roku, widziała naszą supernowoczesną bazę treningową jeszcze zanim zobaczył ją Robert. Miała tutaj swoje lekcje fitness, w New Jersey i Chicago i wiem, że gdy była w naszym mieście to spotkała się z trenerem Greggiem Berhalterem, zobaczyła nasz obiekt. […] A teraz powiedzieliśmy, że pomożemy jej w jej działalności jak tylko możemy. Mamy wielu sponsorów klubu, ponad 90 firm. Na pewno znajdziemy jakieś połączenie, żeby pomóc rozwijać firmę Ani i jej brand”, mówił Paweł Szynalik na łamach WP SportoweFakty.

W proces zaangażowany był także właściciel Chicago Fire Joe Mansueto, który – według słów dyrektora finansowego – od początku popierał sprowadzenie polskiego napastnika i pozostawił klubowi dużą swobodę przy konstruowaniu warunków umowy.

Czytaj też: Alicja Bachleda-Curuś wróciła do pamiętnego występu syna na Oscarach. Wyjaśniła, dlaczego zrobiła wyjątek

Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, Viva! grudzień 2014
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, Viva! grudzień 2014 Zuza Krajewska/LAF AM

Efekt Lewandowskiego pojawił się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem

Władze Chicago Fire liczą, że obecność Roberta Lewandowskiego przyniesie korzyści na wielu poziomach. Oczekiwania dotyczą nie tylko wyników sportowych, ale także dalszego rozwoju całej organizacji.

Jak wynika z wypowiedzi Pawła Szynalika, klub wiąże z transferem nadzieję na zdobywanie bramek, walkę o trofea oraz zwiększenie wartości marketingowej Chicago Fire. Równocześnie działacze spodziewają się, że obecność zawodnika tej klasy ułatwi przekonywanie kolejnych piłkarzy do dołączenia do zespołu.

„W zamian oczekujemy wielu goli i trofeów, fajnie byłoby wrócić na podium ligi, bo MLS wygraliśmy ostatni raz w 1998. To też ma podnieść globalną wartość marketingową klubu, podnieść standardy w każdym aspekcie. […] Ostatnie pięć lat to jest niesamowity rozwój ligi i myślę, że wkrótce będziemy w Top 5 lig na świecie”, dodawał.

Już dziś przedstawiciele klubu mówią o "efekcie Lewandowskiego". W ich ocenie zainteresowanie kibiców jest pierwszym sygnałem, że transfer wywołał dokładnie taki rozgłos, jakiego oczekiwano.

Robert Lewandowski, Chicago, 2026
Robert Lewandowski, Chicago, 2026 Jacek Boczarski/Anadolu via Getty Images
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...