Konrad Szczęsny 30 listopada 2016 08:15
1/7
Agnieszka Włodarczyk, Maria Konarowska, Michał Żurawski, Ludwik Borkowski, Iza Miko, Leszek Stanek, Azja Express
Copyright @Materiały prasowe/TVN
1/7

O zwycięstwo w „Azja Express” walczą trzy pary: Michał Żurawski i Ludwik Borkowski, Iza Miko i Leszek Stanek oraz Agnieszka Włodarczyk i Maria Konarowska. Kto wygra pierwszą polską edycję programu, prowadzoną przez Agnieszkę Szulim?

 

Polecamy też: Czarny charakter „Azja Express”. 8 powodów przez które nikt nie lubi Renaty Kaczoruk

 

Ten program już dziś uważany jest za najdroższy format, jaki kiedykolwiek został wyprodukowany przez polską telewizję. Media pisały o nim na długo przed emisją pierwszego odcinka. Uczestnikom zarzucano m.in. że bawią się w biednych w krajach, w których wielu mieszkańców naprawdę żyje na granicy ubóstwa.

 

Dziś okaże się, która z trzech par sięgnęła po laur zwycięstwa. Każda ma swoich zwolenników i przeciwników, każda ma realne szanse, by odnieść sukces. Michał Żurawski i Ludwik Borkowski, Iza Miko i Leszek Stanek czy Agnieszka Włodarczyk i Maria Konarowska? Kto okaże się zwycięzcą?

 

Polecamy też: Po udziale w „Azja Express” zakochała się w nich Polska. Czym urzekli widzów Lenio i Iza Miko?

 

 

 

 

2/7
Azja Express, Agnieszka Włodarczyk, Maria Konarowska
Copyright @Materiały prasowe/TVN
2/7

Agnieszka Włodarczyk i Maria Konarowska jako pierwsze trafiły do finału za sprawą immunitetu. W zadaniu, które powierzyła parom produkcja „Azja Express”, wygrały dzięki pomocy mieszkańców Kambodży. Pomogli im oni przetransportować bryłę lodu w wyznaczone miejsce. Dla wielu osób to, że dotarły tak daleko, było sporym zaskoczeniem. Dlaczego?

 

Polecamy też: Indie, Michał Szpak, siostra Renulki. 10 rzeczy, którymi ma zaskoczyć druga edycja „Azja Express”

 

 

3/7
Azja Express, Agnieszka Włodarczyk, Maria Konarowska
Copyright @Materiały prasowe/TVN
3/7

W pierwszych odcinkach niewiele o nich mówiono. Nie rzucały się w oczy, nie starały się być zabawne na siłę, nie wzbudzały kontrowersji. Trzymały się z boku, zadania wykonywały w swoim tempie, rzadko znajdowały się w czołówce, jeśli chodzi o ostateczny rezultat. Jednak cierpliwość, wzajemne wsparcie i przyjaźń budowana przez lata zaowocowały tym, że zdobyły sympatię widzów oraz mieszkańców państw, w których odbywał się wyścig. Same często śmieją się, że wykonywanie zadań manualnych przysparza im wielu problemów, ale porażkami raczej się nie przejmują. Czy takie podejście będzie receptą na odniesienie sukcesu w „Azja Express”?

 

Polecamy też: "He is David Beckham. Me is Victoria Beckham. In Poland". 9 najlepszych cytatów z Azja Express

4/7
Izabela Miko, Iza Miko, Leszek Stanek, Azja Express
Copyright @Materiały prasowe/TVN
4/7

Leszek Stanek i Izabela Miko to jedna z najbardziej urokliwych par, jakie wzięły udział w pierwszej polskiej edycji „Azja Express”. Zawsze zabawni, pomocni, radośni i roześmiani, szybko podbili serca publiczności zgromadzonej przed telewizorami. Dwa razy byli blisko opuszczenia programu, jednak z opresji wychodzili obronną ręką. Osoby, które miały okazję pracować przy produkcji show mówią, że „mogliby ich jeść łyżeczkami, gdyż są tak słodcy i uroczy”. Czym zaskakiwali wszystkich fanów „Azja Express”?

 

Polecamy też: Po udziale w „Azja Express” zakochała się w nich Polska. Czym urzekli widzów Lenio i Iza Miko?

 

 

5/7
Izabela Miko, Iza Miko, Leszek Stanek, Azja Express
Copyright @Materiały prasowe/TVN
5/7

W półfinałowym odcinku z ust Leszka Stanka padły słowa, które najlepiej podsumowują ich udział w „Azja Express”.

 

Zostali sami wyjadacze. Przegrywać z takimi zawodnikami to zaszczyt. My z Izą i tak jesteśmy zaskoczeni, że dotarliśmy tak daleko - deklarował,

 

Jednak dopiero to wyznanie przyjaciela Izy Miko sprawiło, że na ustach wszystkich pojawił się szeroki uśmiech.

 

– Jestem z ciebie dumny, słoneczko. Cokolwiek się stanie i tak jestem szczęśliwy, że jestem tu z tobą. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Dawać sto procent, to nie znaczy dawać sto procent tego, czego ktoś oczekuje, tylko swoje sto procent. Dzięki temu programowi dużo dowiedzieliśmy się o sobie i nie chodzi o chodzenie przed sobą na golasa, bo to już trwa od lat. Ale nauczyliśmy się opiekować sobą - wyznał.

 

Polecamy też: Była obiektem ataków hejterów, ale się podniosła. Zupełnie nowe życie Hanny Lis

6/7
Azja Express, Michał Żurawski, Ludwik Borkowski
Copyright @Materiały prasowe/TVN
6/7

Michał Żurawski i Ludwik Borkowski wyznali, że zupełnie nie spodziewali się, że dotrą do finału „Azja Express”. Choć obaj mieli chwile zwątpienia i nie stronili w momencie zdenerwowania od używania wulgaryzmów, widzowie polubili ich za normalność i... marudzenie! W Internecie przeczytać można, że są prawdziwymi facetami, którym z jednej strony zależy na jak najlepszym wyniku, z drugiej nie przekraczają granic dobrego smaku i nie brną do celu po trupach.

 

Polecamy też: Na ekranie ostry zawodnik, w życiu rodzinny facet. Michał Żurawski zdradził nam, jaki jest naprawdę

 

 

 

 

7/7
Azja Express, Michał Żurawski, Ludwik Borkowski
Copyright @Materiały prasowe/TVN
7/7

Prawdą jest, że Michał Żurawski  podbił serca widzów wyznaniem, że miał problemy z alkoholem, jednak w chwilach zwątpienia pomogło mu wsparcie żony Romy Gąsiorowskiej oraz opieka nad trójką dzieci. Aktor uważany jest za kochającego ojca i męża, który nie pojawia się na ściankach z byle powodu i skupia się na tym, co w życiu ważne. Czy właściwie ustawione życiowe priorytety, konsekwencja i silny charakter sprawią, że zwycięży w programie? Przekonamy się już dzisiaj około 23.00!

 

Polecamy też: Żurawski o problemach z alkoholem: „Żona mnie z tego uratowała”. Nie milkną komentarze po wyznaniu aktora

 

 

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

URATUJ ZIEMIĘ: Niezwykłe „lasy kamiennych igieł”
 na Madagaskarze, drzewa jak z bajki na Sokotrze – czy ostatnie bastiony nieskażonej przyrody ocaleją? IZA MIKO: „Pandemia pokazała, że czas na zmiany na poziomie globalnym. Potrzebne jest prawo i wprowadzenie kar”. ELŻBIETA DZIKOWSKA o tym, co nas czeka – „zadeptany” przez turystów świat? TOMASZ ZUBILEWICZ: „Myślimy, że nastąpi dzień, w którym gwałtownie wszystko wróci do stanu poprzedniego. To błąd”. W cyklu Extra: Przeludnienie – kres „luksusu rasy ludzkiej…”.