Fani pogrążeni w żałobie. Nie żyje Louise Lasser. Muza i była żona Woody’ego Allena odeszła w wieku 87 lat
Hollywood żegna Louise Lasser. Aktorka, która zdobyła popularność dzięki serialowi „Mary Hartman, Mary Hartman” i przez lata była związana z Woodym Allenem zarówno prywatnie, jak i zawodowo, zmarła w wieku 87 lat.

Świat filmu i telewizji obiegła smutna wiadomość. Louise Lasser – aktorka znana z kultowego serialu „Mary Hartman, Mary Hartman” i była żona Woody'ego Allena – zmarła w wieku 87 lat. Informacja o jej śmierci poruszyła wielbicieli jej twórczości. Artystka odeszła w swoim domu na Manhattanie w Nowym Jorku.
Louise Lasser nie żyje. Miała 87 lat
Wiadomość o śmierci Louise Lasser poruszyła świat filmu i telewizji, przywołując pamięć o aktorce, która swoją charyzmą i ekranową obecnością zapisała się w historii amerykańskiej popkultury. Dla milionów widzów pozostanie przede wszystkim niezapomnianą gwiazdą serialu „Mary Hartman, Mary Hartman” – produkcji, która uczyniła z niej jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy telewizji swoich czasów.
Smutną wiadomość przekazała przyjaciółka aktorki, Susan Charlotte. Louise Lasser zmarła 6 lipca w swoim domu na Manhattanie w Nowym Jorku. Miała 87 lat, pozostawiając po sobie role, które do dziś zajmują ważne miejsce w historii amerykańskiej telewizji.
Czytaj też: Spotkali się po 30 latach i dostali drugą szansę. Wszystko zaczęło się od jednego telefonu

Jej historia w świecie show-biznesu rozpoczęła się na deskach Broadwayu. W 1962 roku Louise Lasser została dublerką Barbry Streisand w musicalu „I Can Get It For You Wholesale”, otwierając tym samym rozdział kariery, która z czasem zaprowadziła ją przed kamery filmowe i telewizyjne.
Niedługo później rozpoczęła swoją filmową drogę, debiutując w obrazie „What's Up, Tiger Lily?” w reżyserii Woody'ego Allena. Kolejne lata przyniosły role w jego następnych produkcjach – „Take the Money and Run”, „Bananas” oraz „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać”. Przełomem w jej karierze okazała się jednak kreacja Mary Hartman, która przyniosła jej nominację do prestiżowej nagrody Emmy i na stałe ugruntowała jej pozycję w amerykańskiej telewizji. W następnych latach regularnie pojawiała się na małym ekranie, dołączając do obsady takich seriali jak „Taxi” czy „Girls”.
Z kamerą pożegnała się dopiero w 2022 roku. Ostatni raz widzowie mogli zobaczyć Louise Lasser w filmie „Śmieszne strony”, w którym wystąpiła u boku Clive'a Owena, domykając trwającą sześć dekad zawodową drogę.

Małżeństwo z Woodym Allenem
Przez lata trudno było opowiadać o Louise Lasser, nie wspominając o Woodym Allenie. Ich drogi przecięły się na początku lat 60. w tętniącym życiem nowojorskim środowisku artystycznym. Kilka lat później, w 1966 roku, stanęli na ślubnym kobiercu, tworząc parę, która wzbudzała zainteresowanie nie tylko ze względu na życie prywatne, ale także twórcze ambicje.
Choć ich małżeństwo zakończyło się w 1970 roku, zawodowa więź okazała się znacznie trwalsza. Louise Lasser pozostała jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy pierwszego etapu filmowej kariery Allena. W świecie kina często określano ją mianem jednej z pierwszych muz reżysera. Ich ostatnim wspólnym projektem były „Stardust Memories”.

Sama Lasser nigdy nie umniejszała znaczenia tej współpracy. Wręcz przeciwnie – wielokrotnie podkreślała, że wspólnie spędzone lata pozostawiły trwały ślad nie tylko w jej życiu, ale i zawodowej drodze. Jak przyznawała, właśnie dzięki filmom Allena mogła stworzyć role, które uważała za jedne z najważniejszych w swoim dorobku. „Uwielbiam jego twórczość. Ta relacja miała na mnie ogromny wpływ, pod każdym względem. To ciekawe [...]. Wiele moich najlepszych ról pochodzi właśnie z jego twórczości”, mówiła [cytat za tvn.pl].

Źródło: Plejada, Tvn.pl, Wikipedia