Ewa Minge, Viva!, marzec 2011, 5/2011
Fot. Zuza Krajewska, Bartek Wieczorek
O TYM JEST GŁOŚNO

Ewa Minge mocno o przeniesieniu grobu Piotra Woźniaka-Staraka!

„Dajcie żyć tym, co zostali”, apeluje

Konrad Szczęsny 7 listopada 2019 15:19
Ewa Minge, Viva!, marzec 2011, 5/2011
Fot. Zuza Krajewska, Bartek Wieczorek

W miniony poniedziałek magazyn „Party” opublikował artykuł, dotyczący sprawy grobu Piotra Woźniaka-Staraka w rodzinnej posiadłości na Mazurach. Według słów osób związanych z gminą i regionem, nie spełnia on wymogów prawnych, związanych z pochówkiem poza cmentarzem. Czy zostanie w związku z tym przeniesiony? Głos w sprawie za pośrednictwem Instagrama zabrała Ewa Minge.

Ewa Minge o przeniesieniu grobu Piotra Woźniaka-Staraka

Projektantka nie ukrywa wzburzenia i podkreśla, że pomysł przeniesienia prochów tragicznie zmarłego w sierpniu tego roku Piotra Woźniaka-Staraka uważa za haniebny.

„Czytam w @party.pl i nie wierzę.... Tak się zastanawiam jak bardzo podłym człowiekiem trzeba być aby wpaść na taki pomysł? Ludzie na swojej własnej ziemi, pochowali swój dramat. Zamknęli kawałek miłości, którą śmieć bliskiego człowieka zamieniła w proch aby być jak najbliżej tego prochu, aby miejsce,w którym doświadczali największego szczęścia, ale i nieszczęścia, otuliło ich żałobę i skryło resztki materii. Reszta jest w nich, metafizyka nie umiera, dusza łka i rozmowy z niebem będą trwały wieczność, od pytań „dlaczego”, po te „czy jest Ci tam dobrze”. Będą prośby „daj mi siłę”, będzie głaskanie kamienia. Czy to dziwne, ze mając możliwość, ktoś pragnie intymnej rozmowy?”, pyta retorycznie Ewa Minge.

Przekonuje, że – wbrew przepisom – pochówek w takim miejscu nie stwarza w jej ocenie zagrożenia dla środowiska.

„Znam dużo bardziej niebezpieczne dla ludzi i środowiska działania w tej okolicy. Jest większa ilość problemów jak te szczątki ludzkie w tej ziemi. Rozgrzebać teraz mu dom? Zrobić tym ludziom kolejny pochówek i zmartwychwstanie? Ludzie, co się z wami dzieje?”, grzmi.

Nie ukrywa również swojej irytacji w związku negatywnymi komentarzami, które pojawiają się w sieci pod adresem Agnieszki Woźniak-Starak i rodziców tragicznie zmarłego producenta.

„I jeszcze te komentarze, że rodzina wyszła uśmiechnięta na ściankę, ściganie Agnieszki z aparatem, jaki prezentuje rodzaj miny. Serio? No właśnie, tym bardziej zostawmy w spokoju miejsce, gdzie spoczywa, bo może poza ściankami ktoś tam płacze przytulony do kamienia i może robić to bez udziału ciekawskich jego cierpienia, tak samo jak koloru włosów w tym kontekście rozpatrywanego. Dajcie żyć tym, co zostali i pozwólcie przeżyć im żałobę według własnego wzoru. Trzeba doświadczyć żeby zrozumieć”, zaznacza projektantka.

Dodaje, że jako osoba publiczna również musiała zmagać się z ogromnym medialnym zainteresowaniem w chwili osobistej tragedii.

„Jako osoba popularna bywałam na cmentarzu w nocy. Siadałam na kamieniu, przykrywającym grób mojej mamy, i płakałam. Nie bałam się duchów, upiorów cmentarnych... Bałam się żywych ludzi ze smartfonami. Noc pomagała mi zachować dla siebie cierpienie. @aga_wozniak_starak trzymaj się i nie zwariuj, bo wszystko idzie w tym kierunku, żeby Cie dobić ❤️”, stwierdziła gorzko na koniec Ewa Minge.

Grób Piotra Woźniaka-Staraka w Fuledzie

Prochy producenta zostały złożone w grobie w rodzinnej posiadłości państwa Staraków na Mazurach. Niestety, w związku z restrykcyjnymi przepisami w sprawie pochówku poza cmentarzem, złożono na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia. Dalsze losy tej sprawy nie są póki co znane.

„Dostaliśmy informację od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Giżycku, który zbadał miejsce pochówku Piotra Woźniaka-Staraka. Zgodnie z prawem można dochować pochówku poza cmentarzem tylko w katakumbach. Inspektor budowlany zbadał to miejsce i stwierdził, że nie spełnia ono wymogów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami (...) zgłosiliśmy zawiadomienie na policję o możliwości popełnienia wykroczenia”, mówił w rozmowie z dziennikarzami „Party” sekretarz gminy Giżycko, pan Dariusz Grygiencz.   

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Czytam w @party.pl i nie wierzę.... Tak się zastanawiam jak bardzo podłym człowiekiem trzeba być aby wpaść na taki pomysł ? Donos na policję ....? Ludzie na swojej własnej ziemi, pochowali swój dramat. Zamknęli kawałek miłości , którą śmieć bliskiego człowieka zamieniła w proch aby być jak najbliżej tego prochu, aby miejsce,w którym doświadczali największego szczęścia ale i nieszczęścia , otuliło ich żałobę i skryło resztki materii. Reszta jest w nich, metafizyka nie umiera , dusza łka i rozmowy z niebem będą trwały wieczność, od pytań „dlaczego”, po te „czy jest Ci tam dobrze” . Będą prośby”daj mi siłę”, będzie głaskanie kamienia. Czy to dziwne, ze mając możliwość, ktoś pragnie intymnej rozmowy ? Znam dużo bardziej niebezpieczne dla ludzi i środowiska działania w tej okolicy. Jest większa ilość problemów jak te szczątki ludzkie w tej ziemi . Rozgrzebać teraz mu dom ? Zrobić tym ludziom kolejny pochówek i zmartwychwstanie ? Ludzie co się z wami dzieje ? I jeszcze te komentarze, ze rodzina wyszła uśmiechnięta na ściankę , ściganie Agnieszki z aparatem, jaki prezentuje rodzaj miny. Serio ? No właśnie, tym bardziej zostawmy w spokoju miejsce gdzie spoczywa, bo może poza ściankami ktoś tam płacze przytulony do kamienia i może robić, to bez udziału ciekawskich jego cierpienia, tak samo jak koloru włosów w tym kontekście rozpatrywanego. Dajcie żyć tym co zostali i pozwólcie przeżyć im żałobę według własnego wzoru. Trzeba doświadczyć żeby zrozumieć . Jako osoba popularna bywałam na cmentarzu w nocy. Siadałam na kamieniu przykrywającym grób mojej mamy i płakałam . Nie bałam się duchów, upiorów cmentarnych...bałam się żywych ludzi ze smartfonami. Noc pomagała mi zachować dla siebie cierpienie. @aga_wozniak_starak trzymaj się i nie zwariuj , bo wszystko idzie w tym kierunku, zeby Cie dobić ❤️ #ewaminge #evaminge

Post udostępniony przez Eva Minge Priv (@eva_minge)

Piotr Woźniak-Starak zmarł w tragicznym wypadku na jeziorze Kisajno 18 sierpnia tego roku:

Piotr Woźniak-Starak
Fot. East News
 

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Mama przy stole jest szczęśliwa”, mówią o MAGDZIE GESSLER jej dzieci – LARA GESSLER i TADEUSZ MULLER. „Ta tęsknota jest jeszcze gorsza niż na początku…”, wyznaje MAGDALENA ADAMOWICZ, żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska PAWŁA ADAMOWICZA. OLGA TOKARCZUK, noblistka z dredami. RAFAŁ i GRZEGORZ ZAWIERUCHA. Aktor i uczestnik „MasterChef” – na czym polega siła braci? EWA PACUŁA i NICOLE SALETA - jak nieuleczalna choroba determinuje ich życie.