Z ŻYCIA GWIAZD

Ewa i Marek Bukowscy rozwodzą się po ponad 20 latach małżeństwa...

„To nie papierek powinien sprawiać, że kobieta i mężczyzna są ze sobą”

Weronika Kostyra 21 maja 2018 12:30

Ewa i Marek Bukowscy przez lata uchodzili za idealną parę, a ich małżeństwo było uważane za wyjątkowo udane. Wszystkich zaskoczyła informacja, że po ponad dwudziestu latach związku postanowili się rozstać. Kryzys między nimi narastał latami i kilka lat temu poinformowali, że chcą zakończyć małżeństwo.

Ewa i Marek Bukowski rozwodzą się po ponad 20 latach małżeństwa

Małżonkowie mają dwóch synów, Szymona i Marcina, dlatego wielu miało nadzieję, że jeszcze się pogodzą. Niestety wszystko jest już przesądzone. Ewa i Marek Bukowscy porozumieli się w sprawie warunków rozwodu, a ich sprawa odbywa się dzisiaj. „Tak, to prawda, rozwodzę się. Cztery lata czekam na rozwiązanie tego małżeństwa. Reszta, proszę mi wybaczyć, to moja prywatna sprawa”, potwierdziła Ewa Bukowska w rozmowie z Super Expressem.

Ewa i Marek Bukowscy o małżeństwie i rozwodzie

Kilka lat temu w wywiadzie dla VIVY! oboje przyznali, że nigdy nie byli zwolennikami instytucji małżeństwa…

Marek: To nie papierek powinien sprawiać, że kobieta i mężczyzna są ze sobą, tylko dzieci na przykład – największa wartość. A to właśnie rozwód, czyli upokarzające wizyty w urzędach sprawiają, że ludzie coraz bardziej się nienawidzą, a ofiarami są dzieci. Lepiej postawić sprawę od początku uczciwie i być ze sobą z powodu miłości, a nie dla satysfakcji teściowej. I niepotrzebna jest żadna instytucja, która mogłaby małżeństwo zastąpić.

Ewa: Ale życie można sobie wyreżyserować bez papierka. I bez niego też można skrzyknąć się i zrobić jakąś imprezę z szampanem.

W ludziach istnieje jednak utrwalone przez wieki naturalne dążenie, by się pobierać.

Marek: W ludziach istnieje jednak utrwalone przez wieki naturalne dążenie, by się pobierać. Kobieta, bo ma wtedy poczucie bezpieczeństwa, a facet, bo chce tę kobietę „zaklepać”. Ale to narzucony z zewnątrz schemat, przed którym buntuje się rzeczywistość. Wzięliśmy cywilny ślub na zasadzie happeningu w przerwie między zajęciami. I byliśmy tylko my, żadnych gości weselnych.

Ewa: Marek powiedział: „Chodź, to się pobierzemy”. A ja na to: „Dobra”. Na zasadzie zabawy. Nigdy nie przypuszczałam, że przetrwa to dłużej niż rok.

Marek: Byliśmy młodzi, kochaliśmy się, to był impuls. I tkwiliśmy jeszcze wtedy w okowach konwenansu. Poza tym mieliśmy taką fantazję.

Ewa: I to prawda, że nie zaprosiliśmy nikogo. Po prostu z ulicy weszliśmy do urzędu i powiedzieliśmy sobie „tak”. Żadnego szampana, żadnych życzeń. Nic z tych rzeczy.

A skąd wzięliście obrączki?

Ewa: Marek jakoś skołował, zresztą mamy je do tej pory.

Marek: Gdzieś tam leżą zardzewiałe.

Ewa: Od razu je zdjęliśmy.

I unieważniliście swoje małżeństwo?

Marek: Formalnie nie, po co? Postanowiliśmy po prostu żyć tak, jakbyśmy nie mieli papierka.

Ewa: W każdej chwili możemy spakować walizki i rozstać się, gdybyśmy chcieli. Taka jest między nami umowa. ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA stara się żyć eko, ale mówi: „Popełnianie błędów to historia mojego życia. Słynny himalaista PIOTR PUSTELNIK długo wierzył, że zmiany klimatyczne są dziełem natury. Mylił się. EWA ZGRABCZYŃSKA, uratowała tygrysy, teraz ma nową misję. GRETA THUNBERG – świat wreszcie uwierzył młodej aktywistce.