Dramat szwedzkiej piosenkarki tuż przed finałem Eurowizji. Felicia Eriksson potrzebowała pomocy lekarza. A to nie koniec jej problemów
O jej problemach zdrowotnych wszyscy mówią już od półfinału konkursu Eurowizji. Felicia pojawiła się wówczas na scenie w zakrywającej twarz masce, którą - jak się okazało - nosi z powodu fobii społecznej. Nie jest to jedyny problem szwedzkiej wokalistki. Jak donosi portal SVT Nyheter, w sobotni poranek, tuż po ostatniej próbie przed finałowym występem, Felicja straciła przytomność i potrzebowała pilnej interwencji lekarza.

Fani Eurowizji nie mogą się już doczekać tego, co wydarzy się wieczorem w wiedeńskiej Wiener Stadthalle. To właśnie tam odbędzie się finał jubileuszowego, 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. Na scenie pojawią reprezentanci 25. krajów, w tym Polka Alicja Szemplińska. Trwające od kilku dni przygotowania do finałowych zmagań są dla uczestników wyczerpujące, o czym świadczy niepokojący incydent, do którego doszło w sobotni poranek.
Poważne problemy Felicii Eriksson. Musiał interweniować lekarz
Jak informuje portal szwedzkiej telewizji SVT Nyheter, przed południem, zaraz po zakończeniu próby jurorskiej, Felicia Eriksson zasłabła po zejściu ze sceny. Sytuacja była na tyle poważna, że natychmiast wezwano lekarzy, odwołano też spotkanie wokalistki z dziennikarzami. Niedługo później szefowa szwedzkiej ekipy Lotta Furebäck przekazała, że nic poważnego się nie stało. "To był tylko spadek ciśnienia, wszystko jest już w porządku" - informowała.
Czytaj również: TYLKO U NAS Znawca Eurowizji ocenia szanse Alicji Szemplińskiej. "Może być naprawdę wysoko"
Jak dodała, powodem omdlenia miało być odwodnienie, wysoka temperatura w sali prób i zbyt ciasny kostium wokalistki. Furebäck stanowczo zaprzeczyła za to, że zasłabnięcie to objaw poważniejszych problemów. Na początku tygodnia szwedzka prasa donosiła, że Eriksson niemal straciła głos i lekarze zalecili jej kilkudniowy zakaz mówienia. "To nie ma związku z utratą głosu. Felicia wraca do zdrowia. Wróci na scenę, jeśli odpocznie i dostanie wystarczająco dużo płynów" - zapewniła przewodnicząca szwedzkiej delegacji.
Felicia Eriksson wzbudziła ogromne zainteresowanie już podczas półfinałowego występu. Nie chodziło jednak o wykonywany przez nią utwór "My system", ale o maseczkę i okulary przeciwsłoneczne, które niemal całkowicie zakrywały jej twarz. Szybko pojawiły się spekulacje, że to element wizerunku scenicznego, który ma zwiększyć jej szansę na zwycięstwo. Wokalistka wyprowadziła wszystkich z błędu. Wyznała, że zasłania twarz, bo cierpi na fobię społeczną - boi się utraty prywatności i tego, że ludzie będą ją rozpoznawać na ulicy. Wyjaśniła też, że maseczki i okulary nosi na scenie od czasu, gdy zaczęła występować na scenie w popowym zespole Fröken Snusk.
Zobacz także: Na Eurowizji wystąpiła w maseczce, na scenie nie pokazuje twarzy. Jej historia łamie serce
