„Chciałam, żeby mnie zaakceptował”. Brat Agnieszki Chylińskiej nagle pojawił się na scenie, artystka nie kryła łez
Podczas transmitowanego na żywo koncertu w łódzkiej Atlas Arenie Agnieszka Chylińska przeżyła wyjątkowo emocjonalne chwile. Gdy na scenie niespodziewanie pojawił się jej brat, Wawrzyn Chyliński, wokalistka nie potrafiła ukryć wzruszenia. Jej szczere wyznanie o potrzebie akceptacji poruszyło publiczność i widzów przed telewizorami.

Jeszcze chwilę wcześniej Agnieszka Chylińska z charakterystyczną dla siebie energią rozgrzewała publiczność w łódzkiej Atlas Arenie. Nikt nie spodziewał się jednak, że właśnie tego wieczoru dojdzie do jednej z najbardziej poruszających scen w jej karierze. Gdy na scenie niespodziewanie pojawił się jej brat, Wawrzyn Chyliński, artystka nie była w stanie powstrzymać emocji.
Brat Agnieszki Chylińskiej przeleciał Atlantyk. Niezwykły moment na scenie
Transmitowany na żywo przez TVN koncert z okazji 50. urodzin wokalistki od początku pełen był wzruszeń, ale ten moment całkowicie skradł show. Wawrzyn Chyliński wyznał ze sceny, że specjalnie dla siostry przeleciał Atlantyk, by zagrać z nią jeden utwór. Publiczność natychmiast wybuchła oklaskami. „Przeleciałem przez Atlantyk, wczoraj w nocy wyleciałem, dzisiaj rano jestem. Żeby zagrać tej pani jeden kawałek, mojej siostrze kochanej!", powiedział ze sceny.
Po tych słowach atmosfera w Atlas Arenie stała się niemal namacalna. Wawrzyn Chyliński nie ukrywał wzruszenia i chwilę później mocno przytulił siostrę. Agnieszka Chylińska miała łzy w oczach. Rodzeństwo rzuciło się sobie w objęcia, a widzowie mogli zobaczyć zupełnie inną twarz wokalistki, niezwykle kruchą i pełną emocji. „Kocham moją siostrę, ja chciałem to zrobić i jestem wzruszony bardzo, ale nie będę płakał", dodał, po czym mocno uścisnął Agnieszkę Chylińską. Wokalistka nie była w stanie ukryć emocji.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Zaufałam sile wyższej”. Agnieszka Chylińska szczerze o Bogu, mężu i wychowywaniu dzieci

„Chciałam, żeby mnie zaakceptował”. Poruszające wyznanie Agnieszki Chylińskiej
Chwilę później Marcin Prokop postanowił zapytać Agnieszkę Chylińską o to, co poczuła, gdy zobaczyła brata za perkusją. „To jest ten moment, gdy Agnieszce odbiera głos. Nie zdarza się to często. Widziałem twoją reakcję, gdy obejrzałaś się do tyłu i zobaczyłaś Oskara [perkusistę] i tego drugiego faceta. Pojawił się przebłysk "kim on jest". Co poczułaś w tym momencie?". Jej odpowiedź poruszyła wszystkich. "Znam ten drag. Jeszcze jak mieszkaliśmy w jednym pokoju, to mój brat grał na bębnach non stop. Drag mojego brata bardzo dobrze znam", wyznała.
To jednak kolejne słowa wokalistki okazały się najbardziej osobiste. Agnieszka Chylińska przyznała, że przez lata ogromnie zależało jej na akceptacji starszego brata. „Bardzo chciałam mu zaimponować. Bardzo chciałam, żeby mnie zaakceptował. Myślę, że wzięłam się za to śpiewanie po to, żeby on był ze mnie dumny", powiedziała ze łzami w oczach.
Ten wyjątkowy moment błyskawicznie stał się jednym z najgłośniej komentowanych fragmentów koncertu. Widzowie nie kryli wzruszenia, a w sieci pojawiły się setki komentarzy zachwyconych fanów, którzy podkreślali, że tak szczere emocje rzadko można zobaczyć w telewizji na żywo.
CZYTAJ TEŻ: Pięć kultowych hitów na 50. Agnieszki Chylińskiej. Tak zmieniała się przez lata
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
