Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, Srebrne Jabłka miesięcznika „Pani”, Warszawa, 31.01.2011 rok
Fot. VIPHOTO/East News
HISTORIE MIŁOSNE

Byli razem ponad 30 lat. Oto historia miłości Marty Dobromirskiej-Passent i Daniela Passenta

Rodzinną idyllę przerwała śmierć dziennikarza...

Damian Brillowski 22 maja 2022 12:52
Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, Srebrne Jabłka miesięcznika „Pani”, Warszawa, 31.01.2011 rok
Fot. VIPHOTO/East News

W chwili poznania ona miała 32 lata, on był o 10 lat starszy. Jednak to co ich do siebie zbliżyło to wspólne bolesne przeżycia. Oboje mieli za sobą nieudane związki. Daniela Passenta właśnie zostawiła Agnieszka Osiecka, zaś Marta Dobromirska musiała pogodzić się faktem, że jej były mąż wyjechał do Australii z drugą żoną. Ponadto musieli sprostać samotnemu wychowaniu dzieci. To właśnie w tych trudnych momentach byli dla siebie ogromnym wsparciem. Małżeństwem byli ponad 30 lat. Nagła śmierć dziennikarza przerwała ich miłosną podróż przez życie. Wybitny dziennikarz odszedł  14 lutego 2022 roku. Poznaj wyjątkową historię miłości Daniela Passenta i jego żony Marty.

Marta Dobromirska-Passent i Daniel Passent: historia poznania

Kobieta z przeszłością i mężczyzna po przejściach. Mogłoby się wydawać, że nie stworzą szczęśliwego związku. A jednak postanowili spróbować. Poznali się w październiku 1980 roku, dzięki wspólnej znajomej. Zaczęło się od tego, że Marta Dobromirska wyruszyła swoim żółtym maluchem na lotnisko, aby odebrać swoją dobrą koleżankę Nitę Weissman, która właśnie przyleciała z USA do Polski. Po kilku dniach panie wybrały się do opery na „Halkę”. Zwieńczeniem ich wieczoru była kolacja u znajomego Nity. Mężczyzną tym okazał się Daniel Passent, który niedawno co, rozstał się z poetką Agnieszką Osiecką. 

Kolacja przebiegała w przyjacielskiej atmosferze, lecz o motylach w brzuchu nie było mowy. Każde z nich miało z tyłu głowy bolesne doświadczenia związane z poprzednimi partnerami. Ponadto oboje wychowywali samotnie dzieci więc byle romanse nie wchodziły w grę. Miłość przyszła z czasem, jak na dorosłych ludzi przystało musieli swoje wychodzić. „Najpierw spotykaliśmy się sami, potem zaczęliśmy zabierać dzieci na wspólne wyjścia, wyjazdy nad morze. Ja – trzyletniego Łukasza, Daniel – siedmioletnią Agatę”, opowiadała Marta Dobromirska-Passent w miesięczniku „Pani”. 

Czytaj także: Stworzyli rodzinę, ale nigdy nie wzięli ślubu. Co łączyło Daniela Passenta z Agnieszką Osiecką?

Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent,  XIV WIELKANOCNY FESTIWAL LUDWIGA VAN BEETHOVENA, Warszawa, 21.03.2010 rok
Fot. TRICOLORS/East News

Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, XIV WIELKANOCNY FESTIWAL LUDWIGA VAN BEETHOVENA, Warszawa, 21.03.2010 rok

Marta Dobromirska-Passent i Daniel Passent: kochali się mimo przeciwieństw 

Po dłuższym okresie randkowania postanowili zrobić krok na przód i zamieszkać razem. Kiedy Marta wprowadziła się do mieszkania Daniela na Żoliborzu w Warszawie, jego dom zaczął tętnić życiem. Kuchnia, która do tej pory służyła Danielowi i byłej partnerce Agnieszce tylko do jedzenia, nagle dzięki Marcie stała się głównym punktem wydarzeń. Publicysta w jednym z wywiadów przyznał, że odkąd zamieszkała z nim Marta nie musiał już martwić o sferę kulinarną. „Kiedyś sam gotowałem i to jak na mężczyznę, dużo. Ale teraz wyparła mnie z kuchni całkowicie Marta i w ogóle nie gotuję”, oznajmił. 

Marta uwielbiała spędzać czas w kuchni. Zrobiła z niej swoje małe królestwo. Wypieki czy przetwory nie stanowiły dla niej problemu. Pod tym względem była zupełnym przeciwieństwem  Agnieszki Osieckiej. Nie bez przyczyny Daniel zaczął mówić o swojej nowej partnerce „bogini domowego ogniska”. Oprócz gotowania Marta potrafiła wprowadzać do domu ciepłą atmosferę, dzięki której zapanował upragniony spokój. 

Oni sami byli jak ogień i woda. Ona ekstrawertyczka, on zaś introwertyk, który najwięcej czasu spędzał w swoim gabinecie na pisaniu i czytaniu. „Nigdy bym nie zagadnął obcej osoby. Marta natomiast, wchodząc do sklepu, wita się ze wszystkimi jak ze starymi znajomymi”, wyznał pisarz na łamach „Pani”. 

Czytaj też: Wychował ją samotnie, miał wpływ na jej związki. Taką relację miał Daniel Passent z córką Agatą

Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, Srebrne Jabłka miesięcznika „Pani”, Warszawa, 31.01.2011 rok
Fot. VIPHOTO/East News

Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, Srebrne Jabłka miesięcznika „Pani”, Warszawa, 31.01.2011 rok

Marta Dobromirska-Passent i Daniel Passent stworzyli zgraną „rodzinę patchworkową” 

Najtrudniejsze w relacji dwóch dojrzałych ludzi było wychowanie dzieci, które do tej pory były jedynakami. Daniel Passent był wówczas ojcem Agaty, a Maria Dobromirska matką Łukasza. „Były kłopoty. Bo każde z nich przestało być jedynakiem. Były też problemy z równym traktowaniem ich przez Martę i przeze mnie. Trudno wyzwolić się z nadopiekuńczości w stosunku do swojego dziecka. W takich klejonych rodzinach może być ten problem, u mnie był. Dużo rozmawiałem o tym z Martą. To były trudne rozmowy, wymagające dyplomacji”, przyznawał Daniel Passent. 

Szczere rozmowy zaprocentowały na przyszłość. Rodzicom udało się stworzyć zgraną „rodzinę patchworkową”. Co potwierdziły późniejsze słowa Agaty Passent, która przyznała, że do dziś ma świetny kontakt z macochą oraz przyszywanym bratem. „Jestem w czepku urodzona — mam bliski kontakt z drugą żoną mojego taty, Martą, i przyszywanym bratem. Kiedy miałam siedem lat, stworzyliśmy drugą rodzinę z żoną taty i moim kochanym przyszywanym bratem Łukaszem, z którym chodziliśmy do jednej podstawówki. Teraz Łukasz jest psychologiem i świetnym facetem”, wyjaśniała dziennikarka. 

Czytaj także: Ta miłość była im pisana. Iwona Cichosz i Truls Yggeseth: „Wierzymy, że to było przeznaczenie” 

 

Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, Srebrne Jabłka miesięcznika „Pani”, Warszawa, 18.02.2013 rok
Fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER

Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, Srebrne Jabłka miesięcznika „Pani”, Warszawa, 18.02.2013 rok

Śmierć Daniela Passenta pogrążyła całą rodzinę w rozpaczy 

Marta Dobromirska-Passent i Daniel Passent przeżyli ze sobą jako małżeństwo ponad 30 lat. Nie jedna medialna para nie dotrwała tak długiego stażu, rozstając się z hukiem. Jednak im to nie groziło. „Z wiekiem, a jesteśmy razem już 30 lat, coraz lepiej się dopasowujemy. Żyje nam się ze sobą dobrze”, twierdziła Marta Dobromirska-Passent.

W pewnym momencie, kiedy już dzieci dorosły i opuściły mury domu, Passentowie zostali sami. Jednak nigdy nie nudziło im się w swoim towarzystwie. Chodzili na wspólne spacery, podróżowali, dyskutowali lub czytali. Z kolei przestrzeń po dzieciach zajęły wnuki, które swoim energią i śmiechem wypełniały mieszkanie dziadków po brzegi. Udało im się stworzyć dom pełen ciepła, dobra i miłości, do którego z przyjemnością przychodzili najbliżsi, znajomi i sąsiedzi. 

Niestety, rodzinna idylla została boleśnie przerwana. Nagła śmierć Daniela Passenta pogrążyła w smutku całą rodzinę. Jak napisała na Facebooku córka dziennikarza Agata: „Jesteśmy zdewastowani…”. 

Czytaj także: Daniel Passent: „Trzeba dążyć do doskonałości, ale to nie jest proste, gdy granica bywa płynna”

Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, Poskromienie złośnicy - premiera w Operze Narodowej, Warszawa, 27.11.2015 rok
Fot. TRICOLORS/East News

Daniel Passent, Marta Dobromirska-Passent, Poskromienie złośnicy - premiera w Operze Narodowej, Warszawa, 27.11.2015 rok

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KAROLINA PISAREK i ROGER SALLA: tuż przed ślubną ceremonią modelka opowiada o niespodziewanych oświadczynach, swoim związku i przygotowaniach do ślubu. MICHAŁ WIŚNIEWSKI: po co mu ten ślub?! Wyznania mężczyzny, który pięć razy mówił „tak”. AGATA TUSZYŃSKA często przedkładała wszystko nad kolejne książki. Czy to był dobry wybór? Czy nie żałuje? I czy w ogóle umie żyć inaczej? Do refleksji. ŚLUBY WSZECH CZASÓW: Kelly i książę Rainier, Beaulieu i Presley, Yoko Ono i Lennon, Diana i książę Karol… Ich śluby zawładnęły zbiorową wyobraźnią.