Maria Prażuch-Prokop zostawia za sobą jeden z najważniejszych etapów swojego życia i z odwagą spogląda w przyszłość. 16 kwietnia, dokładnie w dniu swoich 47. urodzin, podzieliła się wpisem, w którym uchyliła rąbka tajemnicy na temat swojej codzienności na Teneryfie i emocji, które towarzyszą jej w tym szczególnym momencie życia. Całość dopełnia zapowiedź powrotu do Polski.
WIDEO…
Maria Prażuch-Prokop świętuje 47. urodziny i publikuje osobisty wpis
We wtorek media społecznościowe zdominowała wiadomość, która dla wielu była całkowitym zaskoczeniem. Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop, para związana ze sobą od ponad 20 lat, ogłosili rozstanie. Informację przekazali we wspólnym oświadczeniu, publikując je w sieci. Jednocześnie jasno zaznaczyli, że mimo decyzji o rozwodzie wciąż łączą ich dobre relacje.
„Tak wyglądają ludzie, którzy bardzo się lubią, szanują i wspierają. Którzy przeżyli ze sobą ponad 20 lat i mimo że jakiś czas temu rozstali się jako małżeństwo, to jako przyjaciele i rodzice Zosi nadal pozostają razem. Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas — był początkiem nowego. Innego, ale bardziej dopasowanego do tego, kim dzisiaj jesteśmy i dokąd osobno szczęśliwie zmierzamy. Dobre rozstanie brzmi jak oksymoron, ale — jak się okazuje — jest całkiem możliwe. Chcieliśmy, żebyście usłyszeli o tym od nas, bo wydaje nam się to uczciwe wobec ludzi, którzy nas obserwują, a więc — jak zakładamy — dobrze nam życzą. To wszystko, co chcemy na ten temat powiedzieć. Dziękujemy, można się rozejść”, przekazali wówczas.
Czytaj też: Była żona Marcina Prokopa zaczęła nowe życie na Teneryfie. Tak wygląda jej codzienność

16 kwietnia Maria Prażuch-Prokop zabrała głos w mediach społecznościowych, publikując wpis, obok którego trudno było przejść obojętnie. Powód był wyjątkowy. Tego dnia celebrowała swoje 47. urodziny, nadając tej chwili osobisty i pełen znaczeń charakter.
W swojej relacji nie postawiła na spektakularne gesty, lecz na autentyczność. Opisała dzień takim, jakim był pełnym drobnych czynności, które składają się na codzienność. Wspomniała o praktyce, zajęciach z kobietami oraz obowiązkach związanych z domem. To właśnie ta szczerość nadała wpisowi szczególny ton: spokojny, refleksyjny, a jednocześnie bardzo osobisty. „Po porannych zajęciach z moją jogo-bandą miałam tak mocno odpalone barki i łopatki, że fruwałam nad matą. Dobre są nasze zajęcia z cyklu wiosenne wzmocnienie…oj dobre”, rozpoczęła.
Czytaj też: Plotkowali o jej romansie z Marcinem Prokopem. 32-letnia piosenkarka komentuje: "To pewnie przez..."
Teneryfa, El Mèdano i powrót do Polski. Tak wyglądał jej dzień
Maria Prażuch-Prokop nie pozostawiła miejsca na niedopowiedzenia – z niezwykłą dokładnością odmalowała swój urodzinowy dzień, składający się z drobnych, ale znaczących chwil. W jej relacji pojawiły się konkretne kadry codzienności: porządkowanie przestrzeni, „ogarnięcie sterty prania po warsztatach”, a także momenty wyciszenia. Symbolicznym finałem stał się czas spędzony na plaży w El Mèdano.

Maria Prażuch-Prokop o jodze w urodzinowej refleksji
Wpis urodzinowy nie był jedynie relacją z dnia. Maria Prażuch-Prokop podkreśliła istotną rolę jogi w odbieraniu rzeczywistości. Od lat jest ważnym elementem jej życia. To właśnie ta praktyka stanowi dla niej punkt odniesienia i stabilności.
„Nasza rzeczywistość jest wypełniona tym, co wybieramy. Joga nas uczy życia w obecności, i daje nam umiejętność sterowania naszą atencją tak aby nie rozpraszać się nad rzeczami, które nasz nie wspierają. Kiedy się tego nauczymy - coś przekliknie w mózgu po latach praktyki i nagle ten stan staje się naszym baseline’em- każdy dzień niezależnie od przeróżnych atmosferycznych perturbacji można przeżyć jak wyjątkowy dzień urodzinowy. Dziękuję Wam jogo-bando za 6 wspólnych lat dobrej jogi tutaj na IG. Witam ciepło nowe osoby (jest Was sporo) — mam nadzieję, że zostaniecie na chwilę i zobaczymy się na macie”, dodawała.
Sprawdź też: Córka Marcina Prokopa ma już 20 lat. Stroni od mediów, wybrała inną przyszłość. „Jest bardziej dojrzała niż my razem”


























