Krzysztof Wielicki, Broad Peak, 19.03.2013
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
WSPOMNIENIE

Wielki sukces w cieniu tragedii. Mija 7 lat od zimowego zdobycia Broad Peaku

O dramacie, który rozegrał się na ośmiotysięczniku, powstał film

Konrad Szczęsny 5 marca 2020 17:37
Krzysztof Wielicki, Broad Peak, 19.03.2013
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Gdy 5 marca 2013 roku czwórka Polaków po raz pierwszy zdobyła zimą ten szczyt, radość szybko przerodziła się w napięcie i oczekiwanie. Jedynie dwóch wspinaczy – Adam Bielecki i Artur Małek – dotarło z wierzchołka Broad Peaku do obozu czwartego. Pozostali, czyli 58-letni Maciej Berbeka i 27-letni Tomasz Kowalski, noc spędzili na wysokości około 8 tysięcy metrów, w strefie śmierci. Nigdy nie zeszli niżej. Mija 7 lat od tragedii, która wstrząsnęła Polską.

Broad Peak 2013: śmierć Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego w trakcie zejścia

Mimo że wyprawa pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego zakończyła się sukcesem, do dzisiaj budzi ogromne emocje. Internauci i Ci, którzy pamiętają rozmiar tragedii, zadają sobie szereg pytań: dlaczego do ataku szczytowego ruszyły aż cztery osoby? Czy dramatu dało się uniknąć? Dlaczego, mając świadomość zapadającego zmroku, mniej sprawni fizycznie członkowie ekspedycji nie zdecydowali się zawrócić? I czy Adam Bielecki i Artur Małek, którzy jako pierwsi stanęli zimą na wierzchołku Broad Peaku, powinni byli pomóc kolegom, którzy zostali w tyle?

Wszystko zaczęło się 23 stycznia 2013 roku, gdy po sześciu dniach wędrówki lodowcem Baltoro Polacy stanęli u stóp Broad Peaku – niezdobytego wówczas zimą ośmiotysięcznika. Bazę postawili pod zachodnią ścianą wierzchołka. Wiedzieli, że czeka ich trudne zadanie, ale byli zdeterminowani, by osiągnąć cel. Pierwsze próby wspięcia się na szczyt 27-letni Tomasz Kowalski, 29-letni wówczas Adam Bielecki, 33-letni Artur Małek i 58-letnii Maciej Berbeka podjęli już trzy dni później, 26 stycznia. Niestety, połowa lutego nie była dla nich sprzyjająca z uwagi na złe warunki atmosferyczne.

Mimo podjęcia jednej próby, 200 metrów przed wierzchołkiem pierwszy dwuosobowy zespół Polaków zatrzymały niebezpieczne szczeliny. One zresztą – według niektórych – zadecydowały kilka tygodni później o tragedii, która rozegra się na Broad Peak. Drugi zespół musiał z kolei zawrócić z powodu mającego nastąpić załamania pogody.

Adam Bielecki, Broad Peak, 19.03.2013
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Adam Bielecki po powrocie do Polski, marzec 2013

Przełom przyszedł na początku marca. Prognozy były sprzyjające, w czwórkę Polaków na nowo wstąpiła nadzieja. 

„4. osobowy zespół szturmowy w składzie Maciej Berbeka, Adam Bielecki, Artur Małek, Tomasz Kowalski wyszedł z obozu szturmowego na wys. 7400 do ataku na szczyt o 5.15 czasu lokalnego 5 marca”, pisano w oficjalnych komunikatach.

Niestety, szybko okazało się, że zdobycie wierzchołka będzie okupione dużym opóźnieniem. Wszystko przez wspomniane wcześniej lodowe szczeliny. Cała czwórka wspięła się na szczyt dopiero między 17 a 18, czyli tuż przed zachodem Słońca. Jako pierwszy dokonał tego Adam Bielecki, następnie Artur Małek. Trzeci był Maciej Berbeka a czwarty mało doświadczony Tomasz Kowalski.

Zejście dwóch ostatnich było dramatyczne. Nie zdołali dotrzeć do obozu czwartego, rozstawionego na wysokości 7400 metrów. Musieli biwakować w ekstremalnych warunkach. Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy, był w stałym kontakcie radiowym z najmłodszym uczestnikiem ekspedycji. 27-latek wykazywał niepokojące objawy, był wyczerpany, bardzo wolno pokonywał krótkie odcinki. Miał też problemy ze schodzeniem, wynikające z niezbyt dobrej jakości posiadanego sprzętu. W trakcie schodzenia przewrócił się, wypiął mu się rak i nie mógł go ponownie zapiąć.

Artur Małek, Broad Peak, 19.03.2013
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Artur Małek po powrocie do Polski, marzec 2013

Niestety, o 6 rano kontakt się urwał. Maciej Berbeka z niewiadomych względów nie używał natomiast radiotelefonu, jednak osoby obecne w bazie widziały na grani światło lampy czołowej, która należała do niego. Prawdopodobnie udało mu się zejść do przełęczy, ale tam mógł wpaść do którejś z niebezpiecznych szczelin.

„Tempo Tomka i idącego przed nim Maćka zaraz po zdobyciu szczytu od pierwszych minut było dramatycznie wolne. Do ok. drugiej w nocy 6 marca, przez 7-8 godzin pokonali oni odcinek zaledwie do przełęczy, który standardowo zajmuje ok. godzinę”, relacjonował później Krzysztof Wielicki.

Wszyscy obecni w bazie jeszcze przed dwa dni wypatrywali zaginionych na stoku. Później pogoda załamała się, wiatr znacznie przybrał na sile, widoczność spadła. 8 marca kierownik wyprawy ogłosił koniec ekspedycji i uznał Macieja Berbekę i Tomasza Kowalskiego za zmarłych.

„Mając na uwadze wszystkie okoliczności, zaistniałe warunki, moje doświadczenie i historię himalaizmu jak i wiedzę z zakresu fizjologii i medycyny wysokogórskiej, po jeszcze dodatkowych konsultacjach z lekarzami i współorganizatorami wyprawy w Polsce można uznać Macieja Berbekę i Tomasza Kowalskiego za zmarłych”, wyjaśniał w komunikacie.

Krzysztof Wielicki, Broad Peak, 19.03.2013
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki na tle portretów Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbeki, marzec 2013

Broad Peak 2013: krytyka Adama Bieleckiego. Raport Polskiego Związku Alpinizmu

Po powrocie do Polski ogromna krytyka spadła na Adama Bieleckiego i Artura Małka. Polski Związek Alpinizmu wszczął postępowanie wyjaśniające okoliczności śmierci ich kolegów z zespołu. Raport jednoznacznie sugerował winę Bieleckiego, którego zachowanie określono jako „naganne”. Zarzucano mu m.in. „zerwanie integralności grupy” i brak jakiejkolwiek próby pomocy słabszym kolegom.

„Za zerwanie integralności grupy, której trwanie było jednym z najważniejszych argumentów przyjętej taktyki atakowania zespołem czteroosobowym, odpowiada w największym stopniu Adam Bielecki. Uczynił to w sposób świadomy i nieuzgodniony. Artur Małek także nie przejawił woli pozostania w grupie”, pisano.

Raport wywołał burzę w środowisku wspinaczkowym, część uznanych himalaistów wprost krytykowała go za stronniczość i obarczanie winą Bieleckiego. Internauci oraz eksperci podkreślali, że ryzyko jest wpisane w ten sport i w dużej mierze każdy decyduje sam, czy chce podjąć atak szczytowy czy wycofać się z dalszej wspinaczki. Do pewnych działań nie można nikogo zmusić lub od nich odwieść.

Film o tragedii na Broad Peak: data premiery, obsada, rola główna

8 stycznia 2021 roku, dwa miesiące przed 8. rocznicą tragedii na Broad Peak, do kin trafi film fabularny, który przybliży widzom losy tej dramatycznej wyprawy. Wydarzenia, które rozegrały się w 2013 roku, zostaną opisane z perspektywy Macieja Berbeki. W produkcji ważne miejsce zajmie również wątek związku małżeńskiego himalaisty.

„Broad Peak” to opowieść o pięknej, ale i niszczycielskiej pasji oraz niesamowitej determinacji, która pcha człowieka ku niebezpiecznej krawędzi. To również wzruszająca historia wielkiej, ale i trudnej miłości, jaka połączyła Maćka i Ewę Berbeków. Reżyserem filmu jest Leszek Dawid – twórca wielokrotnie nagradzanego hitu „Jesteś Bogiem” oraz popularnych seriali „Pakt” i „Nielegalni”, czytamy w informacji prasowej.

A kogo zobaczymy na dużym ekranie w rolach tytułowych?

„W roli głównej zobaczymy Ireneusza Czopa, znanego m.in. z filmów „Konwój” i „Pokłosie”. Żonę Macieja Berbeki, Ewę zagra dwukrotna laureatka Telekamery i nagrody Polskiej Akademii Filmowej Orzeł – Maja Ostaszewska („Pitbull. Niebezpieczne kobiety”, „Body/Ciało”). W postać Krzysztofa Wielickiego, szefa wyprawy na Broad Peak, wcieli się zdobywca Orła za „Boże Ciało” oraz nagrody aktorskiej Festiwalu Filmowego w Gdyni za rolę w filmie „Amok” – Łukasz Simlat. Adama Bieleckiego zagra trzykrotny zdobywca tej samej nagrody – za role w obrazach „Cicha noc”, „Obietnica”, „Ikar. Legenda Mietka Kosza” – Dawid Ogrodnik; Tomka Kowalskiego – Maciej Raniszewski, Artura Małka – Maciej Kulig, a Andrzeja Zawadę – Tomasz Sapryk”, pisze producent.

Reżyseria: Leszek Dawid („Jesteś Bogiem”, „Ki”, „Pakt”, „Nielegalni”)

Scenariusz: Łukasz Ludkowski

Produkcja: East Studio

Producenci: Maciej Rzączyński, Dawid Janicki, Krzysztof Rzączyński, Paweł Rymarz

Koproducenci: TVN, Kino Świat, Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny, Krakowskie Biuro Festiwalowe

Film jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej, a także dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Poniżej możesz zobaczyć niepublikowane zdjęcia z planu.  

Dawid Ogrodnik jako Adam Bielecki
Fot. Piotr Litwic

Dawid Ogrodnik jako Adam Bielecki

Maciej Kulig jako Artur Małek
Fot. Piotr Litwic

Maciej Kulig jako Artur Małek

Łukasz Simlat jako Krzysztof Wielicki
Fot. Piotr Litwic

Łukasz Simlat jako Krzysztof Wielicki

Maciej Raniszewski jako Tomasz Kowalski
Fot. Piotr Litwic

Maciej Raniszewski jako Tomasz Kowalski

Ireneusz Czop jako Maciej Berbeka
Fot. Piotr Litwic

Ireneusz Czop jako Maciej Berbeka

Od lewej: Maciej Kulig, Ireneusz Czop, Łukasz Simlat, Dawid Ogrodnik i Maciej Raniszewski
Fot. Piotr Litwic

Od lewej: Maciej Kulig, Ireneusz Czop, Łukasz Simlat, Dawid Ogrodnik i Maciej Raniszewski

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARTYNA WOJCIECHOWSKA z odważnym przesłaniem dla kobiet: „Jestem wystarczająca!”. Marzyciel pragmatyk - CEZARY PAZURA w obiektywie żony Edyty. RENATA GABRYJELSKA supermodelka lat 90 o ucieczce z show-biznesu i nowym życiu. Odkrywamy sekrety mistrzyni, czyli jaka naprawdę jest IGA ŚWIĄTEK i kto stoi za jej sukcesem oraz sprawdzamy, dlaczego WIRUS to największy wróg ludzkości.