Jan Englert, Beata Ścibakówna, Viva! 6/2022
Fot. Robert Wolański
O TYM JEST GŁOŚNO

Beata Ścibakówna o braku manier u młodych aktorów: „Przychodzi gwiazda po szkole teatralnej i od razu do mnie mówi po imieniu...”

„W teatrze jest ta hierarchia i ja uważam, że to jest zdrowe”

Maria Elas 26 marca 2024 09:00
Jan Englert, Beata Ścibakówna, Viva! 6/2022
Fot. Robert Wolański

Beata Ścibakówna w najnowszej rozmowie opowiedziała o tym, jak wyglądają  jej relacje z młodym pokoleniem aktorów. Artystka, która ma za sobą wiele lat doświadczenia wyznała, że nie podoba się jej to, jak zwracają się do niej młodsi koledzy z teatru czy planu filmowego. Wielu z nich mówi do gwiazdy teatru... per „ty” — „Przychodzi »gwiazda« po szkole teatralnej i od razu do mnie mówi po imieniu...” skarżyła się. 

Beata Ścibakówna o młodym pokoleniu aktorów

Beata Ścibakówna swoje pierwsze kroki na scenie teatralnej stawiała w latach 90. ubiegłego wieku. Pierwszą rolą, w którą dane było się jej wcielić została Zosia w adaptacji „Pana Tadeusza”, co ciekawe, reżyserem owego spektaklu był Jan Englert, który kilka lat później został jej mężem.

Aktorka od ponad 25 lat związana jest z Teatrem Narodowym w Warszawie, którego kierownikiem artystycznym jest jej małżonek. To właśnie w tym teatrze debiutuje wiele aktorów, którzy ukończyli szkoły teatralne i dopiero rozkręcają swoje kariery. Beata Ścibakówna, która w porównaniu do nich ma za sobą wiele lat doświadczenia, opowiedziała ostatnio o tym, że młodzi artyści bardzo szybko skracają dystans i nie odnoszą się do niej z szacunkiem. Zarzuciła im, że w ogóle nie mają respektu dla hierarchii teatralnej i mają o sobie bardzo wygórowane opinie. „Przychodzi »gwiazda« po szkole teatralnej i od razu do mnie mówi po imieniu... Hej, no nie! No chociaż jakiś szacunek” skarżyła się w wywiadzie z Magdaleną Kasperowicz dla Moon Talk. 

Czytaj także: Była wielką gwiazdą Opola, dziś nikt jej tam nie chce. Edyta Geppert ujawniła gorzką prawdę

Jan Englert, Beata Ścibakówna, Viva! 6/2022
Fot. Robert Wolański

Jan Englert, Beata Ścibakówna, Viva! 6/2022

Beata Ścibakówna: „Trzeba pomalutku się wspinać”

55-latka opowiedziała o swoich doświadczeniach: Ja mogę przejść na „ty”, ale to ja mam powiedzieć, że „mam na imię Beata”, a nie ktoś mówi: „cześć, a mogłabyś coś tam?” mówiła. Dodała również, że dokładnie takiego zachowania oczekuje, ponieważ w teatrze od wielu lat tradycje się nie zmieniły. „Przepraszam, ale jednak w teatrze jest ta hierarchia i ja uważam, że to jest zdrowe, bo trzeba pomalutku się wspinać. Chyba że ktoś ma już takie osiągnięcia, ale to też nie znaczy, że musi się zachowywać jak »gwiazda«, w tym złym znaczeniu” tłumaczyła. 

Dziennikarka od razu zgodziła się z opinią żony Jana Englerta wyznała także, że jej zdaniem pod tym względem młode pokolenie jest zupełnie inne od poprzednich: „Powiem ci, że coś jest takiego w tych młodych ludziach teraz — nie mówię, że we wszystkich — że jest jakaś taka pozycja roszczeniowa” dodała.  

Sprawdź też: Od ponad 30 lat jest znanym dziennikarzem, przeżył niejedną rodzinną tragedię. Co wiemy o Konradzie Piaseckim?

@telwizja_active_family Tylko w telewizji Active Family i na platformie www.vodylla.pl gościem Moontalk była Beata Ścibakówna 🎥 #dlaciebie#dc#foryourpage#activefamily#foryou ♬ dźwięk oryginalny - activefamily

Jan Englert, Beata Ścibakówna, Viva! 2002
Fot. Jacek Piotrowski

Jan Englert, Beata Ścibakówna, Viva! 2002

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.