O TYM SIĘ MÓWI

Bartłomiej Topa ujawnia wstrząsające szczegóły śmierci synka...

„Widziałem jak siniał z minuty na minutę”

Olga Figaszewska 24 sierpnia 2018 16:05
Bartłomiej Topa
Fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Trudno wyobrazić sobie ogromny ból rodzica, którego dziecko umiera. Strata syna zupełnie przewartościowała dotychczasowe życie Bartłomieja Topy. W sercu wciąż nosi niewyobrażalny ból. Chociaż do tej pory niewiele mówił na temat  swojego życia prywatnego, tym razem zrobił wyjątek. Aktor zdecydował się w końcu opowiedzieć o bolesnym wydarzeniu ze swojego życia w jednym z najnowszych wywiadów i wyznał, że sam coraz częściej myśli o śmierci...

Bartłomiej Topa  poruszająco o śmierci

To wydarzenie zmieniło go na zawsze. Aktor wraz z Jerzym Stuhrem udzielił szczerego wywiadu dla magazynu PANI, w którym opowiedział o najtrudniejszych chwilach swojego życia. Siedemnaście lat temu Bartłomiej Topa stracił syna. „Widziałem go w inkubatorze. Wiedziałem, że ma w sercu wspólny kanał przedsionkowo-komorowy, co oznaczało, że nie zobaczę, jak będzie dorastał ”, mówił poruszony Bartłomiej Topa w wywiadzie z Izą Michalewicz.

Aktor wspominał już o tym bolesnym doświadczeniu w książce Joanny Drosio-Czaplińskiej pt. Jestem tatą: „To było w szpitalu w Łodzi, trzymałem go na ręku, za palce. A on siniał z minuty na minutę, na moich oczach. Nic nie mogłem zrobić. Odszedł. To był moment, kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że jestem, k*wa, w jakimś totalnym Matriksie. Moja żona Agata odchodziła od zmysłów, to co? Miałem się rozłożyć? Facet bierze na klatę takie rzeczy. Musi objąć, przytulić. Na tym polega struktura mężczyzny”, zwierzał się.

Synek aktora zmarł trzy godziny po przyjściu na świat. „I wtedy zadałem sobie pytanie: dlaczego? Gdzie jest sens życia? I ja sobie to pytanie zadaję nieustająco. Każdy dzień staram się przeżywać tak, jakby był ostatnim. (...) Z myślenia o tym, że jest coś po, że będzie kiedyś, na myślenie, że najważniejsze jest to, co tu i teraz. Dzisiaj. Że nie ma przyszłości. I to jest mój raj ”, dodał w wywiadzie PANI.

To stara się przekazać 16-letniemu Antoniemu. Drugi syn aktorka urodził się po śmierci Kajtka. „Wie, co się wydarzyło. Zna swoją historię, jest wrażliwy, ma mnóstwo marzeń, komponuje muzykę i żyje dniem codziennym”, opowiada w intymnej rozmowie.

Aktor przez długi czas nie mógł sobie poradzić ze stratą syna. „Każdy inaczej odbiera swoją tragedię, ale jakoś większość próbuje ją przetworzyć w sobie po to, by dalej żyć. To jest bardzo trudne. Bo ten okres żałoby bywa różny. U mnie trwał kilka miesięcy”.

Bartłomiej Topa wyjawił, że po śmierci Kajtka sam często myśli o przemijaniu. „Czytam wspaniałą książkę o tym, jak dobrze przygotować się do śmierci. I to dla mnie jest kluczowe pytanie. Śmierć Kajtka przewartościowała moje życie, spojrzenie na ludzi, na codzienność. Już powiedziałem, że chciałbym zostać skremowany i rozrzucony w moich ukochanych Tatrach. Jestem z Nowego Targu i tam chciałbym wrócić”, wyznał.

Bartłomiej Topa
Fot. Tomasz Urbanek/East News

Bartłomiej Topa
Fot. Damian KLAMKA/East News

 

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Niezwykła rozmowa z Grażyną Torbicką o jej wszystkich miłościach. A Remigiusz Mróz zdradza nam tajemnice swojego sukcesu!