Bartek Królik, Viva! 13/2020
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM
O TYM SIĘ MÓWI

Bartka Królika i jego córeczkę Jagodę łączy wyjątkowa więź: „Sprawiła, że mniej martwię się o przyszłość”

„Ludzie z zespołem Downa nazywani są strażnikami miłości”. Jagódka skończyła pięć lat!

Olga Figaszewska 13 lipca 2022 11:53
Bartek Królik, Viva! 13/2020
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

To niebywałe, jak czas szybko leci! Córeczka Bartka Królika 7 lipca obchodziła piąte urodziny. „Same siódemki – boska liczba”, mówiła Karolina Królik w rozmowie z Anną Lewandowską dla Sztuk Walki. Muzyk i współtwórca sukcesu formacji Sistars od początku mówił głośno o tym, że jego pociecha urodziła się z zespołem Downa. Dziś Jagódka jest oczkiem w głowie dumnych rodziców, a także starszej siostry. Całkowicie odmieniła życie rodziny. Na Instagramie Bartka Królika można podziwiać pełne czułości kadry z dziewczynką, a każde z nich z miejsca podbija serca fanów muzyka. Nic dziwnego, bo obok  rozbrajającego uśmiechu Jagódki nie da się przejść obojętnie!

Bartek Królik o rodzicielstwie i córeczce, Jagodzie

Bartek Królik wraz z żoną, Karoliną doczekali się dwóch pociech: Kaliny i Jagody. „Kalinka to żywotna i ciekawa świata sześciolatka. Z kolei natura Jagódki, która jest obarczona genetyczną wadą, ma swój charakter, coś odrębnego, co automatycznie sprawia, że człowiek podświadomie inaczej do niej podchodzi”, opowiadał o swoich pociechach Bartek Królik w jednym z wywiadów dla VIVY!.

Nie ukrywał, że kiedy z żoną dowiedzieli się, że ich młodsza córka urodzi się z wadą, poczuli niepokój i niepewność. Nie wiedzieli nic na temat zespołu Downa. Na szczęście szybko się to zmieniło. „Długo przechodziłem etap strachu (…). Ale dla mnie na tym polega prawdziwe życie, że wychodzi mu się naprzeciw. Na tym polega też prawdziwa miłość. Jest to przeciwieństwo 'chowania głowy w piasek”, mówił muzy w rozmowie dla WP Kobieta. ,,Przez pewien czas musieliśmy przejść tak zwaną żałobę po stracie dziecka zdrowego i przygotować się na życie z człowiekiem, który ma zespół Downa. Nigdy wcześniej nie myśleliśmy, że spotka nas takie wyzwanie. A każdy boi się wejść w coś, czego nie zna. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że strach ma wielkie oczy. Ludzie z zespołem Downa przy sprzyjających warunkach wiodą naprawdę normalne życie i, co najważniejsze, wprowadzają do naszego życia brakujący element wdzięczności, wdzięku i miłości w najczystszej postaci. Oczywiście zdarzają się różne problemy natury zdrowotnej, nieraz przykre i bardzo trudne, ale całe nasze życie takie właśnie jest – trudne", dodawał w innym wywiadzie. 

Przeczytaj też: Ricky Martin pokazał swojego 13-letniego syna! Jak dziś wygląda Matteo?

Bartek Królik z córeczką, Jagódką

W rozmowie z Beatą Nowicką dla VIVY! w 2020 roku mówił wprost, że pojawienie się dziecka z zespołem Downa było dla niego trudnym doświadczeniem. „Mój wyimaginowany świat, w którym mam nad wszystkim kontrolę, runął. Jednak to doświadczenie, pomimo swoich trudnych stron, realnie odmieniło moje życie na lepsze”, mówił artysta. 

Bartek Królik wyznał, że przepełniony obawami, wraz z żoną myślał o przerwaniu ciąży. Nie ukrywał, że wtedy zawiódł sam siebie, dopuszczając taką możliwość. „Jako głowa rodziny, w moim przekonaniu, zawiodłem sam siebie, dopuszczając myśli o przerwaniu ciąży. (...) Wyobrażałem sobie trudne życie, które czeka moje dziecko, martwiła mnie myśl o odrzuceniu, poczuciu bycia gorszym, funkcjonowaniu gdzieś na marginesie społeczeństwa”, mówił w rozmowie z Pani.

Zobacz też: Artur Żmijewski i Paulina Żmijewska znają przepis na udane małżeństwo

Bartek Królik, Viva! 13/2020
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Bartek Królik w sesji VIVY!, 2020 rok

„Ludzie z zespołem Downa nazywani są strażnikami miłości

Dziś małżonkowie nie wyobrażają sobie życie bez Jagody. Jej narodziny zmieniły wszystko. Zniknął strach, obawy, a pojawiły się ogromne pokłady miłości i szczęścia. Wspólnie podkreślają, że ich rodzina nie różni się niczym od innych. Jagoda odblokowała Bartka Królika na kolejne uczucia i emocje. W córeczce odnajduje wszystkie cechy, które są najlepsze w drugiej osobie.

„To, co jest dla mnie najważniejsze, to happy end związany z trudami mojego życia, z trudami pojawienia się na świecie mojej młodszej córeczki. Dzisiaj czuję się bardzo szczęśliwy i jestem mega zaskoczony tym, jaka jest Gucia. Moje uprzedzenia zupełnie zniknęły. Moja niewiedza została odsunięta na dalszy plan, bo miłość i wdzięczność, którą Gucia ma w sobie, całkowicie wyleczyła lęk itd. Debata dotycząca między innymi aborcji to jest spór nierozwiązywalny. My przyjęliśmy naszą córeczkę i jesteśmy teraz mega szczęśliwi”, wyznał muzyk w jednej z rozmów dla Plejady.

Bartek Królik o wyjątkowej relacji z córeczką, Jagodą

W 2020 roku w rozmowie z Beatą Nowicką opowiadał, że Jagoda ma swoje tempo, do którego cała rodzina się dostosowuje. O najmłodszej córce wypowiada się z niezwykłą czułością i wdzięcznością. Czterolatka jest jego oczkiem w głowie. Bartek Królik o ludziach z zespołem Downa, mówi: „strażnicy miłości” i podkreśla, że to dzięki córeczce mniej martwi się o przyszłość.

„Mamy w domu księżniczkę o nieco wyższych wymaganiach, dlatego cały dwór musi chodzić przy niej na paluszkach (śmiech). To znaczy, że na przykład bardziej uważamy na skrajne zachowania, unikamy nerwowych sytuacji. Ale tak naprawdę to ona wprowadza do domu dobry humor i ma w sobie dużo naturalnego wdzięku. Rozładowuje atmosferę. Jest zabawna i bardzo uczuciowa. Ludzie z zespołem Downa nazywani są strażnikami miłości. Poza tym to ona sprawiła, że mniej martwię się o przyszłość. A było to moją sporą bolączką związaną z tym, że nasz zawód jest totalnie nieprzewidywalny”, wyznał w 2020 roku Beacie Nowickiej.

Polecamy też: Maciej Stuhr i Katarzyna Błażejewska-Stuhr: „Model rodziny się zmienia i nie należy się tego bać”. Tacy są prywatnie...

Na Instagramie muzyk chętnie dzieli się zdjęciami z Jagódką, która rośnie jak na drożdżach! Na ujęciach i filmikach doskonale widać, jak głęboka więź jest między tatą a córką. Pod wpisami nie brakuje komentarzy zachwyconych fanów, którzy uwielbiają tą bystrą i radosną dziewczynkę.

Bartek Królik spędza ze swoimi pociechami wiele czasu i celebruje wspólne chwile. „Na zmianę aktywność i leniuchowanie. (…) Przeprowadziliśmy się pod Warszawę, skąd mamy blisko do Kampinosu, blisko nad Wisłę, uwielbiam z córkami jeździć na rowerze, spacerować”, wyznawał w VIVIE. 

Odkąd córeczka artysty pojawiła się na świecie, stara się on wspierać osoby z zespołem Downa, porusza ten temat w społeczeństwie i walczy z krzywdzącymi stereotypami, które wynikają z niewiedzy. „Czasy się co prawda bardzo zmieniły, ale wiem, że w niektórych miejscach matki chowają przed światem dzieci z zespołem Downa, bo słyszą, że im się dziecko nie udało. Uważam, że takie krzywdzące słowa są przejawem niewiedzy, niedojrzałości lub zwykłej głupoty”, mówił w jednej z rozmów dla Wysokich Obcasów. 

Córeczce Bartka Królika życzymy wszystkiego, co najlepsze! Niech spełniają się jej marzenia!  

Zobacz też: Bartek Królik: „Ludzie z zespołem Downa nazywani są strażnikami miłości

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o magii sceny, dorastaniu na oczach widzów, manii kontroli i miłości. ADRIANNA BIEDRZYŃSKA i MICHALINA ROBAKIEWICZ – Matka i córka opowiadają, jak gra się im na jednej scenie i nosi... te same ubrania. JERZY SKOLIMOWSKI: Artysta wszechstronny – reżyser, scenarzysta, poeta i malarz, w szczerej rozmowie o życiowej rewolucji. W cyklu Kobiety ikony – co się dzieje z… SOPHIA LOREN, bogini kina, zjawiskowa piękność, która na swoje miejsce na Ziemi wybrała Rzym zamiast Hollywood. W cyklu Podróże – gdzie jeżdżą gwiazdy: Greckie wyspy. Tu odpoczywają JOANNA PRZETAKIEWICZ, ANNA PUŚLECKA i RITA ORA. Sztuka gotowania JOANNY BRODZIK.