Andrzej Piaseczny Anna Przybylska
Fot. Marek Straszewski, Jacek Poremba
o tym się mówi!

Anna Przybylska i Andrzej Piaseczny byli parą w serialu. Co łączyło ich w prawdziwym życiu? 

Na ekranie wymieniali gorące pocałunki...

Gabriela Czernecka 5 grudnia 2021 11:49
Andrzej Piaseczny Anna Przybylska
Fot. Marek Straszewski, Jacek Poremba

Andrzej Piaseczny miał okazję sprawdzić się w roli jurora tanecznego show. Od pierwszego odcinka 12. edycji Tańca z Gwiazdami podziwiał na parkiecie córkę Ani Przybylskiej, Oliwię Bieniuk. Prowadząca show zdradziła, że sama aktorka rozważała przed laty wzięcie udziału w tanecznym programie, ale odmówiła tłumacząc, że chce ten czas poświęcić dzieciom. Z kolei Andrzej Piaseczny wyjawił, że nosił Ani Przybylskiej… kwiaty. Internauci zainteresowali się tym wątkiem i pojawiły się pytania, czy Andrzej Piaseczny i Anna Przybylska byli parą? Okazuje się, że tak, ale tylko na ekranie. Oto niezwykła historia ich znajomości. 

Andrzej Piaseczny o Annie Przybylskiej

„Oliwia, dziecko, jak ja ciebie widziałem ostatni raz, to leżałaś w wózeczku. Ja do twojej mamusi kwiaty nosiłem 12 lat w filmie i czuję się, jakbym do ciebie nosił, bo jesteś tak podobna”, takimi słowami zwrócił się do córki Ani Przybylskiej Andrzej Piaseczny. Dlaczego? Przed laty Piaska i Przybylską łączyła bliska wieź, więc muzyk nie omieszkał powspominać dawne czasy. Jak więc  Andrzej Piaseczny i Anna Przybylska poznali się?

Zobacz: Oliwia Bieniuk zadebiutowała w Tańcu z Gwiazdami. Jak poradziła sobie na parkiecie?

Anna Przybylska, VIVA! 2010
Fot. Mateusz Stankiewicz

Anna Przybylska i Andrzej Piaseczny - co ich łączyło?

Pod koniec lat 90. na ekranach pojawił się serial Złotopolscy. Andrzej Piaseczny, wówczas lider zespołu Mafia, wcielił się w nim w Kacpra Górniaka - czarną owcę w rodzinie, która porzuciła naukę i szkołę dla muzycznej kariery. Anna Przybylska również pojawiła się w produkcji. Wcieliła się w postać Marylki, która była policjantką. Ta rola szybko zapewniła aktorce rozpoznawalność. W serialu Marylkę i Kubę połączyła silna wieź. Zostali parą. Widzowie mieli okazję śledzić wątek miłosny między tą dwójką.

Zobacz: Do kogo podobna jest bardziej Oliwia Bieniuk - mamy czy taty? 18-latka w końcu zabrała głos!

Andrzej Piaseczny w jednym z wywiadów wyjawił, że pocałunki na planie były… prawdziwe, bowiem żadne z nich nie miało jeszcze takiego obycia aktorskiego: „Tak naprawdę dopiero dużo później dowiedziałem się, że aktorzy pocałunki tylko udają. Nie byliśmy przecież zawodowcami. Owszem, grałem już wtedy koncerty, występowałem w teledyskach, Ania była po pierwszym filmie. Jakiś kontakt z kamerą już mieliśmy. Ale z tym pocałunkiem to na serio nie wiedziałem, że wcale nie trzeba aż tak bardzo naprawdę. I Ania raczej też nie wiedziała”, zdradził.

Anna Przybylska, Andrzej Piaseczny
Fot. Krzysztof Jarosz/FORUM

Kulisy kręcenia pamiętnych scen w Złotopolskich, które wzbudzały ogromne zainteresowanie widzów wspominał także reżyser i scenarzysta Radosław Piwowarski: „Dla Przybylskiej wspólna scena z Piasecznym to wielkie przeżycie. Bo wokalista jest idolem również dla niej. W jej pokoju na ścianach wiszą jego plakaty. A do tego pocałunek Kacpra z Marylką trzeba powtórzyć kilka razy”, ujawnił reżyser, potwierdzając, że Anna Przybylska była wtedy fanką muzyka.

Zobacz również: Oliwia Bieniuk zagra w filmie o Ani Przybylskiej? Radosław Piwowarski szczerze o jej karierze

Ich drogi szybko się jednak rozeszły: „Pamiętam, że potem przez długi czas zabronili się nam całować. Że to było niby za mocne. Nawet nie pozwolili, żeby nasz romans się rozwinął, później co najwyżej nosiłem Marylce kwiaty. Aż w końcu, czego zawsze żałowałem, rozłączono nas. No, ale »Złotopolscy« lecieli już wtedy w niedzielę w porze obiadu”, mówił Piasek. 

Andrzej Piaseczny o relacji z Anną Przybylską

Prywatnie Andrzej Piaseczny i Anna Przybylska nie byli parą. Aktorka przyznała jednak w jednym z wywiadów, że była fanką jego twórczości. Miała nawet okazję być na jednym z jego koncertów. „Jak się okazało, że mam się z nim całować, nie mogłam spać z emocji. A Piasek całuje genialnie!”, wyjawiła w jednym z wywiadów. Ostatni odcinek serialu Złotopolscy został wyemitowany 25 grudnia 2010 roku.

Zobacz: Radosław Piwowarski potwierdził, że nie powstanie film o Annie Przybylskiej

Anna Przybylska, Andrzej Piaseczny
Fot. Studio69 / Forum

Nie wiadomo czy para po zakończeniu produkcji utrzymywała jakiś kontakt. Wiadomo jedynie, że para spotkała się przypadkiem, ale on nie zdawał sobie sprawy, że to będzie ich ostatnia rozmowa: „Ostatni raz widzieliśmy się tu, niedaleko za rogiem. Była wiosna. Wpadliśmy na siebie przypadkiem. Oczywiście wiedziałem, co się dzieje. Ale mało kto z nas ma tę umiejętności, że gdy staje oko w oko z człowiekiem którego dotyka choroba, potrafi powiedzieć mu coś mądrego. No bo cóż mądrego można powiedzieć? Że “będzie dobrze”? Nie wiem, co wtedy powiedziałem. Pewnie coś podobnego, bo zapamiętałem odpowiedź. Ania popatrzyła na mnie tak smutno i powiedziała po prostu: “Nie będzie”, zdradził w książce o Ani Przybylskiej Andrzej Piaseczny. 

Zobacz także: Tak dziś wyglądają dzieci Ani Przybylskiej i Jarosława Bieniuka! Ależ wyrośli

Z kolei w wywiadzie dla TVP Info mówił: „Spotkałem ją w marcu. Zupełnie przypadkowo. To był bardzo zły dzień dla niej. Ona chyba wtedy dostała tę najgorszą wiadomość. Mimo tego, ona w dalszym ciągu była uśmiechnięta, - Można by zapytać, dlaczego nie pokazywała nam swojego cierpienia, a przecież wolność wyboru, o którą walczyliśmy jest możliwością schodzenia ze sceny w taki sposób, w jaki chcemy”, mówił przed laty.

Anna Przybylska zmarła w 2014 roku na raka trzustki, osierocając trójkę dzieci: dwunastoletnią Oliwię, ośmioletniego Szymona i trzyletniego Jana. Po śmierci aktorki, Andrzej Piaseczny wykonywał czasami na koncertach piosenkę ze Złotopolskich. Zapowiadając ją nie ukrywał, że kojarzy mu się z aktorką. „Pan Bóg dał jej wszystko, poza czasem”, mówił w jednym z wywiadu, dodając: „Całe życie była w biegu, spieszyła się. Jakby wiedziała, że nie zdąży, że ma za mało czasu”. 

Andrzej Piaseczny Anna Przybylska
Fot. Marek Straszewski, Jacek Poremba

Andrzej Piaseczny, VIVA! 11/2021
Fot. Jacek Poremba

Oliwia Bieniuk, Jan Bieniuk, Szymon Bieniuk, Anna Przybylska, VIVA! grudzień 2011, VIVA! 25/2011
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.