Anna Dereszowska, VIVA! listopad 2021
Fot. MARLENA BIELIŃSKA
O TYM SIĘ MÓWI

Anna Dereszowska przez długi czas nie mogła pogodzić się ze śmiercią mamy. „Przeszłam przez terapię taką indywidualną”

„Ten smutek i taki rodzaj osierocenia jest nieustanny”, wyznała

Karol Sowa 15 grudnia 2022 20:57
Anna Dereszowska, VIVA! listopad 2021
Fot. MARLENA BIELIŃSKA

Anna Dereszowska zawsze mówi, że dla niej najważniejsza jest rodzina, jednak rzadko opowiada o kulisach swojego domowego zacisza. Teraz postanowiła zrobić wyjątek. Wróciła pamięcią do swojego dzieciństwa, które nie było łatwe. Gdy aktorka miała zaledwie 9 lat, musiała pogodzić się z odejściem ukochanej mamy. Przypomnijmy, że rodzicielka Anny Dereszowskiej zmarła na raka jajnika. Artystka nie ukrywa, że przeszła przez indywidualną terapię.  

Anna Dereszowksa szczerze o trudnym dzieciństwie i śmierci mamy

Anna Dereszowska jest dumną mamą 14-latniej Leny, której ojcem jest Piotr Grabowski oraz 7-letniego Maksymiliana i rocznego Aleksandra. Ojcem tych pociech jest obecny partner aktorki, czyli Daniel Duniak. 

Artystka nie lubi opowiadać o swoim życiu prywatnym, stara się trzymać swoje latorośle z dala od mediów. Troszczy się o ich spokój i bezpieczeństwo, jednak w ostatnim wywiadzie postanowiła zrobić wyjątek. Opowiedziała wówczas o stracie mamy oraz o poczuciu osamotnienia.  

Ulubienica widzów w programie pod tytułem „Taka Ty” postanowiła opowiedzieć o śmierci swojej mamy. Wyznała, że bardzo odczuwa jej brak. „Mama zmarła dużo przed tym, jak mój tata poznał pierwszą macochę. Miałam dziewięć lat, to już bardzo dawno, aczkolwiek ten smutek i taki rodzaj osierocenia, bycia osieroconą jest nieustanny. Myślę, że po rodzicach niezależnie od wieku tej osieroconej i tej mamy, która odchodzi, to jest to bardzo trudne przeżycie i to jest chyba rodzaj takiej granicy, kiedy człowiek naprawdę czuje: no dobra teraz jestem dorosła”, mówiła. Dodała również: „Mimo że ja miałam dziewięć lat, jak mama zmarła, to pewnie poczułam tę odpowiedzialność, dorosłość, abstrakcyjną i irracjonalną, bo przecież nie byłam dorosła, to rzeczywiście przez długie lata nosiłam w sobie to poczucie odpowiedzialności”, słyszeliśmy.  

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Oliwia Bieniuk wspomina zmarłą mamę. Gdy Anna Przybylska walczyła z nowotworem, liczyło się dla niej jedno…

Anna Dereszowska, VIVA! 10/2021; Anna Dereszowska, VIVA! maj 2021
Fot. Marlena Bielinska/Move Picture

Anna Dereszowska szczerze o terapii

W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem wyjaśniła, że śmierć bliskiej jej osoby miała duży wpływ na jej późniejsze życie. „Nie przeżyłam żałoby po mamie. To przyszło dużo, dużo później. Przez to, że byłam taka dorosła i grzeczna, to nie było buntu nastoletniego, to potem wszystko się wywraca do góry nogami, bo człowiek musi to przeżyć. To przyszło dużo później, aczkolwiek nie szalałam jakoś strasznie, ale gdzieś ten etap takiej próby zerwania się ze smyczy, jakiejś irracjonalnej smyczy, bo przecież ja byłam dorosłą kobietą, w którymś momencie przyszedł”, mówiła. 

W tamtym czasie zdecydowała, że skorzysta z terapii, która w tamtym czasie była dla niej zbawienna. „Dużo jest materiałów do czytania, oglądania, do słuchania. Ja często z tego korzystam, prowadząc samochód, właśnie puszczam sobie audiobooki — robię to do dzisiaj […] To mi bardzo pomaga. Przeszłam przez terapię taką indywidualną, choć nie wykluczam, że do niej wrócę, bo życie jest niezwykle intensywne i czasami potrzeba zrzucić na kogoś takie codzienne emocje, a nie chciałabym tego robić, zrzucając często negatywne emocje na kogoś najbliższego. Od tego jest terapeuta i nie wykluczam, że się będę tym posiłkowała, choć na razie jestem na takim etapie, że radzę sobie świetnie”, podkreślała.

Annie Dereszowskiej i jej całej rodzinie życzymy wszystkiego, co najlepsze.  

CZYTAJ TEŻ: „Nie byłem gotowy na dzieci”. Janusz Józefowicz w szczerym wyznaniu o ojcostwie 

Anna Dereszowska, VIVA! listopad 2021
Fot. MARLENA BIELIŃSKA

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Bogna Sworowska o pracy w modelingu kiedyś i dziś…

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

FILIP CHAJZER w poruszającej rozmowie wyznaje: „Szukam swojego szczęścia w miłości, w życiu, na świecie…”. GOŁDA TENCER: „Ludzie młodzi nie znają historii. Patrzą do przodu (…). A ja robię wszystko, by ocalić pamięć”, mówi. JAN HOLOUBEK i KASPER BAJON: reżyser i scenarzysta. Czego nie nakręcą, staje się hitem. A jak wyglądają ich relacje poza planem filmowym? MONIKA MILLER od lat zmaga się z depresją i chorobą dwubiegunową, ale teraz za sprawą miłości pierwszy raz w życiu jest szczęśliwa.