Anita Sokołowska z partnerem
Fot. Kamil Piklikiewicz/East News
HISTORIA MIŁOŚCI

Przetrwali kryzys, wciąż trwają przy sobie. Oto historia miłości Anity Sokołowskiej i Bartosza Frąckowiaka

To dla niego aktorka rozwiodła się z mężem

Redakcja VIVA! 25 stycznia 2023 18:49
Anita Sokołowska z partnerem
Fot. Kamil Piklikiewicz/East News

Anita Sokołowska jest polską aktorką filmową i teatralną, która od wielu lat zachwyca swoim talentem i osobowością. Przypomnijmy, że od dłuższego czasu wciela się w postać Zuzanny w serialu Przyjaciółki. W zawodzie osiągnęła wiele, a jak wygląda jej rzeczywistość poza planem zdjęciowym? Okazuje się, że jest w szczęśliwym związku z Bartoszem Frąckowiakiem, którego poznała w 2007 roku podczas wspólnej pracy nad spektaklem Przebudzenie wiosny. Co prawda nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Powoli dojrzewali do uczucia. Gdy się ono pojawiło, stali się niemal nierozłączni. Oto wyjątkowa historia ich miłości. 

Anita Sokołowska — historia miłości

Anita Sokołowska poznała Bartosza Frąckowiaka w 2007 roku. Pracowali wówczas nad spektaklem Przebudzenie Wiosny w bydgoskim Teatrze Polskim. Nie od razu narodziło się między nimi uczucie. Byli jednak sobą zafascynowani. „Po jednej z pierwszych prób byłam totalnie pod wrażeniem Bartka. Poszłam do garderoby, wzięłam do ręki leżącą tam książkę i na pierwszej stronie natknęłam się na wstęp, który on napisał. Zaczęłam czytać i miałam wypieki na twarzy. Co za język! Sposób myślenia. Już wiedziałam, że wpadłam po uszy”, wyjaśniała.  

Z czasem ich relacja zaczęła nabierać tempa. Postanowili nawiązać wspólną więź. Chcieli stworzyć poważny związek i jak sami twierdzą: nie potrzebują ślubu, aby stworzyć trwałą relację.  

Co więcej, w 2013 roku zakochani doczekali się pierwszej pociechy – syna Antosia. To był dla nich wspaniały czas. Aktorce zależało na wychowaniu swojej latorośli. „Gdy Antek był malutki i karmiłam go piersią, niania przywoziła go na plan i spędzali w kamperze dwie-trzy godziny, co przekładało się na dwa karmienia. Uważam jednak, że kamper nie jest dobrym miejscem dla dziecka. Powietrze jest w nim suche, wszędzie pełno kurzu. To nie Ameryka, gdzie kampery aktorów są wielkości ciężarówki, u nas to budki, w których siedzą cztery aktorki, więc nie ma tam miejsca dla małych dzieci. Uznałam, że nie będę zaspokajała swojego głodu macierzyństwa, trzymając synka w kamperze z nianią. Gdy przestałam go karmić piersią, Antek nie pojawiał się już na planie”, mówiła. Gdy Antoś dorastał, było im coraz łatwiej. Chodził z mamą do teatru i do przedszkola.  

Nie każdy też wie, że w 2014 roku Bartoszowi Frąckowiakowi zaproponowano stanowisko zastępcy dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Tej pracy oddał się w stu procentach. Co więcej, wraz z ukochaną stworzył spektakl zatytułowany „Komornicka. Biografia pozorna”. I choć na początku było im cudownie, to czas pokazał, że trudno jest pogodzić intensywną pracę z życiem prywatnym. Dlaczego? Ponieważ Anita Sokołowska na co dzień mieszkała w Warszawie. Oboje próbowali utrzymać związek na odległość. Ulubienica widzów jeździła wówczas między stolicą a Bydgoszczą. Anita wyczuła, że w jej dziecku zaczyna brakować ojca. Życie na walizkach nie było możliwe, ponieważ chłopiec chodził już do przedszkola. „Przecież Antek nie może chodzić do dwóch przedszkoli w dwóch różnych miastach”, wyjaśniała gwiazda. 

To jednak nie zniszczyło ich związku. Wspierała ukochanego we wszystkim. Co więcej, Bartosz Frąckowiak w pewnym momencie stracił pracę na stanowisku dyrektora bydgoskiego teatru. Z tego powodu postanowił wrócić na stałe do Warszawy, gdzie zamieszkał ze swoją partnerką. Przeprowadzka jednak nie sprawiła, że zażegnali kryzys. Na szczęście nie trwał on długo. Mężczyzna został zatrudniony w Teatrze „Scena Prezentacje”, gdzie jest dyrektorem. 

CZYTAJ TEŻ: Tomasz Sekielski jest tatą 19-letniej Julii i 17-letniego Łukasza. Takie mają relacje... Czy zawsze był obecnym ojcem?

Obecnie para wychowuje prawie 10-letniego syna, Antoniego. Choć Anita Sokołowska nie należy do osób, które narzekają na stan rzeczy, życie na dwa domy z pewnością nie było jej na rękę. Na szczęście kilka lata temu Bartosz Frąckowiak zakończył współpracę z Teatrem Polskim w Bydgoszczy i na stałe zamieszkał w Warszawie z rodziną. Dla obojga musiała być to ulga, tym bardziej że teraz mogą bardziej skupić się na swoim synku. „Kiedy pojawił się na świecie Antoś, uświadomiłam sobie, że nie możemy pozwalać, by cokolwiek nas od niego odsuwało”, jak podaje Fakt, mówiła Sokołowska. 

Co prawda Anita Sokołowska i Bartosz Frąckowiak nie zajmują się dokładnie tym samym, jednak pracują w tej samej branży. Daje im to możliwość nawiązywania współpracy przy wielu projektach teatralnych i nie tylko. Dla wielu związków wspólna praca może stanowić źródło konfliktów, jednak nie w przypadku Anity i Bartosza. „Niektórzy uważają, że wspólna praca niszczy związek. Inni z kolei są zdania, że pary, które świetnie dogadują się w życiu, stanowią idealny duet w pracy. My należymy do tej drugiej grupy. Twórcza współpraca pozwala nam się rozwijać i budować wspólną przestrzeń”, mówiła Anita Sokołowska na łamach magazynu Gala.

Według aktorki współpraca zawodowa z partnerem nie tylko nie stanowi dla nich problemu, lecz jest wręcz motywacją i inspiracją do dalszych starań. „Dzięki niej dostajemy mnóstwo nowych bodźców do dyskusji, które pobudzają naszą ciekawość świata. Te rozmowy przekładają się na konkretne pomysły na nowe role i spektakle. Zdajemy sobie sprawę, że jak wszyscy artyści jesteśmy egocentrykami, ale staramy się nad tym panować, tak by nie okazało się destrukcyjne dla naszego związku”, kontynuowała. Takiej relacji tylko pozazdrościć!

Historia miłości Anity Sokołowskiej i Bartosza Frąckowiaka

Choć Anita Sokołowska nie jest nader wylewna o swoim życiu prywatnym, zdarzają się wyjątki. Jednym z nich był wywiad udzielony Twojemu Stylowi, w którym opowiedziała o swoim związku z Bartoszem Frąckowiakiem. Trzeba przyznać, że ich historia łapie za serce. Wydają się być stworzeni właśnie dla siebie. „Bartek zachwycił mnie swoją energią i intelektem. Jest facetem pełnym pasji, z nim nigdy nie jest nudno. Zakochałam się tez w jego dobrych oczach, jest ciepły, rodzinny”, zwierzyła się Anita Sokołowska.

Para poznała się w Bydgoszczy podczas wspólnej pracy nad spektaklem. Aktorka opowiedziała również o tym magicznym momencie w jej życiu. Partner zrobił na aktorce bardzo duże wrażenie. „Po jednej z pierwszych prób totalnie pod wrzeniem Bartka poszłam do garderoby, wzięłam do ręki leżącą tam książkę i na pierwszej stronie natknęłam się na wstęp, który on napisał. Zaczęłam czytać i miałam wypieki na twarzy. Co za język! Sposób myślenia. Już wiedziałam, że wpadłam po uszy". 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Był trzykrotnie żonaty, doczekał się syna, a w kwestii ojcostwa żałuje jednego… Życie Wojciecha Manna skrywa wiele sekretów

Anita Sokołowska, Bartosz Frąckowiak, 2015 rok

Anita Sokołowska, Bartosz Frąckowiak
Fot. Damian KLAMKA/East News
 

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.