Reklama

Choć Andrzej Piaseczny od lat należy do najpopularniejszych polskich wokalistów, rzadko tak otwarcie mówi o błędach popełnionych w życiu prywatnym. Tym razem artysta zdecydował się wrócić do relacji sprzed coming outu i bez unikania odpowiedzialności opowiedział o sytuacjach, których dziś szczerze żałuje. W rozmowie nie tylko przyznał, że podczas rozstań mijał się z prawdą, ale również zdobył się na publiczne przeprosiny skierowane do osób, które mogły poczuć się przez niego skrzywdzone.

Andrzej Piaseczny wrócił do tematu dawnych związków

Życie prywatne Andrzeja Piasecznego od lat budzi zainteresowanie mediów i fanów. W ostatnich latach szczególną uwagę zwracały jego wypowiedzi dotyczące orientacji seksualnej oraz relacji, które tworzył przed coming outem.

W podcaście „WojewódzkiKędzierski” wokalista został zapytany o kobiety, które odegrały ważną rolę w jego życiu. Nie chciał jednak wskazywać najważniejszych osób ani tworzyć rankingu dawnych relacji.

„Tworzenie rankingu byłoby nie do końca sprawiedliwe. Różni ludzie wprowadzają w twoje życie różne emocje i różnego rodzaju wątki, uśmiechy, tęsknoty. (...) Jest kilka kobiet, dlatego nie chciałbym tworzyć gradacji i stopni”.

W źródle przypomniano również, że przed laty artysta był związany z Mirką. Para pozostawała razem przez osiem lat, jeszcze zanim wokalista zdecydował się publicznie opowiedzieć o swojej orientacji seksualnej.

Czytaj też: Dzieliło ich 13 lat, wychowywał jej synów. Prawda o związku Andrzeja Piasecznego i Mirosławy wyszła na jaw dopiero po latach

„To się nie miało prawa udać i się nie udało”

Jednym z najgłośniejszych fragmentów rozmowy była odpowiedź Piasecznego na pytanie dotyczące dawnych związków i powodów ich zakończenia.

Gdy Kuba Wojewódzki poruszył temat ostatniej dziewczyny artysty, wokalista przyznał, że nie pamięta szczegółów rozstania sprzed wielu lat.

„Jezus Maria, skąd ja mam to wiedzieć?”

Chwilę później odniósł się szerzej do swoich dawnych relacji.

„Pytasz mnie o orientację? (...) Miałem kilka dziewczyn. To się nie miało prawa udać i się nie udało. Ludzie rozstają się nie tylko z przyczyn wielkich”.

Słowa artysty stały się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów rozmowy. Wokalista nie próbował ukrywać, że z perspektywy czasu patrzy na te związki zupełnie inaczej niż kiedyś.

Andrzej Piaseczny przyznał się do nieuczciwych rozstań

Najbardziej emocjonalna część rozmowy dotyczyła sposobu, w jaki kończył niektóre relacje. Andrzej Piaseczny otwarcie przyznał, że wielokrotnie nie mówił partnerkom prawdy.

„Niestety muszę się do czegoś przyznać, bo kilka razy w życiu zrobiłem coś takiego, że — nie jest to chwalebne zupełnie — używałem różnych, nieprawdziwych powodów”.

Artysta wyjaśnił, że próbował w ten sposób ułatwić sobie zakończenie związku.

„Wymyślałem jakieś głupoty, żeby ułatwić sobie rozstanie. Nie potrafiłem wielokrotnie w przeszłości być prawdziwy i nie potrafiłem powiedzieć czegoś, co powinno paść”.

W dalszej części rozmowy podkreślił, że dziś uważa szczerość za najlepsze rozwiązanie nawet w trudnych sytuacjach.

„Wiem, że najlepiej mówi się prawdę. Każdą prawdę można w różny sposób podać”.

To właśnie ta część wywiadu pokazała, że wokalista nie zamierza unikać trudnych tematów związanych z własną przeszłością.

Czytaj też: Padło pytanie o Anną Przybylską i sceny ze "Złotopolskich". Piaseczny postanowił wyjaśnić wszystko

„To było z mojej strony okropne, że kłamałem”

Andrzej Piaseczny nie tylko przyznał się do błędów, ale również otwarcie wyraził żal z powodu swojego zachowania.

Podczas rozmowy zwrócił uwagę, że rozstanie niemal zawsze wiąże się z cierpieniem jednej lub obu stron.

„Kiedy dwoje ludzi spotyka się, to przecież z powodu skłonności ku sobie. Zawsze rozstanie dla jednej, drugiej strony będzie przeżyciem”.

Następnie zdobył się na wyjątkowo mocne wyznanie.

„To jest tak, że zawsze ktoś cierpi troszkę bardziej. Wracając, to było z mojej strony okropne, że kłamałem”.

W tych słowach nie było miejsca na usprawiedliwienia. Artysta jednoznacznie ocenił swoje dawne postępowanie i przyznał, że nie było ono fair wobec kobiet, z którymi się rozstawał.

Publiczne przeprosiny dla byłych partnerek

Kulminacyjnym momentem rozmowy były publiczne przeprosiny skierowane do osób, które mogły poczuć się skrzywdzone.

Po sugestii Kuby Wojewódzkiego, że być może jest to odpowiedni moment na przeprosiny, Piaseczny odpowiedział krótko, ale bardzo wymownie:

„Przepraszam”.

Następnie rozwinął swoją wypowiedź.

„Myślę, że jest bardzo wiele osób, którym powinienem powiedzieć: przepraszam. Wiele razy chciałem to zrobić”.

Artysta podkreślił również, że każda osoba, która pojawia się w naszym życiu, pozostawia po sobie ważny ślad.

„Każdy człowiek, który zaistniał w naszym życiu, dzięki któremu zrobiliśmy kilka kroków w różne strony nie tylko do przodu, jest ważny”.

Na zakończenie rozmowy dodał:

„Nie zapominam o ludziach. To akurat jest moim przymiotem”.

Wyznanie Andrzeja Piasecznego w podcaście „WojewódzkiKędzierski” należy do najbardziej osobistych wypowiedzi artysty w ostatnim czasie. Wokalista nie tylko przyznał, że podczas niektórych rozstań podawał nieprawdziwe powody, ale także publicznie przeprosił osoby, które mogły zostać przez niego zranione. Jego słowa pokazują, że po latach jest gotowy otwarcie mówić o błędach i konsekwencjach własnych decyzji.

scena z: Andrzej Piaseczny, SK:, ,
scena z: Andrzej Piaseczny, SK:, , fot. AKPA
Andrzej Piaseczny na okładce "VIVY!" z Mirką w 2000 r.
Andrzej Piaseczny na okładce "VIVY!" z Mirką w 2000 r.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...