Alec Baldwin o wypadku na planie Rust
Fot. SplashNews.com/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Alec Baldwin przerwał milczenie po tragicznej śmierci operatorki na planie filmu: „Sytuacja 1 na bilion”

Co dokładnie się stało?! Co z rodziną zmarłej?

Rafał Kowalski 31 października 2021 11:56
Alec Baldwin o wypadku na planie Rust
Fot. SplashNews.com/East News

Ranny reżyser i postrzelona śmiertelnie operatorka to smutne skutki tragicznego wypadku, który 21 października miał miejsce na planie filmowym produkcji Rust. Po kilkunastu dniach milczenia Alec Baldwin – któremu podano broń z prawdziwymi nabojami – wyszedł do dziennikarzy i odpowiedział na wszystkie pytania.

Alec Baldwin o zastrzeleniu operatorki Halyny Hutchins

Niewyobrażalna tragedia na planie produkcji Rust spowodowała, że za hollywoodzkim aktorem, który strzelał z broni z ostrą amunicją, od dnia wypadku ciągle jeżdżą paparazzi. Alec Baldwin wyznał, że ma już dość tej sytuacji, dlatego zdecydował się zwołać spotkanie dla dziennikarzy. CNN nagrał wypowiedzi artysty, który po niefortunnym śmiertelnym postrzeleniu operatorki filmu, jest w ciągłym kontakcie z jej rodziną.

Halyna Hutchins pozostawiła ukochanego partnera i osierociła dorastającego Androsa. Jak się czują? „Mąż jest w szoku, ma 9-letniego syna. Jesteśmy z nim w stałym kontakcie, ponieważ bardzo martwimy się o rodzinę i dziecko. Z niecierpliwością czekamy, aż wydział szeryfa powie nam, co przyniosło śledztwo”, powiedział przed kamerami Alec Baldwin, który sam wciąż nie może pozbierać się po śmierci koleżanki z planu.

Według wstępnych ustaleń śledczych ze stanu Nowy Meksyk na planie Rust przy obchodzeniu się z bronią panowało „pewne rozprężenie”. Wcześniej szeryf hrabstwa Santa Fe przekazał dziennikarzom, że w miejscu kręcenie scen znaleziono około 500 sztuk amunicji. W tę dużą liczbę wliczane są jednak naboje ślepe, ich imitacje i ta amunicja, która jest prawdziwa. Prowadzone są kolejne dochodzenia m.in. w sprawie, kto odpowiada za podanie Baldwinowi broni z amunicją ostrą oraz ile razy aktor strzelał. Czy pocisk, który śmiertelnie ranił pochodzącą z Ukrainy operatorkę to ten sam, który za chwilę utkwił w ramieniu reżysera Joela Souzy?

Alec Baldwin obiecał współpracować ze służbami. Podczas konferencji wyznał też, że prace nad filmem Rust nie będą kontynuowane.

CZYTAJ TEŻ: Alkoholizm, pobicia, śmiertelny wypadek... Skandale i trudne doświadczenia Aleca Baldwina

Halyna Hutchins jak zmarła
Fot. Mostafa Bassim Adly/Anadolu Agency via Getty Images

Użycie broni na planach filmowych. Będą zmiany w prawie?

Wstrząsająca i smutna historia sprawiła, że w Hollywood rozpoczęła się dyskusja nad tym, czy na planach kinowych hitów powinna znajdować się prawdziwa broń. To, co stało się 21 października ocenione zostało jako nieszczęśliwy wypadek o bardzo niskim prawdopodobieństwie powtórzenia. „Czasami zdarzają się na planach filmowych przypadkowe wypadki, ale nie takie. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia wynosi jeden na bilion. Byliśmy zgraną, dobrze naoliwioną ekipą, która razem kręciła film”, mówił Alec Baldwin.

Wypowiedział się też w sprawie zmian, jakie mogą czekać filmowców. „Wiem, że podejmowane są ciągłe wysiłki na rzecz ograniczenia użycia broni palnej na planach filmowych. Należy przyjąć jednak pewne nowe rozwiązania. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc inni o tym zdecydują. Jednak jeśli chodzi o ochronę bezpieczeństwa ludzi na planach filmowych, popieram to w pełni i będę w tej kwestii współpracować w każdy możliwy dla mnie sposób”, powiedział przedstawicielom mediów.

Czytaj też: Alec Baldwin został pozwany przez pobitego przez siebie Polaka! 

Alec Baldwin o wypadku na planie Rust
Fot. SplashNews.com/East News

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA w rozmowie o rzeczach fundamentalnych: rodzinie, miłości, szczerości, odwadze, dobroci, wyrozumiałości i wolności wyboru. JACEK ROZENEK: jak podniósł się po udarze, dlaczego mówi, że żyje „na potrójnym haju”, i dlaczego nie wierzy już w miłość? ANNA WYSZKONI po pięciu latach przerwy wraca z nową płytą. Nam opowiada, co się z nią wtedy działo. WOJCIECH MANN mówi: „Nie uważam, żebym był nietuzinkowy. Po prostu mi się trochę udało, że trafiłem do radia…”.