Alan Andersz
Fot. Kamil Piklikiewicz/East News
Z ŻYCIA GWIAZD

Alan Andersz po wypadku zawalczył o życie. Jak dzisiaj wygląda jego codzienność?

Jak potoczyły się losy aktora? Dziś świętuje 35. urodziny

Redakcja VIVA! 4 października 2023 11:16
Alan Andersz
Fot. Kamil Piklikiewicz/East News

W lutym 2012 roku Alan Andersz trafił na stół operacyjny po tym, jak na jednej z imprez spadł ze schodów. Aktor miał uderzyć głową o donicę, przez co konieczna była trepanacja czaszki, a sam gwiazdor zapadł w śpiączkę farmakologiczną. I choć lekarze dawali mu znikome szanse na przeżycie, to dziś cieszy się życiem i pełną sprawnością fizyczną. Jednocześnie sam wspiera i motywuje innych do walki o lepszą przyszłość. Mimo ogromnej tragedii, jaka go spotkała, zawsze powtarza, jak mantrę słowa: „Kimkolwiek jesteś, życzę Ci dobrze!”. Poznaj jego poruszającą historię. Zobacz też, jak zmieniło się życie aktora od momentu wypadku. Dziś gwiazdor serialu 39 i pół świętuje 35. urodziny!

Alan Andersz: złoty chłopiec polskiej telewizji 

Alan Andersz przyszedł na świat 4 października 1988 roku. Zanim dał się poznać jako aktor, spędził długie lata na sali tanecznej. Już w wieku 8 lat rozpoczął naukę tańca pod okiem profesjonalistów. Jako dziecko dołączył do grupy tanecznej, z którą udało się mu sięgnąć po zacny tytuł Mistrza Polski młodzieżowych formacji w stylu latynoamerykańskim. I to kilkukrotnie. W efekcie miał zaszczyt reprezentować Polskę na międzynarodowych Mistrzostwach Tańca.

Przed kamerą zadebiutował w 1997 roku w programie „Mini Playback Show”, w którym razem z grupą taneczną prezentował swoje zdolności taneczne. Dwa lata później zaliczył swój pierwszy występ jako aktor w serialu „Ja, Malinowski”. Następnie pojawił się w takich serialach jak: „Oficer”, „Na dobre i na złe”, „Plebania” czy „Na Wspólnej”. Aż w końcu dostał jedną z głównych ról w serialu „39 i pół”, który zapewnił młodemu aktorowi wiele fanek. 

Na fali wielkiej rozpoznawalności wziął udział w 8. edycji programu „Taniec z gwiazdami”, emitowanego wtedy jeszcze na antenie TVN. W parze z Blanką Winiarską zajęli zaledwie 6. miejsce, mimo że aktor posiadał niebywałe zdolności taneczne i był jednym z faworytów show. Kilka lat później, dzięki doświadczeniu zdobytemu jako dziecko w formacji tanecznej został jurorem w nowym show Telewizji Polsat. W latach 2012–2013 zasiadał w jury programu „Got to Dance. Tylko taniec” u boku Joanny Liszowskiej, Michała Malitowskiego i Krystyny Mazurównej. 

CZYTAJ TAKŻE: Kasia Kowalska podsumowała swoje poprzednie związki: „Jestem neurotyczką i to jest ciężkie..."

Alan Andersz i Tomasz Karolak, Gala rozdania Wiktorów, WARSZAWA. 31.05.2008
Fot. Digital/East News
Alan Andersz i Tomasz Karolak, Gala rozdania Wiktorów, Warszawa 31.05.2008

Alan Andersz i Blanka Winiarska, Taniec z gwiazdami 8 edycja, 29.08.2008
Fot. DIGITAL/EAST NEWS

Alan Andersz i Blanka Winiarska, Taniec z gwiazdami 8 edycja, Warszawa 29.08.2008

Alan Andersz 11 lat temu przeżył tragiczny wypadek

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 11. lat temu w nocy z 17 na 18 lutego 2012 roku. Na jednej z imprez Alan Andersz spadł ze schodów i miał uderzyć głową o donicę. Po przewiezieniu do szpitala trafił na stół operacyjny, gdzie wykonano mu trepanację czaszki, a sam gwiazdor zapadł w śpiączkę farmakologiczną. Mimo niskich prognoz na przeżycie aktor wyszedł z tej walki zwycięsko. Dziś Alan Andersz ma się dobrze i sam dodaje otuchy innym.

Kilka lat temu na Instagramie Alana Andersza  pojawił się wyjątkowy post. „18.02 Ważna data dla mnie. 8 lat temu o godzinie, o której wrzucam ten post, 2 lekarzy walczyło o moje życie na bloku operacyjnym. Nie poddali się, naprawili. Z tego co pamiętam, na które zdjęciu trzymam mam ok. 40-50 szwów. To, że lekarze się nie poddali i dokonali niemożliwego, dało mi moc do tego, żebym i ja się nie poddał. W momentach słabości bardzo często sobie powtarzałem: "Lekarze operowali mnie 7-8h ze świadomością, że szanse na przeżycie mam marne i nie poddali się. To komuś ma zależeć na moim życiu bardziej niż mi??!! Nie może tak być..”, napisał Alan Andersz i wyraził medykom dozgonną wdzięczność.

Na słowa uznania zasłużył też szereg innych, niż lekarze osób. „Dziękuję Sebkowi i Rafałowi, że pojechali za karetką do szpitala, dziękuję całej ekipie szpitala MSW w Warszawie za opiekę, dziękuję rodzicom za gadanie do mnie kiedy oddychała za mnie aparatura. Dziękuję wszystkim, co trzymali kciuki i wierzyli, że z tego wyjdę. Wyszedłem. Inaczej patrzę na wszystko! Jest pięknie:) ŻYCIE JEST PIĘKNE!!:)”, napisał pod sam koniec aktor i dodał, że dziś zaraża pozytywną energią innych potrzebujących. „Staram się przekazywać wiedzę, którą złapałem komu tylko mogę, żeby uświadomić, że nawet z najciemniejszej doliny da się wyjść. Nie poddawajcie się kochani! Trzymam za Was kciuki! KIMKOLWIEK JESTEŚ ŻYCZĘ CI DOBRZE!!!:)”, można było przeczytać na jego Instagramie obok zdjęcia jego zszytej głowy.

CZYTAJ TAKŻE:  Krzysztof Ibisz pożegnał "zastępczą Mamę". Zamieścił w sieci poruszający wpis

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Alan Andersz (@alandersz)

Alan Andersz szczerze o skutkach wypadku i rehabilitacji

W 2019 roku będąc gościem w show Kuby Wojewódzkiego, Alan Andersz wrócił do czasu, kiedy miał rozłupaną czaszkę i walczył o życie. „Byłem ciągle operowany, widziałem strasznie dużo tragedii. [...] Wiem, co to cierpienie. Dlatego wiem, jak grać gościa, którego ojciec ma guza mózgu”, mówił nawiązując do swojej roli w serialu 39 i pół tygodnia. Duże poruszenie wywołało u aktora wspomnienie chwil, gdy podjął się rehabilitacji. Ulubieniec publiczności musiał uspokoić emocje i wziąć oddech, by opowiedzieć, że niewielu przyjaciół pozostało wtedy przy nim. Artysta młodego pokolenia czuł się bardzo samotny. „Bardzo wielu ludzi odeszło wtedy ode mnie. Nic w tym fajnego. Pamiętam, jak siedziałem w domu, gdy jeszcze nie mogłem chodzić. Potrzebowałem pomocy. Dzwoniłem do kilku przyjaciół i nikt akurat nie mógł wziąć mnie na spacer”, wyznał Andersz.

Po 4 latach ćwiczeń i leczenia, wziął pierwszy prysznic na stojąco. Wtedy zyskał dużo siły i pozytywnej energii. Zrobił sobie nawet na pamiątkę trudnego czasu tatuaż na kostce. „Mój tata kiedyś zobaczył to i zapytał, dlaczego mam diabła na kostce? Powiedziałem mu, "Tato, to jest Batman". [...] Batman jest super. Zrobiłem sobie go po wypadku już, jak większość moich tatuaży. W "Batmanie" Michael Caine powiedział "Wiesz, dlaczego upadamy Bruce? Żeby się nauczyć podnosić". To zdanie z jego aktorstwem było dla mnie tak potężne wtedy”, wyjaśnił jego znaczenie aktor.

W show TVN Alan Andersz wyznał też, że wspiera dziś innych, którzy się w podobnej do jego sytuacji. „Ostatnio czuję się mocny w pomaganiu. Dostaję mnóstwo wiadomości od ludzi po wypadkach, od bliskich osób po wypadkach. Staram się im pomóc. [...] Do kogoś znanego jest łatwiej im napisać. O historii mojego wypadku czytało też wiele osób. […] Pomagam, bo byłem tam. Ja wiem, co mi pomogło. Napisał do mnie gościu, który powiedział, że przydarzyło mu się to samo. Tylko on mnie rozumiał. On mnie wspierał i ja jego”, mówił aktor Kubie Wojewódzkiemu.

CZYTAJ TAKŻE: Alan Andersz opowiedział o swojej nietypowej pasji!

Polityka, Patryk Vega, premiera
Fot. AKPA

Alan Andersz na premierze filmu "Polityka", 2019 rok

Alan Andersz stawia na zdrowy styl życia 

Od bolesnego zdarzenia minęło już 11 lat. Aktor stosunkowo szybko wrócił do sprawności fizycznej sprzed tragedii. Od 2014 roku trenuje crossfit. Efekty ćwiczeń pokazuje w internecie. Jego umięśniona sylwetka robi imponujące wrażenie. Jakby tego było mało ukończył międzynarodowy kurs trenerski, dzięki temu motywuje inne osoby do zadbania o własne zdrowie i sylwetkę ciała, jednocześnie przestrzegając diety.

Sport to nie jedyna pasja, której ostatnio się poświęcił. Od pewnego czasu własnoręcznie tworzy na zamówienie meble i inne przedmioty codziennego użytku. Spawanie nie stanowi dla niego żadnego problemu, wręcz go odpręża. „Zawsze chciałem się nauczyć spawać, bo metal jest mocny. Zacząłem się zajmować też kamieniami, marmurem i granitem itd. Kamień to klasa i styl, drewno jest cieplutkie, a metal jest po prostu mocny. [...] Chciałem nauczyć się spawać dla spawania, poznałem różne techniki. Zrobiłem sobie meble do mieszkania. To jest super chillujące. W spawaniu podoba mi się, że tworzę nowe rzeczy. To jara mnie najbardziej. A jak to jest u kogoś w domu, to jest super”, wyznał w wywiadzie dla Dzień Dobry TVN.

Oczywiście nie zrezygnował z ukochanego aktorstwa. W 2019 roku po 10. latach przerwy, ponownie pojawił się na szklanym ekranie jako syn Tomasza Karolaka w serialu „39 i pół tygodnia”, przedstawiającym dalsze losy rodziny Jankowskich. W 2022 roku zagrał też w produkcji pod tytułem ,,Wygrać marzenia". Jedną z ostatnich produkcji, w której się pojawił jest „Krejzi Patrol”.

W 2022 roku aktor wyznał, że jest w terapii, która pomaga mu w odbudowaniu samooceny. „Nie ukrywam tego, że jestem w terapii od paru lat i szukamy tego, skąd to się wzięło i dlaczego tak jest, ale jest coraz lepiej. Trafiłem do show-biznesu, jak miałem 9 lat. Jesteś cały czas na świeczniku i nawet jak ci się wydaje, że nie jesteś, to jesteś. Wszystkie komentarze dzieci dookoła, które w tamtym momencie wydawały mi się nijakie, to po latach, kiedy mam swoją świadomość, widzę, że to miało sens”, mówił w rozmowie z Dzień Dobry TVN.

 

Alan Andersz jest też bardzo aktywny w swoich mediach społecznościowych. Często wstawia na Instagram zdjęcia z siłowni, podróży oraz archiwalne fotografie z okresu dzieciństwa. Z okazji 35. urodzin na profilu aktora pojawił się wpis. „35 lat temu przyszedł na świat on! Alan Andersz! Ziemia zwolniła, nad Warszawę nadciągnęły czarne chmury, pioruny cięły powietrze, zwierzęta ucichły. Nie było komórek, internetu oraz social mediów ALE… Świat wiedział, że tego dnia coś zmieniło się na zawsze, że życie na tej planecie już nigdy nie będzie takie samo.. 😁🤪🔥", napisał, a pod wpisem pojawiło się wiele ciepłych komentarzy i życzęń. 

Pomimo upływu lat i bolesnych doświadczeń, dalej drzemie w nim dużo pozytywnej energii. Alanowi życzymy wielu wspaniałych ról i aby nie tracił pogody ducha, którą w sobie bez wątpienia posiada.  

44 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, TVN, Alan Andersz
Fot. Piotr Matusewicz/East News

Alan Andersz na 44 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.