O TYM SIĘ MÓWI

Poznaj historię wielkiej przyjaźni Shannen Doherty i Luke'a Perry'ego!

Wzajemnie się wspierali, bo łączyło ich doświadczenie potwornej choroby...

Konrad Szczęsny 10 marca 2019 14:49

Mimo że w pierwszych sezonach kultowego Beverly Hills 90210 tworzyli parę, nikt nie podejrzewał, że ich relacja była silna także poza planem. Po śmierci Luke'a Perry'ego 4 marca 2019 roku Shannen Doherty, serialowa Brenda, na łamach People podkreśliła, że aktor był dla niej niezwykłym wsparciem, także wtedy, gdy w 2015 roku wykryto u niej nowotwór...

Shannen Doherty o śmierci Luke'a Perry'ego

Gwiazdy opery mydlanej dla młodzieży nie ukrywały, że nagła śmierć 52-letniego Luke'a Perry'ego była dla nich ogromnym szokiem i podkreśliły, że był dobrym człowiekiem, na którego można było liczyć w każdej sytuacji. Na szczególnie emocjonalne wyznanie zdobyła się wówczas Shannen Doherty, serialowa Brenda.

„Jestem w szoku. Mam złamane serce, bo straciłam przyjaciela. Mam tak wiele wspomnień z Lukiem, które sprawiają, że się uśmiecham, i które na zawsze pozostaną w moim sercu...”, zaznaczyła wzruszona.

Zdradziła jednocześnie, gdy w 2015 wykryto u niej nowotwór, kolega z planu zaoferował jej wsparcie i pomoc.

„Luke był inteligentnym, cichym, pokornym i ułożonym człowiekiem o złotym sercu i niekończącym się pokładzie uczciwości i miłości. Wyciągnął do mnie rękę podczas mojej nowotworowej podróży. Nasza więź pozostała nienaruszona”, podkreśliła.

Wcześniej, na swoim profilu w mediach społecznościowych zamieściła kilka zdjęć z Lukiem Perrym i podpisała je:

„Wczoraj rano dostałam telefon, który mnie zniszczył. Walczę z tą stratą i mam problem z moimi myślami. Ale moje serce łączy się z rodziną i przyjaciółmi, którzy zostali pobłogosławieni światłem w ich (i moim) życiu. Przetworzenie tego jest teraz niemożliwe”.

Shannen Doherty i Luke Perry - historia przyjaźni gwiazd Beverly Hills 90210

W serialu Beverly Hills 90210 tworzyli burzliwy związek, pełen wzlotów i upadków oraz rozstań i powrotów, który zakończył się w 1994 roku, gdy Shannen Doherty podjęła decyzję o odejściu z produkcji. Jednym z powodów miały być kiepskie relacje aktorki z innymi członkami ekipy, kłótnie i niesnaski. Pytana w wywiadach, serialowa Brenda odpowiadała, że dzięki rezygnacji z roli w serialu mogła zwolnić, odnaleźć siebie i tak pokierować swoją karierą, by uniknąć monotonii i zagubienia.

„Perry nie krył, że jego ulubioną serialową parą byli właśnie Brenda i Dylan. Gdy wziął udział w spotkaniu z fanami wraz z Jasonem Priestleyem, Tori Spelling i Jennie Garth w Bloomingdale, wyraził szacunek wobec tego, ile wniosła do produkcji Doherty. Tym samym zapewnił, że myśli o niej, podczas gdy zmaga się z chorobą”, czytamy w tekście Urszuli Korąkiewicz dla Wirtualnej Polski.

Mało kto wiedział, że aktorka utrzymywała kontakt poza planem z Lukiem Perrym. Ich relacje zacieśniły się w 2015 roku. Wtedy to, jak zwierzył się w rozmowie z Fox News gwiazdor, wykryto u niego w trakcie kolonoskopii zmiany przedrakowe. W tym samym czasie Shannen Doherty poinformowała, że zdiagnozowano u niej raka piersi.

„Żadnego z nas by tu nie było, gdyby nie Shannen. Wiele przeszła (...). Czasami jej zasługi są marginalizowane. Jest wielką częścią sukcesu tego serialu. Wiele mnie nauczyła. Cieszę się, że była moją partnerką na planie”, mówił wówczas aktor.

W wywiadach deklarował, że podziwia koleżankę z planu za to, jak dzielnie zmaga się z nowotworem i podejmuje walkę o powrót do pełni sił. 

„Jest bardzo dzielna. Jest wojowniczką. Myślę o niej i mam ją w sercu. Shannen wykorzystała okazję, by zwiększyć świadomość społeczeństwa o raku piersi. Ja wykorzystuję okazję, by przesłać jej moją miłość”,  mówił w 2017 r. na łamach Entertainment Tonight.

Na profilu aktorki w mediach społecznościowych od tego czasu pojawiło się sporo zdjęć z Lukiem Perrym. W ten sposób dawała do zrozumienia, że pozostają w przyjacielskich relacjach i wzajemnie się wspierają. Gdy 27 lutego 2019 roku aktor trafił po rozległym wylewie do szpitala, jego koleżanka z planu napisała w mediach społecznościowych: „Mój przyjacielu. Ściskam cię mocno i daję ci moją siłę. Dasz radę”.

Portalowi ET powiedziała natomiast, że trudno jej w ogóle o tym mówić, ponieważ boi się, że się rozpłacze. „Kocham go i on o tym wie. To Luke, to mój Dylan”, podkreśliła ze łzami w oczach.

Nic dziwnego, że śmierć ukochanego przyjaciela tak mocno nią wstrząsnęła...  

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Po raz pierwszy Joanna Krupa z mamą! Rozmawiają o kobiecości, mężczyznach i… mężach!