Daria Trafankowska, jam otw
Fot. Michal Gmitruk / Forum
Z ŻYCIA GWIAZD

Po rozwodzie tonęła w długach, nie miała pieniędzy na jedzenie. „Modliłam się, żeby znaleźć 10 złotych"

Daria Trafankowska nigdy nie ukrywała swoich problemów

Karol Sowa 25 marca 2024 09:06
Daria Trafankowska, jam otw
Fot. Michal Gmitruk / Forum

Miliony telewidzów pokochało jej rolę w serialu „Na dobre i na złe". Okazuje się jednak, że praca na planie tej produkcji pomogła jej stanąć na nogi. I choć Daria Trafankowska była niezwykle ciepłą i dobrą osobą, musiała stawić czoła wielu przeciwnościom losu.

Problemy finansowe Darii Trafankowskiej

Uchodziła za wspaniałą osobę. Daria Trafankowska musiała jednak pokonać wiele przeszkód. Największym problemem, niedługo po rozwodzie z Waldemarem Dzikim, który jej doskwierał, były problemy finansowe. Wielka sława i sympatia telewidzów nie miały przełożenia na jej zarobki... Co więcej, w latach 90. aktorka tonęła w długach i nie miała za co żyć.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Takim ojcem jest Paweł Małaszyński: „Było mnie mało, ale...”. Czy czegoś dziś żałuje?

Daria Trafankowska, plan serialu „Na dobre i na złe”, 04.09.2000 rok

Daria Trafankowska, plan serialu „Na dobre i na złe”, 04.09.2000 rok
Fot. Marian Miszkiewicz / Studio69 / Forum

Serial „Na dobre i na złe" pomógł Darii Trafankowskiej

Ulubienica publiczności nigdy też nie ukrywała swoich problemów i wprost mówiła między innymi o tym, że nie ma czego włożyć do garnka. Nie każdy też wie, że w tamtym czasie musiała zaopiekować się nie tylko synem, ale też chorą mamą. „Wizyty, lekarze, dyżury pielęgniarek i lekarstwa pochłaniały mnóstwo pieniędzy. Tonęłam w długach. Pożyczałam od jednych, żeby oddać innym. Były takie chwile, że szłam ulicą i modliłam się, żeby znaleźć 10 złotych", zwierzała się aktorka. 

Przełom w jej życiu nastąpił w 1999 roku, kiedy otrzymała propozycję zagrania w serialu „Na dobre i na złe". Daria Trafankowska nie zastanawiała się długo i niemal od razu przyjęła propozycję. Wiedziała, że musi mieć stałe źródło dochodu, które zapewni jej dobre i godne życie. „Przez pierwszy rok pracy oddawałam długi. Potem mogłam wreszcie wyremontować mieszkanie, poszłam do kosmetyczki, kupiłam sobie wymarzone perfumy. Zaczęłam odkrywać nieznane mi dotąd sfery życia i to jest naprawdę fantastyczne", mówiła z wielką radością w jednym z wywiadów. 

„Stać mnie nawet, by od czasu do czasu iść do wróżki, na co od dawna miałam ochotę", kontynuowała. Okazało się wówczas, że wróżka przepowiedziała jej kolejną miłość, która przyszła rok przed śmiercią aktorki. 

Na urodzinach kolegi ze studiów poznała Jana. Niemal od razu poczuła motylki w brzuchu, ta miłość była im pisana. Od słowa do słowa zrozumieli, że już wcześniej się poznali. Oboje studiowali razem w Łodzi na wydziale operatorskim. Niedługo potem Daria Trafankowska przyjęła oświadczyny. „Okazuje się, że na miłość nigdy nie jest za późno. Dla kobiety nie ma nic milszego, od poczucia, że jest kochana", wyznała. I choć mieli wyznaczoną datę ślubu, uroczystość nigdy się nie odbyła. Ich plany pokrzyżowała choroba aktorki, a niedługo potem jej śmierć. 

CZYTAJ TEŻ: Vito Bambino z Fryderyków wyszedł z niczym, gorzko skomentował porażkę. W sieci zawrzało

Daria Trafankowska, 2000 rok

Daria Trafankowska, 2000 rok
Fot. Michal Gmitruk / Forum

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.