Fot. TRICOLORS/East News
z życia gwiazd

Piotr Gąsowski wspiera ojca i pielęgnuje więź z nim. Kilka lat temu aktor pożegnał ukochaną mamę

Rodzina jest dla niego największą siłą i inspiracją

Marcjanna Maryszewska 16 kwietnia 2024 18:50
Fot. TRICOLORS/East News

Ceniony aktor filmowy i teatralny, sympatyczny prezenter i ulubieniec publiczności — Piotr Gąsowski obchodzi dziś 60. urodziny! Gwiazdor należy do grona osób, które chętnie pokazują swoje życie prywatne w mediach. Niedawno podzielił się zdjęciem z ukochanym tatą przy wyjątkowej okazji. Mało kto wie, kim byli kiedyś rodzice artysty.

[Ostatnia publikacja na VIVA! Historie: 25.04.2024 rok]

Mama Piotra Gąsowskiego była Rosjanką. Jego rodzice poznali się w stolicy ZSRR

Piotr Gąsowski urodził się 16 kwietnia 1964 r. jako syn wybitnego profesora i utalentowanej malarki. Rodzice aktora poznali się osiem lat wcześniej w stolicy ZSRR, skąd pochodziła jego mama, Nina. Oboje studiowali na uczelni technicznej — tak rozpoczęła się ich znajomość, która z czasem przerodziła się w piękne i głębokie uczucie. W 1958 r. pani Nina i pan Włodzimierz stanęli na ślubnym kobiercu i na stałe przenieśli się do Polski.

Piotr Gąsowski z rodzicami i synem Jakubem, 23.03.2015 r.

Fot. Tomasz Zukowski/East News

Swoje gniazdko początkowo uwili w Mielcu, gdzie też przyszli na świat ich synowie: najpierw Igor, a później Piotr. Później cała rodzina trafiła do Poznania. Gdy dzieci nieco dorosły, ich mama postanowiła skończyć malarstwo i spełniać się w roli artystki. Jej talent doceniono w całym kraju, a obrazy prezentowano na licznych wystawach. "Każdy z nich jest przygodą. Na ogół siadając przed sztalugą, wiem, co bym chciała osiągnąć. Lecz czym skończy się ta wędrówka, nigdy do końca się nie wie. Jest to fascynujące! Uwielbiam malować" — zwykła mówić. (cyt. za Pomponik.pl)

W tym samym czasie Włodzimierz Gąsowski robił karierę naukową na Politechnice Poznańskiej. Nie każdy wie, że jest on cenionym profesorem Wydziału Inżynierii Lądowej i Transportu! Dziś jednak mężczyzna przebywa na zasłużonej emeryturze.

CZYTAJ TAKŻE: Znajomi nie dawali im szans, oni kochali się do szaleństwa. Po latach utarli wszystkim nosa

Piotr Gąsowski pożegnał mamę. Z ojcem jest niezwykle blisko

W 2018 r. rodzina Gąsowskich pogrążyła się w głębokiej żałobie po śmierci pani Niny. Kobieta zmarła 5 listopada, lecz informacja przedostała się do mediów wiele tygodni później. W drugą rocznicę jej śmierci na Instagramie aktora pojawił się wyciskający z oczu łzy wpis.

"Dziękuję Ci Mamusiu za miłość, ciepło, wsparcie, mądrość, którą mi dałaś, którą dałaś całej naszej wielkiej rodzinie i naszym przyjaciołom [...] Jesteśmy z Ciebie bardzo dumni, że zostawiłaś po sobie tyle piękna i dobra! Bardzo Cię Mamusiu kochamy! I za tobą tęsknimy! Tęsknimy jak cholera! Ale dajemy radę! Dzięki Tobie, Mamusiu", pisał w 2020 r.

Piotr Gąsowski z mamą Niną

Aktor wielokrotnie zwracał też uwagę na to, jak wielką siłą w tej sytuacji wykazał się jego ojciec...

"Jesteś tatusiu dla naszej wielkiej rodziny jej głową, a od kiedy odeszła nasza wspaniała mamusia i babcia, a twoja ukochana żona Nina, również jej szyją" — pisał Piotr Gąsowski w jednym z urodzinowych wpisów. Prezenter pielęgnuje więź z tatą, który w marcu br. skończył 91 lat. Z tej okazji zamieścił na Instagramie wspólne zdjęcie, ponownie kierując do niego najpiękniejsze życzenia. Stało się to coroczną tradycją.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Jadwiga Staniszkis doczekała się jedynej córki. Poróżniły je poglądy polityczne, po latach stały się nierozłączne

"Zawsze mogliśmy i możemy liczyć na Jego, czułość, bezwarunkową miłość i Wielkie Serce! Kochany Solenizancie! Liczymy nadal na Twoje mądre rady, na nasze wspólne przebywania, na rozmowy, na, razem przeżywane, radości i na to, że będziesz czuł się zdrowo i szczęśliwie jeszcze na… mojej 90- ce i dużo, dużo dłużej! I Ty też możesz na nas liczyć! Dajesz nam wszystkim, również, ogromną nadzieję na to, że…można być młodym w Twoim pięknym wieku!", czytamy.

Z okazji urodzin życzymy Piotrowi Gąsowskiemu wszystkiego dobrego, najpiękniejszych chwil i wspomnień w gronie rodzinnym!  

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.