Marzena Kipiel-Sztuka, partner Mariusz Piesiewicz, Gwiazdorskie ostatki, luty 2003
Fot. Euzebiusz Niemiec/AKPA
historie miłosne

Los zadał Marzenie Kipiel-Sztuce potworny cios. Ukochany odszedł na jej oczach, nie mogła pogodzić się z jego odejściem

„Nie miała szczęścia w miłości, a jak miała, to krótko”

Olga Figaszewska 9 czerwca 2024 14:00
Marzena Kipiel-Sztuka, partner Mariusz Piesiewicz, Gwiazdorskie ostatki, luty 2003
Fot. Euzebiusz Niemiec/AKPA

Większość osób kojarzyło ją z komediowej roli w hicie – Świat według Kiepskich. Prywatnie życie Marzeny Kipiel-Sztuki nie było usłane różami. Artystka mierzyła się z wieloma przeciwnościami, a los jej nie oszczędzał. Największym ciosem była dla niej strata ukochanych osób. Przed laty pożegnała czterech partnerów. Jednym z nich był Mariusz Piesiewicz. Odszedł nagle. „Umarł na moich oczach”, wspominała aktorka. Jej serce rozpadło się wtedy na kawałki.

Marzena Kipiel-Sztuka i Mariusz Piesiewicz – historia miłości

Artystka miała za sobą trudne doświadczenia. Marzena Kipiel-Sztuka w przeszłości nie miała szczęścia w miłości. Pierwszym mężem gwiazdy „Świata według Kiepskich” był Konrad Sztuka, producent filmowy oraz reżyser. Ich związek zakończył się po dziesięciu latach wspólnego życia. Marzena Kipiel-Sztuka o rozpad małżeństwa obwiniała swój pracoholizm. „Byłam zafascynowana pracą. Teatr był dla mnie najważniejszy. Nie umiałam też zdecydować się na dziecko. Jak wielu artystów za bardzo skupiałam się na sobie”, mówiła [cytat za Na Żywo]. Mężczyzna zmarł po walce z rakiem w 2005 roku.

Po pewnym czasie serce aktorki skradł operator filmowy – Mariusz Piesiewicz. Ich uczucie narodziło się na planie serialu „Świat według Kiepskich”, a w dodatku w atmosferze skandalu. Producent był wówczas żonaty, miał dzieci. Związek aktorki i Mariusza Piesiewicza był pełen zawirowań i emocji. Rozstawali się, by znów do siebie wrócić. Gdy wydawało się, że wszystko zaczyna się układać — przetrwali medialną burzę i wyjaśnili sobie wszystkie nieporozumienia — nastąpił dramatyczny zwrot.

Był 2005 rok. Mariusz Piesiewicz odszedł nagle mając zaledwie 44 lata. Przyczyną śmierci nagły wylew, którego doznał podczas pracy. „Umarł na moich oczach”, wspominała Marzena Kipiel-Sztuka.

Czytaj też: Był jednym z najbogatszych Polaków, prowadził biznes z Robertem Lewandowskim. Teraz prokuratura bada okoliczności jego śmierci

Marzena Kipiel-Sztuka z mężem, Mariusz Piesiewicz, 2003
Fot. Niemiec/AKPA

Marzena Kipiel-Sztuka z mężem, Mariusz Piesiewicz, 2003

„Nie miała szczęścia w miłości, a jak miała, to krótko”, mówili jej bliscy

Jej świat runął, aktorka doświadczyła smutku, cierpienia i straty. „Właściwie nikomu z moich bliskich tak naprawdę nie pozwoliłam do końca „odejść”. Oni wciąż są w mojej głowie. Moje uczucia są jak huśtawka – raz góra, raz dół”, opowiadała w rozmowie z Plejadą. Po śmierci Mariusza Piesiewicza aktorka związała się z Przemysławem Buksakowskim. Pobrali się, planowali wspólne życie i wspólnie pokonywali kryzysy. Niestety, los rozdzielił ich przedwcześnie. Marzena Kipiel-Sztuka całkowicie się załamała. Dzięki wsparciu najbliższych oraz terapii udało jej się wydostać ze świata mroku. „Po jego śmierci załamałam się, dopadła mnie depresja i koniec końców wylądowałam w ośrodku psychiatrycznym. Tak naprawdę doszłam do siebie po pięciu latach”, tłumaczyła w Fakcie.

W jednym z  wywiadów zwierzyła się, że wszystkich partnerów pożegnała zbyt wcześnie. „Swoich związków nie odbieram w kategoriach niefartu, pecha, czy złego losu. Tak się ułożyło, że wszyscy moi partnerzy, a było ich czterech, nie dożyli do pięćdziesiątki”, opowiadała w Fakcie. Czwartym mężczyzną, o którym wspomniała była jej pierwsza miłość z czasów, gdy chodziła do Technikum Budowlanego. „On uczył się w zawodówce na murarza, ale miał też ukończoną szkołę muzyczną i był niezwykle utalentowanym i zdolnym chłopakiem”, zwierzała się w Fakcie.

Aktorka starała się z nadzieją patrzeć w przyszłość i nigdy nie przestała wierzyć w miłość, chociaż spotykała się z bardzo nieprzychylnymi komentarzami. Jak opowiadała, jedną z najgorszych rzeczy, jaką usłyszała, był pseudonim „czarna wdowa”: „Usłyszałam to kilkukrotnie. Że mam złą karmę, która powoduje śmierć najbliższych” żaliła się. Mimo to wciąż patrzyła w przyszłość z nadzieją. „Nie tracę nadziei, że pewnego dnia miłość przyjdzie do mnie nieoczekiwanie” przyznała w rozmowie z „Na Żywo”. 

Tego dnia niestety nie udało się jej dożyć. Aktorka zmarła 9 czerwca 2024 r. po długiej walce z chorobą...  

Sprawdź też: Złamane życie Marzeny Kipiel-Sztuki. Przeżyła dramat na planie „Świata według Kiepskich”, zmagała się z depresją...

Źródło: Pudelek, Świat Seriali, Teleshow, Fakt, Świat Gwiazd

Marzena Kipiel-Sztuka, plan serialu „Świat według Kiepskich”, 04.02.2006 rok
Fot. TOMASZ ZUKOWSKI/East News

Marzena Kipiel-Sztuka, plan serialu „Świat według Kiepskich”, 04.02.2006 rok

Marzena Kipiel-Sztuka, Lubomierz, 14.08.2016. XX Ogolnopolski Festiwal Filmow Komediowych Sami Swoi, 2016
Fot. Krzysztof Jarczewski / Forum

Marzena Kipiel-Sztuka, Lubomierz, 14.08.2016. XX Ogolnopolski Festiwal Filmow Komediowych Sami Swoi, 2016

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.