Marek Perepeczko, jam otwarciowe
Fot. East News
Z ŻYCIA GWIAZD

50 lat temu zagrał Janosika, później zmienił się nie do poznania. Tak przez lata wyglądał Marek Perepeczko

Po „Janosiku” usunął się w cień na wiele lat

Maria Elas 5 stycznia 2024 07:55
Marek Perepeczko, jam otwarciowe
Fot. East News

W latach 60. Marek Perepeczko cieszył się ogromną popularnością. W szczególności kojarzony był jako kultowy dziś „Janosik”, który rozkochał w sobie tysiące Polek, a Polakom sprawił wiele kompleksów. Później zmienił się nie do poznania. Od śmierci aktora minęło już ponad 18 lat. Przypominamy, jak wyglądał w ciągu swojej wieloletniej kariery!

Marek Perepeczko: początki kariery. Tak wyglądał w młodości

Marek Perepeczko urodził się 3 kwietnia 1942 r. w Warszawie jako syn Floriana Perepeczki, warszawskiego powstańca. Jako dziecko był chorowity i raczej szczupły, jednak w okresie dorastania przerósł wszystkich swoich kolegów, a z biegiem czasu dzięki treningom wioślarskim oraz koszykarskim zbudował także sportową sylwetkę. Chociaż początkowo wszystko zapowiadało, że zostanie zawodowym sportowcem, Marek Perepeczko postawił na aktorstwo. Gdy ukończył 23 lata dostał dyplom PWST. W tej szkole również udało mu się poznać swoją przyszłą żonę, Agnieszkę Fitkau, z którą rok później wziął ślub. 

Agnieszka Fitkau Perepeczko i Marek Perepeczko historia miłości
Fot. Jan Rozmarynowski / Forum

Marek Perepeczko, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, audycja Tele Echo, Warszawa, 1971 r.

Po raz pierwszy Marek Perepeczko stanął na scenie w sztuce „Garść piasku” Jerzego Przeździeckiego na deskach warszawskiego Teatru Klasycznego. Później zaczął grać w filmach. Zobaczyć można go było m.in. w Panu Wołodyjowskim, Kolumbach oraz Weselu.

Zobacz także: Zagrał w serialu Siedem życzeń, porzucił karierę. Daniel Kozakiewicz za oceanem poznał swoją żonę, nie myśli o powrocie do telewizji

Marek Perepeczko jako Janosik
Fot. East News
Marek Perepeczko jako Janosik, 1974 r.

Po sukcesie „Janosika” Marek Perepeczko zniknął z ekranów na lata 

Przełomowym momentem w karierze Perepeczki była jednak tytułowa rola, w której obsadzono go w „Janosiku”. Serial kręcono przez dwa lata, by w 1974 r. zawitał na ekranach polskich telewizorów. Jednak po ogromnym sukcesie na próżno było szukać jego kolejnych ról. Aktor na lata zniknął ze świata filmu. Powrócił do niego dopiero w latach 90., gdzie jego najbardziej rozpoznawalną rolą został komendant z „13. posterunku”, w którym grał u boku m.in. Cezarego Pazury czy Aleksandry Woźniak. 

Janusz Kłosiński: aktor wyklęty kariera największe role biografia jak potoczyło się życie aktora żona dzieci stan wojenny 
Fot. PAP/CAF/Maciej Sochor

Janusz Kłosiński, Marek Perepeczko, „Janosik” 1974 r. 

Ostatnią produkcją, w której pojawił się Marek Perepeczko, byli „Dublerzy” z 2006 r. Niestety aktor nie doczekał się premiery: Zmarł nagle na zawał serca w nocy z 16 na 17 listopada 2005 w Częstochowie. Pochowany został na  cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.  

Czytaj również: Zuzanna Łapicka wierzyła, że jej rodzice tworzą wzorcowe małżeństwo. Po latach zrozumiała, że żyła złudzeniami

Fot. Majewski / AKPA

Marek Perepeczko, Joanna Jędrejek, 13. posterunek

Marek Perepeczko, Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach
Fot. PIOTR GAJEK/East News

Marek Perepeczko, Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach

Marek Perepeczko, Festiwal Filmów Komediowych, 15 września 2004 r.
Fot. Zawada/AKPA

Marek Perepeczko, Festiwal Filmów Komediowych, 15 września 2004 r.

Fot. Kaszuba / AKPA

Agnieszka Fitkau-Perepeczko, Marek Perepeczko, 8.12.2005

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.