Gabriela Kownacka
Fot. Michał Gmitruk / Forum
DZIECI GWIAZD

W ostatnich chwilach mogła liczyć na jego wsparcie. Syn Gabrieli Kownackiej był przy niej do samego końca

Dla niej zrezygnował z pracy i studiów...

Karol Sowa 25 maja 2023 15:56
Gabriela Kownacka
Fot. Michał Gmitruk / Forum

Mija 13 lat od śmierci wspaniałej aktorki... Gabriela Kownacka zagrała między innymi w serialu „Rodzina zastępcza" czy filmie „Matki żony i kochanki". Uchodziła za niezwykle ciepłą i dobrą osobę. W życiu zawodowym wciąż się realizowała i spełniała marzenia. Prywatnie była w związku małżeńskim, które trwało zaledwie 10 lat. I choć ta miłość nie przetrwała próby czasu, Gabriela i Waldemar Kownaccy doczekali się syna. Dzisiaj Franciszek ma już 40 lat.

Artykuł aktualizowany 30.11.2023 roku

Gabriela Kownacka i Waldemar Kownacki — historia miłości

„To była bogini, wchodziła na plan i wszyscy byli w nią wpatrzeni", przyznała Maryla Rodowicz, która wraz z Gabrielą Kownacką zagrała w serialu „Rodzina zastępcza". Jej wdzięk i niepowtarzalną urodę dostrzegł też Waldemar Kownacki. Poznali się na studiach w warszawskiej PWST. O trzy lata straszy aktor dbał o swoją dziewczynę, jak o największy skarb. To właśnie ona stała się jego oczkiem w głowie. Wręczał jej wówczas prezenty i... szył sukienki. Ich uczucie każdego dnia rosło w siłę. Już w 1975 roki stanęli na ślubnym kobiercu. Niedługo potem zamieszkali razem na warszawskim Powiślu, a osiem lat później na świat przyszedł ich syn — Franciszek. I choć wydawało się, że ich związek będzie trwał długo, już w 1985 roku postanowili wziąć rozwód. Rozeszli się w zgodzie i zostali przyjaciółmi.

„Miała wspaniały związek z Waldemarem Kownackim, bo dobrali się fantastycznie. To była wyjątkowo piękna para i wspaniali ludzie. Ich związek nie przetrwał próby czasu, ale pozostała piękna przyjaźń. Taka miłość zdarza się raz na milion. Po rozwodzie nie znalazła godnego następcy Waldemara", mówiła Laura Łącz w jednym z wywiadów. 

CZYTAJ TEŻ:  Córka Marty Kaczyńskiej studiuje z synem Angeliny Jolie! Wybrali naprawdę wymagającą uczelnię

Gabriela Kownacka, 2000 rok

Gabriela Kownacka, 2000 rok
Fot. Michał Gmitruk / Forum

Kim jest Franciszek Kownacki, syn Gabrieli Kownackiej?

Aktorka nie planowała kolejny raz wychodzić za mąż, jej rodziną i najważniejszym mężczyzną stał się wówczas syn, o którego bardzo dbała. On okazał się dla aktorki największym prezentem, darem i wsparciem. „Już nie muszę mieć nikogo, żeby oswoić upływ czasu. Nie potrzebuję już przeglądać się w czyichś oczach, by szukać potwierdzenia, że ciągle jestem piękna i wartościowa. Nie muszę podobać się wszystkim ani jako aktorka, ani kobieta. To dodaje skrzydeł!", mówiła w rozmowie z Na Żywo. 

Przypomnijmy, że po rozwodzie ulubienica widzów związała się z Witoldem Adamkiem. Następnie na jej drodze pojawił się Krzysztof Janczar. Ta relacja również nie trwała długo. Z niektórych źródeł wynika, że nie miał on dobrego kontaktu z synem artystki. Mimo to aktorzy zostali przyjaciółmi. „Ja zdecydowałam, że moja rodzina to tylko ja i mój syn. Wiem, że w tym momencie większość ludzi pomyśli: »Wybrała samotność, bo rozczarowała się związkiem z mężczyzną«. Albo: »Nie jest spełniona jako kobieta«. Ale ten wybór to moja droga. Kropka", deklarowała. 

Gabriela Kownacka chciała dla Franciszka jak najlepiej. Z tego powodu postanowiła na jakiś czas zrezygnować z pracy. „Miałam przekonanie, że chcę jak najdłużej być przy dziecku, że nie powinnam robić tak, by zostawiać niemowlę i wracać do tego zawodu", wyjaśniała w jednym z wywiadów. Gdy jej syn podrósł, postanowiła wrócić do aktorstwa. Żałowała jednak, że nie może poświęcić mu wystarczająco dużo czasu. „Mamy nie było bardzo często w domu. Cały czas pracowała bardzo intensywnie i czasami musiałem mieć opiekunkę. Były różne. Czasem była babcia, czasami byłem u ojca, który niedaleko mieszkał, a później już zostawałem sam. To jakoś mamę dręczyło", przyznał Franciszek w biografii jego mamy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dominika Chorosińska ma szóstkę dzieci, a przed laty przeżyła chwile grozy. Jej synkowi groziła utrata wzroku

Gabriela Kownacka — choroba. Mogła liczyć na wsparcie byłego męża i syna

Mówiła, że jest feministką. Była konsekwentna i rzetelnie podchodziła do powierzonych jej zadań. Zachwycała niebanalną urodą i niezwykłym talentem. Uchodziła też za jedną z najlepszych polskich aktorek. Niestety pokonała ją choroba. I choć walczyła do samego końca, ból był nie do zniesienia. Organizm się poddał. Przypomnijmy, że w 2004 roku u ulubienicy widzów zdiagnozowano nowotwór piersi. Niestety cztery lata później wykryto u niej glejaka mózgu. To bardzo podłamało artystkę. Gdy zaczęła czuć się gorzej, zrezygnowała z pracy i usunęła się w cień.

Odcięła się od znajomych, nie chciała, aby ktokolwiek widział, jak cierpi. Uważała, że lepiej, by zapamiętano ją jako zdrową, silną i piękną kobietę... „Nawet na planie jej choroba była tematem tabu. Mało kto miał jakieś wieści o Gabrysi. […] Chciałam też odwiedzić ją w domu, ale ona nie chciała żadnych telefonów. Producentka serialu uprzedziła nas, żeby do niej nie chodzić, bo nikt nie ma tam wstępu. Zawsze była piękna i zapewne nie chciała się pokazać w złej formie", mówiła Maryla Rodowicz.

W tamtym czasie mogła jednak liczyć na wsparcie byłego męża i ukochanego syna, który podobno zrezygnował ze studiów i pracy, aby w pełni poświęcić się w pomoc ukochanej mamie. „Gabriela czuła się źle i coraz gorzej. Waldek opiekował się byłą żoną, bo mimo rozwodu i rozstania, łączyła ich wielka przyjaźń. Mówił, że kontakt z Gabrielą był chwilami ograniczony. Pod koniec życia nie był w stanie stwierdzić, czy ona ma kontakt z otoczeniem, czy też nie", przyznała Laura Łącz.

Gabriela Kownacka odeszła 30 listopada 2010 roku w Warszawie. Miała wówczas 58 lat. 

CZYTAJ TEŻ:  Zmarł wokalista „Chłopców z Placu Broni”. Miał 52 lata

Gabriela Kownacka, 2000 rok

Gabriela Kownacka
Fot. Michał Gmitruk / Forum

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.