Marta Lipińska
Fot. Jan Morek/PAP -
HISTORIA MIŁOŚCI

Dziś jest żoną Englerta, ale przed laty Marta Lipińska zostawiła męża, za którego wyszła z wielkiej miłości

Dlaczego się rozstali?

Apolonia Podstawka 17 maja 2024 15:45
Marta Lipińska
Fot. Jan Morek/PAP -

Marta Lipińska prywatnie kojarzy się przede wszystkim z Maciejem Englertem, są małżeństwem od 1968 roku, doczekali się dwójki, dorosłych już dzieci, córki Anny – kostiumolożki i syna Michała, cenionego operatora. Ale Maciej Englert nie był pierwszym wyborem Marty Lipińskiej. Czyją żoną była sławna aktorka i dlaczego ten związek się rozpadł?

Marta Lipińska, Krzysztof Winiewicz i… Beata Tyszkiewicz

Marta Lipińska urodziła się 14 maja 1940 roku w Borysławiu, koło Lwowa. Po wojnie rodzina przyjechała do Polski, do Warszawy. Marta w liceum zafascynowała się teatrem, zbierała pieniądze, by kupić bilet do teatru. Skończyła warszawską Szkołę Teatralną, wszystkim się podobała, uznano ją za zjawisko, Aleksander Bardini powiedział do przejętej egzaminami dziewczyny: „No mała, co ty się przejmujesz. W porządku. Masz to jak w banku, spokojnie".

Szybko zrobiła karierę, trafiła do znakomitego Teatru Współczesnego w Warszawie, zagrała m.in. w filmie „Salto” słynnego pisarza i reżysera Tadeusza Konwickiego. Byłą piękną dziewczyną, z ogromnym powodzeniem. Sama wspominała, że miała wielu adoratorów, mylili się jej, myliło jej się, z kim umówiła się na randkę.

Zobacz też: Dla dzieci była gotowa zrezygnować z kariery. Marta Lipińska nie żałowała swojej decyzji ani przez chwilę

krzysztof winiewicz
Fot. Od lewej Kalina Jędrusik, Tadeusz Łomnicki i operator Krzysztof Winiewicz podczas pracy nad filmem "Niewinni czarodzieje", fot. PAP/CAF/Piotr Barącz

Na trzecim roku studiów poznała operatora filmowego Krzysztofa Winiewicza. Był od niej starszy o 7 lat. Miał już za sobą wielką miłość, jaką była dla niego Beata Tyszkiewicz. Aktorka wspominała go po latach jako „uroczego adoratora”. Widać z tych wspomnień, że miał fantazję i był oryginałem. Ale Beata Tyszkiewicz bawiła się nim. Mówiła: "Zgoda pójdę z tobą na spacer, ale jeśli kupisz mi reprodukcje Moneta".

Beata Tyszkiewicz w rozmowie z Aleksandrą Szarłat wspominała „Krzyś był niesamowity. Kiedyś kupił mi w prezencie jeża. Jeż się mnie bał, nie chciał jeść. Musiałam go oddać do sklepu zoologicznego. A Krzyś zaprenumerował mi codzienną gazetę chińską. Innym razem przysłał mi mapę z latarką. Na mapie napisał: "Wyruszyłem w Polskę", a ponieważ nie szukałam go, na znak protestu zgolił brodę i mi ją przysłał. Mówił: "Nie mam u ciebie szans, ponieważ twoja mama mnie lubi". A potem: "Już mnie nie lubisz, bo na mnie nie krzyczysz".

Zobacz też: Była gwiazdą Hollywood, upadła prawie na samo dno. Jak potoczyło się życie Tori Spelling?

Marta Lipińska i Krzysztof Winiewicz: historia miłości

Gdy Marta Lipińska i Krzysztof Winiewicz poznali się, uczucie do Beaty Tyszkiewicz było już wspomnieniem. Podobno Winiewicz oszalał na punkcie Marty Lipińskiej. Pojawiła się w jego życiu na planie filmu przygodowo-sensacyjnego „Czerwone berety”. Byli w sobie bardzo zakochani. Ślub wzięli w końcu lat 50. Do głowy im nie przyszło, że będzie to miłość z datą ważności. Pozostali małżeństwem dziesięć lat. Marta Lipińska, kiedy debiutowała w roli żony, była na trzecim roku studiów. Miała za sobą różne flirty i romanse, ale to był dla niej pierwszy poważny związek. A jednocześnie po latach, wspominając tamten czas, mówiła: „Byłam młoda i niedojrzała”.

Krzysztof Winiewicz był zdolnym operatorem, pracował przy ówczesnych hitach: „Zezowatym szczęściu” Andrzeja Munka, „Niewinnych czarodziejach’ Andrzeja Wajdy. Wyjeżdżał, zostawiał żonę samą na długie tygodnie, ona nie mogła z nim pojechać, bo grała w teatrze. "Zdarzało się, że nie widywaliśmy się przez kilka tygodni. Za często byłam sama. To nie służy małżeństwu", powiedziała w jednej z rozmów.

lipinska  i mrozowska
Fot. Marta Lipińska i Zofia Mrozowska, próby w Teatrze Współczesnym, 1967 rok, fot. Andrzej Wiernicki/Forum

Bardzo się kochali, ale mieli inne oczekiwania – Marta Lipińska chciała grać, rozwijać się jako aktorka, robić karierę, Krzysztof Winiewicz pragnął mieć żonę, która siedzi w domu i czeka na niego z obiadem. Był zazdrosny o Martę, okazało się też, że nie stroni od alkoholu. Stawał się wtedy drażliwy i skłonny do kłótni.

Oboje zaczęli dostrzegać, że w codzienności słabo sprawdzają się jako para. Już jako mężatka Marta Lipińska miała romans z kolegą z teatru, Tadeuszem Łomnickim. Ale przerwała go, nie zdecydowała się odejść od męża. Tamaryszek, jak nazywała Łomnickiego, miał 35 lat i był już po dwóch rozwodach. Miał trzecią żonę, hrabiankę Teresę Sobańską. 

marta lipinska  i jan englert
Fot. Marta Lipińska i Maciej Englert, Sopot, 2013 rok fot. Engelbrecht/AKPA -

Marta Lipińska i Krzysztof Winiewicz: historia rozstania

Być może Marta Lipińska i Krzysztof Winiewicz pokonaliby życiowe przeszkody. Chcieli być razem. Sama Marta Lipińska myślała, że będzie to uczucie do końca życia. Jednak w 1968 roku na przyjęciu u Barbary Wrzesińskiej 28-letnia gwiazda poznała młodszego o sześć lat aktora 22-letniego Macieja Englerta. Zakochali się w sobie. Ona próbowała powstrzymać to uczucie, była mężatką. Wielu znajomych nie dawało szans ich związkowi, mówili, że Marta popełnia błąd. Ale to Maciej Englert okazał się mężczyzną jej życia.

Był jedyny, inny niż wszyscy pozostali. Z Krzysztofem Winiewiczem rozwiedli się w 1968 roku, ale pozostali przyjaciółmi. On zawsze mówił o niej z sentymentem. Marta Lipińska wspominała, że została z „jedną walizeczką”, nie miała gdzie mieszkać, wróciła do mamy. Zaczęła nowe życie. Krzysztof Winiewicz zmarł w 1986 roku, miał zaledwie 53 lata.  

Maciej Englert i Marta Lipińska

Niewielu wie, że są braćmi, spotykają się raz do roku. Tak wygląda relacja Jana i Macieja Englertów
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Nie pokochali się od razu, kilka lat temu pokonali kryzys. Hania Żudziewicz i Jacek Jeschke o drodze o ślubu

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.